Po dwa triumfy w domowym wyścigu mają Tadej Pogačar i Primož Roglič. W tym roku żaden z nich nie stanie się najbardziej utytułowanym kolarzem w historii Tour of Slovenia, bowiem obu Słoweńców zabraknie na starcie. Kto pod ich nieobecność wygra?
Tour of Slovenia to wyścig, który może świetnie kojarzyć się polskim kibicom. Triumf w klasyfikacji generalnej mają bowiem w swoim dorobku dwaj kolarze znad Wisły – Rafał Majka (2017) i Przemysław Niemiec (2005). Obaj stali także na innych stopniach końcowego podium – ten pierwszy był przed rokiem drugi, starszy z nich zajął zaś 2. lokatę w 2006 roku. Rafał zgarniał także po drodze 3 etapy, dwa takowe ma na swoim koncie Seweryn Kohut, a Przemek wygrywał na jednym odcinku w 2005 roku.
W tym roku obejrzymy w Słowenii trójkę biało-czerwonych – o etapy spróbuje powalczyć sprinterski duet Stanisław Aniołkowski & Alan Banaszek z Human Powered Health, a swoim kolegom pomagać z pewnością będzie Cesare Benedetti (BORA – hansgrohe). Wielu może kojarzyć, że pierwotnie na liście startowej była także ekipa HRE Mazowsze Serce Polski, ale tu posłużę się cytatem z mediów społecznościowych Dariusza Banaszka (pisownia oryginalna):
Na Węgrzech Tour de Hongrie nasz zawodnik w reprezentacji swojego kraju Viktor Filutás właśnie ukończył wyścig Dookoła Węgier w którym mieliśmy startować jako Team ale niestety #uci UCI podjęło inną decyzję, spóźniliśmy się z opłatą rejestracyjną do Pro Series o dwa dni ? ( warto dodać że ten cykl daje przejrzystość dopingową w którym nasi kolarze są częściej niż wszyscy inni zawodnicy objęci kontrolą dopingową). Tour Słowenia Tour of Slovenia również nie pojedziemy z racji tej że właśnie to samo UCI ograniczyło ilość ekip kontynentalnych z innych krajów do dwóch
— napisał 14 maja na Facebooku Dariusz Banaszek.
Prostując fakty – opłatę ekipy HRE Mazowsze Serce Polski zaksięgowano dopiero 20 maja, stąd brak obecności polskiej grupy na Węgrzech. Nie można się dziwić, że tak duża organizacja wymaga dokładnego dotrzymywania terminów. Co do drugiej części o UCI i ich ograniczenia… taki zapis widnieje w przepisach od co najmniej 2017 roku (przepis 2.1.005, 4. strona przepisów UCI), acz zdarzało się, że był naginany w przypadku braku zainteresowanych drużyn wyższych dywizji. Cóż, tym razem tak się nie stało.
Trasa
Wyścig będzie liczył 5 etapów, a kolarze różnych specjalności mogą w tym czasie znaleźć coś dla siebie. Wszystko otworzy 188,6km między Celje a Rogašką Slatiną. Niby wygląda to na szansę dla sprinterów, acz kilka ząbków i kręte drogi mogą mocno utrudnić pracę pociągom i najszybszym w stawce. Zapewne na metę wpadnie jednak dość duża grupa.

Dokładnie tak samo zapowiada się drugi etap z Žalec do Ormož. Długo będzie płasko, acz w końcówce czeka biblijnie brzmiąca górska premia w Jeruzalem (4,5km; 2,7%), na której momentami jest przeszło 7% – czy wszyscy sprinterzy poradzą sobie z tą trudnością?

Powtórkę z rozrywki otrzymamy także trzeciego dnia. Między Grosuplje a Postojną ulokowano 3 górskie premie, z których najtrudniejsza Rakitna (9,3km; 5,5%) ulokowana została w pierwszej części etapu. Kluczowa dla losów odcinka może być jednak zmarszczka nie opisana żadną premią – w końcówce na kolarzy czeka długi na 2800 metrów ząbek o średnim nachyleniu 6,2%, z którego do mety pozostanie tylko 13 kilometrów.

Skoro miało być dla każdego coś dobrego to pora na próbę dla górali. Ta będzie nieco prostsza niż te, które bywały już w historii, bowiem meta nie znalazła się na szczycie żadnego z podjazdów, a po zjeździe. Zanim jednak kolarze dotrą ze stolicy Słowenii Ljubljany do Kobaridu to czekają na nich górskie premie Topol (3,5km; 9%), Kladje (10,7km; 3,3%) i dwukrotnie pokonywany Kolovrat (10,1km; 8,9%). To tu rozegrają się losy klasyfikacji generalnej 29. Tour of Slovenia.

Finałowy etap to podjazd po starcie, na którym zapewne zawiąże się odjazd, następnie dłuuugo, długo płasko, a na koniec… górska premia na Trškiej Gorze (1,7km; 9,8%). Z jej szczytu do mety pozostanie tylko 9,5km, co z pewnością może pokonać niejednego sprintera.

Pogoda
Aura będzie dla kolarzy wyjątkowo korzystna – brak opadów, temperatury w okolicach 20-25 stopni Celsjusza, słaby wiatr i słońce, które nieraz przysłaniać będą chmury. Wygląda na to, że o losach zwycięstwa zdecydują aspekty czysto sportowe.
Faworyci
Pod nieobecność największych gwiazd słoweńskiego kolarstwa o sukces przed własną publicznością spróbuje powalczyć trzeci przed rokiem Domen Novak (UAE Team Emirates). Jego ekipa w razie czego może też postawić na Diego Ulissiego, acz wydaje się, że Włoch tym razem został oddelegowany do pomocy swojemu klubowemu koledze.
Główni konkurenci? Zdaje się, że będą to Giovanni Aleotti (BORA-hansgrohe), Filippo Zana i Lucas Hamilton (Team Jayco AlUla), choć namieszać może też doświadczony Wout Poels (Bahrain-Victorious) czy zaskakująco pasywny podczas Giro d’Italia, ale zawsze groźny w imprezach niższych kategorii Lorenzo Fortunato (EOLO-Kometa).
Swoich sił z pewnością spróbują także zwycięzca tegorocznego Orlen Wyścigu Narodów i Karpackiego Wyścigu Kurierów, przedstawicie gospodarzy, 21-letni Gal Glivar (Adria Mobil), Jordi López (Equipo Kern Pharma), Matteo Badilatti (Q36.5 Pro Cycling Team) czy Moran Vermeulen (Team Vorarlberg).
Bardzo ciekawie zapowiadają się z kolei pojedynki sprinterów. Tych nie zabraknie na starcie 28. Tour of Slovenia, a najjaśniej w stawce świecą gwiazdy Dylana Gronenewegena (Team Jayco AlUla), Phila Bauhausa (Bahrain-Victorious) i Juan Sebastián Molano (UAE Team Emirates). Na papierze to ta trójka powinna podzielić między siebie wszystkie wygrane na „płaskich” etapach, acz jak wiadomo to jest sport i z pewnością zawodnicy z drugiego szeregu poszukają swoich skalpów.
Tu na solidnego kandydata do walki z gwiazdami World Touru wyrasta Stanisław Aniołkowski (Human Powered Health). Z pewnością o dobry wynik pokuszą się także Matteo Moschetti (Q36.5 Pro Cycling Team), Luca Colnaghi (Green Project-Bardiani CSF-Faizanè) czy 19-letni Dimitar Jovanoski (Adria Mobil).
Na osobny akapit zasługuje Matej Mohorič (Bahrain-Victorious), który od zawsze pokazywał, że przed własną publicznością lubi jeździć bardzo ambitnie. Górskie premie w końcówkach z pewnością posłużą mu do ataków i kto wie, może któregoś dnia Słoweniec oszuka peleton?
Transmisja
Wyścig będzie pokazywany na antenie Eurosportu 1 i w Playerze.
Lista startowa 28. Tour of Slovenia:
Dane dostarcza FirstCycling.com









