Fot.: Tour of Slovenia / SPORTIDA | Photo Agency

Kolarze Red Bull-BORA-hansgrohe zdominowali rywalizację na trasie 4. odcinka wyścigu Tour of Slovenia 2026 (2.Pro). Po zwycięstwo sięgnął Florian Lipowitz, a drugi był Giulio Pellizzari. Niemiec prowadzi również w generalce. 

Sobota miała być tym dniem, który zadecyduje o losach tegorocznego wyścigu. Panowie zmierzyli się z bardzo wymagającym etapem, który liczył sobie blisko 185 kilometrów (Kranj – Kranjska Gora). Szczególnie interesująco zapowiadał się podjazd Vršič (12,6 km ; 7,7%), zlokalizowany w końcowej fazie sobotniego odcinka.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 10:35. Zmagania otworzył lotny finisz Škofja Loka, na którym po 3-sekundową bonifikatę czasową sięgnął Joel Nicolau (Caja Rural-Seguros RGA). Jedną sekundę wywalczył tam Jakub Musialik (Wibatech Lubelskie Perła Polski).

W pewnym momencie wyścig opuścił Marcel Gladek (Factor Racing), a swojej szansy szukał Radosław Frątczak (Wibatech Lubelskie Perła Polski). Na górskiej premii 2. kategorii Dražgoše jako pierwszy zameldował się Jon Agirre. Finalnie w ucieczce dnia znaleźli się Jon Agirre (Euskaltel-Euskadi), Josh Burnett (Burgos Burpellet BH), Stefan de Bod i Byron Munton (Modern Adventure Pro Cycling), Alessio Martinelli (Bardiani CSF 7 Saber), Anže Ravbar (Factor Racing), Gorka Corres (Caja Rural-Seguros RGA) oraz Fausto Masnada (MBH Bank CSB Telecom Fort). Mieliśmy też kilkuosobową grupkę pościgową.

Czołówka miała nieco ponad 2 minuty zapasu nad peletonem. Na lotnym finiszu Bled najlepszy okazał się Jon Agirre, który wywalczył 3-sekundową bonifikatę czasową. 116 kilometrów przed metą ucieczka miała 2,5 minuty zapasu nad grupą pościgową oraz ponad 5 minut przewagi nad peletonem. Kraksę zanotowali niestety Davide Persico (MBH Bank CSB Telecom Fort) i Michele Gazzoli (Solution Tech NIPPO Rali). Na intensywną pracę zdecydowali się zawodnicy Red Bull-BORA-hansgrohe. Dzięki temu dogoniona została grupka pościgowa, a strata do czołówki spadła do 4 minut. Do mety pozostało 90 kilometrów.

Wielu kolarzy zdecydowało się na pożegnanie z wyścigiem, a w tym gronie znaleźli się m.in. Radosław Frątczak Kacper Majewski z Wibatech Lubelskie Perła Polski. Ich los podzielili Davide Persico i Michele Gazzoli, którzy uczestniczyli wcześniej w kraksie, ale też Paul Wright z Modern Adventure Pro Cycling. Jako pierwszy z czołówki odpadł Alessio Martinelli. Na lotnym finiszu Trbiž / Tarvisio równych sobie nie miał Jon Agirre, który wywalczył tam 3 sekundy bonifikaty czasowej. Kolejnym zawodnikiem, który stracił kontakt z czołówką był Anže Ravbar. W peletonie tempo dyktował lider wyścigu – Laurence Pithie (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Na premii górskiej 3. kategorii Predil najmocniejszy okazał się Jon Agirre. Hiszpan był tego dnia bardzo aktywny i dzięki temu był wirtualnym liderem klasyfikacji górskiej. Czołowa szóstka miała 3 minuty przewagi nad peletonem, a do mety pozostało 50 kilometrów. Po pewnym czasie Ravbar zdołał powrócić do ucieczki. Wyścig opuścili natomiast Ziga Hamun (Pogi Team Gusto Ljubljana), Antonio Jesús Soto (Equipo Kern Pharma) i Paul Hennequin (Euskaltel-Euskadi).

28 kilometrów przed metą w czołówce doszło do podziału, a z przodu znaleźli się Jon Agirre, Fausto MasnadaByron Munton. Peleton tracił około 2 minuty. Rozpoczęła się kluczowa wspinaczka na Vršič (12,6 km ; 7,7%). Z peletonu odpadł Laurence Pithie, natomiast kontakt z czołówką stracił Munton. Mocno jechał tam Masnada. Munton został złapany przez grupę faworytów, w której tempo nadawał Mattia Cattaneo (Red Bull-BORA-hansgrohe). Jechało tam około 15 zawodników.

Z tej grupy najmocniej prezentowali się kolarze Red Bull-BORA-hansgrohe, a konkretniej Florian Lipowitz Giulio Pellizzari, którzy zgubili Jakoba Omrzela (Bahrain-Victorious). Pomagał im w tym kolega z ekipy – Ben Zwiehoff. Lipowitz i Pellizzari dojechali do 2-osobowej czołówki, a następnie zostawili za sobą najpierw Masnadę, a potem Agirre. 19 kilometrów przed metą Lipowitz oraz Pellizzari mieli 15 sekund zapasu nad Agirre, 20 sekund nad Masnadą oraz 30 sekund przewagi nad grupką pościgową, w której jechał m.in. Omrzel.

Grupka Omrzela wkrótce dogoniła Masnadę, a później Agirre. Na solo ruszył Florian Lipowitz. Niemiec nadrobił 15 sekund nad Włochem i pojawił się oczywiście jako pierwszy na szczycie, zdobywając 15 punktów do klasyfikacji górskiej i stając się liderem tego rankingu. Do mety pozostało 10 kilometrów. Pellizzari zbliżał się do swojego kolegi z zespołu, a Omrzel tracił już blisko 1,5 minuty. Ostatecznie Pellizzari dojechał do Lipowitza.

Omrzel nieco nadrabiał i 4,5 kilometra przed metą miał 1 minutę i 8 sekund straty do prowadzącej dwójki. Wkrótce kolarze Red Bull-BORA-hansgrohe wjechali na finałowy kilometr. Omrzel znów trochę tracił. Ostatecznie ze zwycięstwa na 4. odcinku Tour of Slovenia 2026 mógł się cieszyć Florian Lipowitz, który został również nowym liderem generalki. Drugi był Giulio Pellizzari, a podium uzupełnił Jakob Omrzel. Słoweńska impreza zakończy się w niedzielę.

Wyniki 4. etapu Tour of Slovenia 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułGiro d’Italia Next Gen 2026: Aubin Sparfel najlepszy na Piana delle Mele
Następny artykułTour Szlakiem Mazurskich Twierdz 2026: Steininger najlepszy, Tobiasz Pawlak znów drugi
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze