Na sobotnim etapie, indywidualnej jeździe na czas, rozstrzygną się losy całego Tour de France. Dla Andy Schlecka to ostatnia szansa na odebranie żółtej koszulki Alberto Contadorowi.
Przedostatni odcinek Wielkiej Pętli z Bordeaux do Pauillac liczy 52 kilometry. To sporo jak na czasówkę, jednak nie jest ona trudna, gdyż 18 etap jest zupełnie płaski. To jedyna, poza prologiem, walka z czasem na tegorocznym Tour de France.
Na trasie będą dwa pomiary czasu, na 18 i 36 kilometrze.
Wśród faworytów do zwycięstwa należy wymienić Mistrza Świata w tej specjalności, Fabiana Cancellarę (Saxo Bank), Bradleya Wigginsa (Team Sky), Davida Millara (Garmin), Luisa Leona Sancheza, Christophera Moreau (Caisse d’Epargne). Nie należy zapominać o liderze, Alberto Contadorze (Astana), który także nieźle sobie radzi z czasem.
W zeszłym roku podczas czasówki Alberto Contador dołożył Andy Schleckowi 1:44, jak będzie w tym roku ? Przekonamy się już w sobotę około godziny 17, kiedy to linię mety przekroczy ostatni zawodnik.
Początek transmisji w Eurosporcie o 14:15.







żeby contadorowi spadł łańcuch, wtedy będzie fair jego zwycięstwo, inaczej jak dla mnie to Andy jest zwycięzcą.