Jeden z trzech Kanadyjczyków w Israel Start-Up Nation Alex Cataford przedłużył o dwa lata swoją umowę. Przypomnijmy, że drużyna z Izraela pozyskała ostatnio czterokrotnego zwycięzcę wyścigu Tour de France Chrisa Froome’a.
Cataford powiedział, że w drużynie Israel Start-Up Nation, której barwy reprezentują także dwaj jego rodacy James Piccoli oraz Guillaume Boivin czuje się jak w domu.
– Chociaż tożsamość tego zespołu jest w pełni izraelska, to czuć w niej także kanadyjskie wpływy. To jest wspaniałe, ponieważ możemy dzielić się historiami o naszych rodzinnych miastach, spotykać się, a także rozumiemy się wzajemnie. Poza tym drużyna Israel Start-Up Nation jest jak społeczność kanadyjska – otwarta i przyjazna dla każdego, dlatego czujesz się tutaj jak w jednej wielkiej rodzinie
– skomentował przedłużenie swojego kontraktu Cataford.
Warto wspomnieć, że poza trzema wyżej wymienionymi kolarzami, narodowości kanadyjskiej są także współwłaściciele drużyny Sylvan Adams, Kevin Ham oraz mechanik Andreas Beckett-Watt.
Obecnie w peletonie World Tour jest tylko sześciu kolarzy spod flagi z klonowym liściem. Poza trzema zawodnikami drużyny Israel Start-Up Nation są to: Michael Woods (EF Pro Cycling), Hugo Houle (Astana) oraz Antoine Duchesne (Groupama-FDJ).
– Niezbyt wielu Kanadyjczyków ściga się na najwyższym poziomie. Ja czuję się zaszczycony będąc jednym z nich i zawsze jestem za to wdzięczny wielkiej kolarskiej społeczności w Ottawie, skąd pochodzę. Mówiąc szczerze bez nich nie ścigałbym się na takim poziomie jak teraz
– przyznał Alex Cataford.
W kolejnych dwóch latach 26-latek chce rozwijać się równolegle z drużyną.
– Chcę być dobrym, pomocnym kolarzem dla liderów klasyfikacji generalnej i kontynuować to swoje marzenie w drużynie Israel Start-Up. Natomiast kiedy dostanę jakąś szansę dla siebie, to będę chciał ją wykorzystać. I tak, najbardziej chciałbym, aby to się zdarzyło podczas GP Montréalu lub Quebecu
– zakończył Kanadyjczyk.




