fot. Team Ineos

Chris Froome nie będzie najlepiej wspominał tego sezonu. Doświadczony Brytyjczyk znów doznał urazu. Tym razem w… kuchni.

Do tej niezbyt przyjemnej sytuacji doszło na początku tego tygodnia, gdy Froome używał kuchennego noża tak nieudolnie, że przeciął sobie kciuk. Szybko okazało się, że konieczna będzie operacja, która została przeprowadzona w piątek wieczorem.

Natomiast wczoraj, krótko po jej zakończeniu Brytyjczyk wrzucił tweeta, w którym krótko opisał całą sytuację:

„Odniosłem kontuzję w bardzo głupi sposób – rozciąłem sobie kciuk nożem kuchennym i uszkodziłem ścięgno. Aby umieścić je z powrotem we właściwym miejscu potrzebna była operacja przeprowadzona wczoraj w nocy. Trzymajcie za mnie kciuki przez kilka następnych tygodni.”

Nie wiadomo jeszcze kiedy Froome będzie mógł wrócić na rower, jednak wątpliwe by niefortunny wypadek przesunął jego powrót do ścigania – w końcu i tak planował go dopiero na 2020 rok. Cała sytuacja może jednak nieco wpłynąć na jego przygotowania i sprawić, że podczas kluczowych momentów sezonu będzie odrobinę słabszy niżby chciał.

Poprzedni artykułZnowu góry! – zapowiedź 15 etapu Vuelta a Espana 2019
Następny artykułPrimoż Roglić: „To będą dwa ciężkie dni”
Bartek Kozyra
Magister politologii, ale bardziej niż polityka pasjonuje go sport. Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością. W liceum wygrał finał międzyklasowego turnieju z drużyną Kacpra Krawczyka.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze