fot. Lidl-Trek

3 listopada miała miejsce prezentacja trasy Giro d’Italia 2027. Kilka słów na jej temat powiedział w wywiadzie Luca Guercilena, dyrektor ds. kolarstwa w RCS Sport. Włoch poruszył w swojej wypowiedzi niezwykle głośną w ostatnim czasie kwestię bezpieczeństwa. 

Luca Guercilena przy okazji prezentacji trasy Giro d’Italia 2027 został zapytany rzecz o powody poprowadzenia trasy w taki, a nie inny sposób. Wyścig zagości na trzech torach wyścigowych znanych z Formuły 1. Tory Misano i Mugello będą metą kolejno etapów nr 4. i 11. Na torze Monza zawodnicy będą startować do etapu jazdy indywidualnej na czas, która zostanie rozegrana jako 15. etap wyścigu. Guercilena potwierdził, że zabieg ten był celowy, gdyż ma na celu zwrócenie uwagi na kwestię bezpieczeństwa podczas wyścigów:

Inicjatywa ulokowania sprinterskich finiszów na torach wyścigowych zrodziła się z chęci wsłuchania się w głosy kolarzy, którzy chcieli zwiększenia bezpieczeństwa podczas wyścigów. Tory są szerokie i to sprawia, że końcówki sprinterskich etapów będą bezpieczniejsze. Z punktu widzenia rywalizacji zapewnia to również sportowcom bardzo szeroki obszar na mecie, co pozwala im osiągać najlepsze wyniki, przy zachowaniu bezpieczeństwa. Wierzymy, że Giro d’Italia, które również odgrywa rolę w promowaniu kultury kolarskiej, może promować wykorzystanie torów wyścigowych jako nowych centrów dla drużyn młodzieżowych, umożliwiając młodym kolarzom trenowanie w bezpiecznym otoczeniu. Daje to rodzinom spokój ducha, wiedząc, że ich dzieci mogą jeździć na rowerze w bezpiecznym otoczeniu.

– przekonywał Luca Guercilena.

Ostatnim etapem wielkiego touru kończącym się na torze wyścigowym był 4. etap Tour de France 2023. Doszło wówczas do serii kraks, w której ucierpiało wielu zawodników. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

 

Poprzedni artykułMedia: Primož Roglič może podjąć ostateczną decyzję jeszcze w tym tygodniu
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze