Fot.: Giro d'Italia

Team Visma | Lease a Bike była pierwszą drużyną, której przedstawiciele postanowili ocenić zaprezentowaną 3 listopada trasę Giro d’Italia 2027. W ekipie przyjęto przebieg trasy z zadowoleniem, ale na decyzje personalne jest stanowczo za wcześnie. 

Team Visma | Lease a Bike jest ekipą, która zwyciężyła w dwóch ostatnich edycjach Giro d’Italia (w 2025 za sprawą Simona Yatesa, w 2026 triumfował Jonas Vingegaard). O ile trasa Tour de France nie do końca mogła pasować Jonasowi Vingegaardowi ze względu na stosunkowo małą ilość gór, tak we Włoszech wytyczono bardziej wymagającą trasę. Nic więc dziwnego, że w zespole przebieg trasy włoskiego wielkiego touru został przyjęty z zadowoleniem:

Aby wygrać Giro d’Italia, trzeba posiadać szeroki wachlarz umiejętności. To sprawia, że ​​jest to naprawdę ekscytujące wyzwanie. Pierwszy weekend daje różnym kolarzom szansę na zaistnienie, a wkrótce potem rozpoczyna się pierwszy prawdziwie górski etap. Jednak jazda na czas to etap, na który szczególnie czekam. To coś, co nie zdarza się zbyt często, ale zawsze dostarcza ogromnych emocji.

– ocenił z zadowoleniem Marc Reef, dyrektor ds. wyścigów w holenderskiej ekipie. 40-latek przyznał, że trudności we włoskim wyścigu będą rosnąć z tygodnia na tydzień, co sprawi, że impreza będzie interesująca od początku do końca:

Wyścig z każdym etapem będzie coraz trudniejszy. Zdecydowanie najcięższy będzie trzeci tydzień. Królewski etap z Mortirolo i Gavią to oczywiście fantastyczny odcinek z bogatą historią. Etap z metą na Monte Zoncolan w przeddzień zakończenia wyścigu będzie naprawdę czymś wyjątkowym. To będzie spektakularne zakończenie Giro. Giro d’Italia zawsze kryje w sobie niespodzianki, a organizatorzy po raz kolejny opracowali wyjątkową trasę. Oprócz najsłynniejszych podjazdów ponownie eksplorują mniej znane tereny. To piękna trasa dla wszechstronnych zawodników. Dokładnie przeanalizujemy trasę, zanim opracujemy najlepszy możliwy plan.

– zakończył 40-latek.

Po prezentacji tras Tour de France i Giro d’Italia pojawiają się sugestie, że Jonas Vingegaard powinien rozważyć obronę tytułu w Giro d’Italia. Tak czy inaczej, na oficjalne decyzje w tej sprawie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Poprzedni artykułGrupa Kai Rysz kończy działalność
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze