fot. Soudal Quick-Step Pro Cycling Team

Niemiecka formacja Lidl-Trek jest bardzo aktywna na rynku transferowym, ale wielu obserwatorów zwraca uwagę na to, że finalnie w ekipie wylądowało zbyt wielu mocnych zawodników. Tego samego zdania jest Patrick Lefevere – były menedżer zespołu Soudal Quick-Step. 

Polityka transferowa Lidl-Treka od dłuższego czasu wywołuje w środowisku kolarskim spore emocje. To samo tyczy się trwającego obecnie okienka transferowego. Oficjalnie w niemieckim zespole wylądowali już Felix Gall, Igor Arrieta, Jordi Meeus, Gregor Mühlberger, Jordan Jegat, Georg Zimmermann oraz Héctor Álvarez (awans z ekipy rozwojowej). Dużo mówi się też o tym, że do niemieckiej drużyny ma dołączyć Filippo Ganna (Netcompany INEOS). Dla Het Nieuwsblad postanowił to skomentować Patrick Lefevere.

Zastanawiam się: jaki jest plan w Lidl-Treku? Mają zwyczaj łapać zawodników, którzy zazwyczaj nie są dostępni na rynku. W zeszłym roku byli to Juan Ayuso i Derek Gee-West, a teraz najwyraźniej będzie to Filippo Ganna. Może jest za tym jakiś wielki plan, ale ja go nie widzę. To wygląda jak układanie nazwisk bez prawdziwej sportowej logiki. Budowanie zespołu opiera się na równowadze. Jeśli chcesz często wygrywać, trzeba mieć wystarczająco dużo liderów, ale jednocześnie wystarczającą liczbę pomocników. Czytam teraz, że kilku pomocników w Lidl-Treku otrzymuje oferty do pół miliona euro za rozwiązanie kontraktu. Dzieje się to w momencie, gdy do zespołu dołączają Meeus, Jegat, Gall i Arrieta, z których każdy ma już na koncie zwycięstwa odniesione w tym roku. Ta równowaga mi nie odpowiada

– uważa Patrick Lefevere.

Transfer Filippo Ganny do Lidl-Treka nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony, a więc w tym przypadku musimy uzbroić się w cierpliwość. Jeśli chodzi jednak o oficjalne ruchy na sezon 2027, to na ten moment w niemieckiej formacji widnieją m.in. takie nazwiska, jak: Juan Ayuso, Felix Gall, Derek Gee-West, Jonathan Milan, Mads Pedersen, Jordan Jegat, Héctor Álvarez, Igor Arrieta, Thibau Nys, Jordi Meeus, Gregor Mühlberger, Quinn Simmons czy też Mathias Vacek. Podpisany kontrakt ma też Mattias Skjelmose, ale dużo mówi się o tym, że Duńczyk w najbliższym czasie opuści niemiecką formację.

Poprzedni artykułRobin Orins zakończył karierę
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze