Fot.: Kaja Rysz Facebook / Tour de Pologne Women

Choć aktualnie polscy kibice znajdują się w doskonałych humorach, bo złoty medal mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas juniorek zdobyła Maria Okrucińska, to jednak są też powody do niepokoju. Kaja Rysz udostępniła na swoim profilu relację, z którego wynika, że jej rower zaginął. Polka ma przed sobą występ w wyścigu ze startu wspólnego elity. 

Z pewnością nie tak Kaja Rysz wyobrażała sobie początek światowego czempionatu. Kaja została powołana do składu reprezentacji Polski w elicie kobiet, na wyścig ze startu wspólnego (razem z Dominiką Włodarczyk, Kasią Niewiadomą, Martą Lach i Martą Jaskulską), ale teraz ma spore powody do niepokoju, o czym świadczy jej relacja w mediach społecznościowych. Okazuje się, że Polce zaginął rower i Kaja czeka na niego już kilka dni, a wyścig ze startu wspólnego zbliża się wielkimi krokami…

Wciąż czekam na mój rower, który zaginął 3 dni temu! Wyścig w ramach mistrzostw świata już w sobotę [26 września – przyp. red.] – sytuacja oczywiście nie jest idealna

– napisała w swojej relacji Kaja Rysz.

Miejmy nadzieję, że wszystko zakończy się szczęśliwie i kolejne dni będą dla Polki pełne dobrych chwil. Trzymamy kciuki za to, aby Kaja pokazała się z dobrej strony na trasie wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet, mając przy tym nadzieję, że nasze reprezentantki wywalczą tam krążek i wyjadą z Montrealu w doskonałych humorach.

Fot.: Kaja Rysz – Facebook

Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Poprzedni artykułMaria Okrucińska: „Tak, jestem mistrzynią świata!”
Następny artykułBenjamín Noval: „Chcę podziękować wszystkim, zwłaszcza mojej rodzinie”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

„Zaginął” to dość eufemistyczne określenie… Tu nie ma co czekać, aż się nagle „znajdzie” tylko trzeba organizować jakiś zastępczy chyba.

R. S.
R. S.

Czy zatem do Kanady nasi zawodnicy zostali wysłani (tzn. mogli zabrać) tylko jeden rower? Wydaje mi się że biorą jeszcze jeden treningowy i mają oprócz tego jeszcze dwa tak samo ustawione do startu. Czy w przypadku defektu mogą jeszcze skorzystać z neutralnego serwisu, czy już tego nie ma, tego na 100% nie wiem, ale wówczas rower nie jest już tak dokładnie ustawiony pod konkretnego zawodnika, do tego dochodzą często inne bloki i pedały.