Za nami 2. dzień rywalizacji w ramach 7. edycji Sowiogórskiego Touru. Daniem głównym były dziś zmagania elity kobiet, która toczyła bój nie tylko o wygraną na 2. etapie, ale i medale Górskich Szosowych Mistrzostw Polski. Zwycięstwo etapowe, obronę prowadzenia w klasyfikacjach generalnej oraz górskiej, a także tytuły w elicie i wśród orliczek zgarnęła Martyna Szczęsna z MAT Atom Deweloper Wrocław. W sumie rywalizowało dziś kilkanaście kategorii, a oto podsumowanie dnia.
Drugiego dnia zmagań w ramach 7. edycji Sowiogórskiego Touru na starcie zobaczyliśmy wiele różnych kategorii – od elity kobiet, poprzez juniora i juniorkę, juniora młodszego i juniorkę młodszą, aż po młodzików i młodziczki oraz żaków i żakinie, a także towarzysze całej imprezie zmagania dzieci oraz amatorów. Na wszystkich czekały selektywne rundy wokół Ostroszowic, które nie zawierały praktycznie metra płaskiego terenu, a łączne przewyższenie na pętli o długości 8,73 kilometra wynosiło 215 metrów. Oznaczało to, że w najstarszych kategoriach do pokonania było przeszło 2 tysiące metrów w pionie na niespełna 90 kilometrach. W przypadku elity kobiet i jadących z nimi orliczek, a także juniorek oraz juniorek młodszych stawka była dziś dla polskich zawodniczek podwójna – walczono dziś nie tylko o wygraną na etapie i prowadzenie w klasyfikacji generalnej, ale i o medale Górskich Szosowych Mistrzostw Polski.


Jako pierwsi o 9:00 na trasę wyruszyli juniorzy młodsi, którzy ścigali się na dystansie 6 okrążeń, a tuż po nich na swoją rundę wyruszyli także żacy i żakinie. W przypadku panów do lat 17 rywalizacja od początku była dość selektywna – z każdym kolejnym okrążeniem w peletonie pozostawało coraz mniej zawodników spośród 113, który stanęli na starcie, by na półmetku główna grupa liczyła już tylko 22 kolarzy. Spora była w tym zasługa aktywności kolarzy UKS Avatar Silesia Team, w tym prowadzącego po 1. etapie Dawida Bartyzela, ale podczas przestoju podczas 5. rundy atakiem zaskoczył ich Uku Jarv (CFC Spordiklubi). Estończyk zdołał utrzymać swoją przewagę aż do mety i sięgnął dziś po zwycięstwo, a za jego plecami na kresce zameldowali się Leon Janikowski (SMS Świdnica) i Dawid Bartyzel (UKS Avatar Silesia Team). Leon Janikowski został nowym liderem wyścigu.
W trwających jednocześnie zmaganiach żaków wygrał Mikołaj Stogłos (GKK Stawiguda), najlepszą żakinią została Anna Szczepańska (GLKS w Jaworzynie Śląskiej).
Jako kolejni na trasę wyruszyli juniorzy, których wczorajszy prolog ukończyło 75. Na 1. rundzie zaatakowali Wojciech Skupin (KK Tarnovia), Stanisław Stelczyk (SMS Świdnica) oraz Jakub Jasensky (Rexonix Kovo Praha). Trójka utrzymała się na czele przez mniej więcej 4 okrążenia, ale z czasem doszła do nich grupa faworytów, w której kręcili Adam Drozdowski (UKS Copernicus Toruń CCC – SMS Toruń), Bartłomiej Jędrysek (WMKS Olsztyn), Wiktor Lutowski (VeloTalent Cycling Team), Maksymilian Korzeniowski (WLKS Krakus), Maciej Topa (SMS Świdnica), Hubert Blokesz (UKS Avatar Silesia Team) oraz Jan Bajdor (KTK Kalisz). Z czasem to właśnie ta siódemka odjechała, by na 8. okrążeniu odpadli od niej Topa i Korzeniowski. Efekt był taki, że piątka zawodników powalczyła o końcowe zwycięstwo, a to w pięknym stylu wywalczył Jan Bajdor. Ze stratą 8 sekund metę przeciął Hubert Blokesz, tuż za którym zmagania zakończył Adam Drozdowski. Na 5. miejscu do mety dotarł Bartłomiej Jędrysek, który tracąc 39 sekund musiał pogodzić się z utratą koszulki lidera. Tym został Adam Drozdowski.
O 14:45 na trasę ruszyło aż 6 różnych kategorii – ścigające się na dystansie 10 okrążeń kolarki elity i orliczki, mające do pokonania 6 pętli juniorki, rywalizujące na 4 rundach juniorki młodsze, a także młodzicy (3 pętle) i młodziczki (2 rundy). Zmagania od początku były bardzo dynamiczne, a peleton z rundy na rundę dzielił się. Jeszcze przed półmetkiem w głównej grupie pozostawało 18 zawodniczek, a z czasem ta zredukowała się do 10 pań. Ostatecznie te wszystko rozstrzygnęły między sobą dopiero na ostatnim podjeździe w Myśliszowie, gdzie po pewne zwycięstwo sięgnęła Martyna Szczęsna. Kolarka MAT Atom Deweloper Wrocław wzięła tym samym absolutnie wszystko – wygrała etap, umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej oraz górskiej, a także zgarnęła tytuł górskiej szosowej mistrzyni Polski zarówno w elicie, jak i wśród orliczek. 2. miejsce na etapie zajęła Sofia Ungerová (MAT Atom Deweloper Wrocław), 3. była Natalia Krześlak (TKK Pacific Nestle Fitness), która zgarnęła w ten sposób srebro GSMP w elicie. W tej brąz, a srebro wśród orliczek wywalczyła 4. Nadia Hartman (MAT Atom Deweloper Wrocław), a podium naszego czempionatu uzupełniła Laura Choma (Choma Racing TSR).
W ramach tego samego wyścigu rywalizowały juniorki i można powiedzieć, że były to zmagania na przetrwanie dla pań do lat 19. Najlepsza okazała się być Karolina Špicarová (VIF Cycling Development Team), a 2. miejsce zajęła nowa górska szosowa mistrzyni Polski Amelia Szymańska (UKS Copernicus Toruń CCC – SMS Toruń). Etapowe podium uzupełniła Michaela Jiroutková (VIF Cycling Development Team), zaś medale naszego czempionatu odebrały jeszcze dwie kolarki MAT Atom Deweloper Wrocław – srebrna Agata Sekta oraz brązowa Kinga Słomka.
W wyścigu juniorek młodszych prawdziwą dominację zaprezentowała Natalia Piróg (Pho3nix Cycling Team), która na metę dotarła z wielominutową przewagą nad rywalkami. Etapowe podium uzupełniły Elžbieta Seliavaite (Reprezentacja Litwy) i Nela Drabikova (Rexonix Kovo Praha), zaś medale Górskich Szosowych Mistrzostw Polski odebrała srebrna Oliwia Łyżwa (UKS Avatar Silesia Team) i brązowa Marta Mazurek (LKS GOS Mszana).
Zmagania młodzików po walce na finiszu wygrał Aleks Skowroński (Klub Kolarski Tarnovia Tarnowo Podgórne), najlepszą młodziczką została Marta Sekta (UKS Avatar Silesia Team).
Klasyfikacje generalne po 2. dniu rywalizacji
Wyniki Górskich Szosowych Mistrzostw Polski
Wszystko o Sowiogórskim Tourze 2026:










Świetny komentarz Panie Redaktorze na transmisji LIVE. Martyna Szczęsna bezkonkurencyjna. Całe szczęście, że ona wygrała…
Tak chaotycznie nie przekazuje się wyników sportowych.
To niestety w niedzielę będą przedstawione identycznie, tj. chronologicznie – kategoria po kategorii. Podczas gadania na solo przez kilka godzin nie jestem w stanie jeszcze równolegle napisać relacji, która zawierałaby jakiekolwiek fakty etc.
Szkoda Nadii Hartman, pierwszoroczna orliczka, a przegrywa srebrny medal w elicie, bo sędziowie niedopilnowali sposobu w jaki Natalia Krześlak wróciła do peletonu po upadku i to nie było tolerowane w środowisku wracanie do gurpy po samochodach. Szyszkowski czuję się bezkarny. Nie ma rady na te układy. PZKOL, sędziowie i ta cała banda leśnych dziadków szkodzą tylko, a nie przyczyniają się do podnoszenia poziomu polskiego kolarstwa. Gdzie organizatorzy myślą o wpisaniu tego do kalendarza UCI jak na takie cyrki pozwalają.