Niech żyje szosa! Trek zaprezentował całkowicie nową, karbonową wersję modelu Domane. Jest lżejszą, smuklejszą i nowocześniejszą odsłoną kultowego roweru typu endurance.

Stworzony z myślą o kolarzach poszukujących optymalnego połączenia szybkości, komfortu i wszechstronności, nowy Domane Carbon nawiązuje do najlepszych tradycji kolarstwa szosowego. Łączy w sobie klasyczny styl, zaawansowaną technologię włókna węglowego oraz prześwit na szersze opony, który bez obaw pozwala na przemierzanie dotychczas niedostępnych tras, także tych, na których w miejsce asfaltu pojawia się szuter.

Dopracowana konstrukcja i zaawansowany technologicznie karbon OCLV sprawił, że nowy Domane w wersji SLR jest aż o 305 gramów lżejszy od ramy poprzedniej generacji. W topowej specyfikacji Trek Domane SLR 9 AXS 1x Gen 5 redukcja masy jest jeszcze bardziej zauważalna – rower jest o niemal 953 g lżejszy od najlżejszego modelu poprzedniej generacji!

Połączenie klasyki z nowoczesnością

Nowy Trek Domane Carbon sprowadza kolarstwo endurance do tego, co najważniejsze: niskiej wagi, płynnej jazdy, pewnego prowadzenia roweru i wyglądu – połączenia szosowej estetyki z komfortem jazdy.

Rezultatem jest rower szosowy typu endurance, który choć nawiązuje do klasycznego, szosowego wyglądu, jednocześnie oferuje nowoczesne rozwiązania i bezkompromisowe osiągi, jakich oczekują współcześni kolarze.

Komfort, który cię nie spowolni

W piątej generacji Domane, Trek zrezygnował z systemu IsoSpeed na rzecz nowego podejścia do komfortu. Osiągnięto to poprzez specjalny układ włókien węglowych, możliwości założenia szerszych opon oraz nowym wsporniku siodełka tłumiącej drgania, a rower nadal zachowuje właściwości pochłaniania wibracji na poziomie aż 95% poprzedniej generacji (według kompleksowych pomiarów Treka przy standardowym ogumieniu).

  • Nowa sztyca została zaprojektowana tak, aby pracować w pionie i pochłaniać nierówności drogi, redukując zmęczenie podczas wielogodzinnych tras.
  • Nowy typ kierownicy z podniesionym o 20 mm chwytem, który zapewnia nieco bardziej wyprostowaną i wygodną niż na klasycznej szosie pozycję.

Trek Domane Carbon – Na cały dzień, na każdą nawierzchnię

Piąta generacja Trek Domane pomieści opony o szerokości do 40 mm, co przekłada się na lepszą przyczepność, wyższy komfort i pewność prowadzenia – zarówno na gładkim asfalcie, jak i tym, nieco bardziej podniszczonym, aż po jazdy na lekkim szutrze.

Sprawdzona geometria Road Endurance zapewnia stabilność przy dużych prędkościach i wygodę nawet podczas całodniowych wypraw. Punkty mocowania sakw umożliwiają łatwy montaż toreb na górną ramę, trójkąt ramy czy też błotników – jest to idealne rozwiązanie na trudne warunki pogodowe i dalsze wyprawy.

Jedna kompletna rodzina szosowa

Oferta karbonowych modeli Trek Domane została uproszczona, aby ułatwić wybór idealnego roweru:

  • Trek Domane SL – otwiera drzwi do świata karbonowych rowerów endurance w przystępniejszej cenie (ceny zaczynają się od 11499 PLN).
  • Trek Domane SLR – oferuje topowe osiągi, komponenty najwyższej klasy oraz pełny dostęp do programu personalizacji Project One.

Personalizacja w programie Project One

Dzięki usłudze Project One kolarze mogą skonfigurować swojego Domane dokładnie tak, jak chcą – począwszy od doboru komponentów po indywidualne malowanie. Bez dodatkowych opłat można dostosować m.in. szerokość kierownicy czy długość korby, wybierając wersję super lekką, bardziej aerodynamiczną, matową lub metaliczną.

Z okazji jubileuszu na rynek powraca również wyjątkowe malowanie Project One ICON No. 76. Ta specjalna edycja, stworzona na 50-lecie marki, będzie dostępna w liczbie zaledwie 124 egzemplarzy na całym świecie, wyposażonych w rocznicowe koła i unikalne detale wykończenia.

Szczegóły znajdziecie > TUTAJ

 

Poprzedni artykułCzech Tour 2026: Riley Sheehan lepszy od Bena Turnera
Następny artykułArctic Race of Norway 2026: Giovanni Lonardi zwycięzcą pierwszego etapu
Sławomir Niciński
"Master of disaster" Z wykształcenia operator saturatora; brak możliwości pracy w wyuczonym zawodzie rekompensuję jeżdżąc rowerem i amatorsko się ścigając, bardzo lubię też o tym pisać. Rytm tygodnia, miesiąca i roku wyznacza mi rower. Lubię się ścigać, i gdy jakiś wyścig mi nie wyjdzie, to wśród kolegów-kolarzy mówię, że jestem redaktorem sportowym, a gdy jakiś tekst mi nie wyjdzie, wśród redaktorów mówię, że jestem kolarzem-amatorem. I tylko do teraz nie rozgryzłem, czy bardziej lubię się ścigać, czy też pisać o tym, dlatego nadal zamierzam czynić i jedno i drugie, póki starczy sił.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
reko
reko

jakby zmienić napis na Canyon to bym się nie kapnął.

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Z tyłu kanuion z przodu orbeja, ale fajny.

Góral Świętokrzyski
Góral Świętokrzyski

Masakrycznie brzydki – kopia szwabskiego brzydala caniona🤮

Romet
Romet

Z domane została jedynie geometria, reszta to cięcie kosztów na każdym kroku, nawet schowek w ramie zlikwidowali… Czym oni chcą konkurować z chińczykami, chyba napisem na ramie 🤦

R. S.
R. S.

Ciekaw jestem ile sakw można do tej ramy przywiesić. Rama (przypuszczam że w średnim rozmiarze) 300 gram lżejsza od poprzedniego modelu będzie ważyć grubo poniżej 1 kg. Zakładając że na ów rower siądzie przeciętny amator o wadze rzadko poniżej 80 kg, plus sakwy i różnej jakości drogi, to o żywotność ramy i pośrednio całego roweru można przez długie lata naprawdę być spokojnym.