fot. Arctic Race of Norway

Giovanni Lonardi (Team Polti VisitMalta) wygrał 1. etap Arctic Race of Norway i został liderem wyścigu. Włoch triumfował po sprinterskim finiszu z głównej grupy.

Wyścig rozgrywany w Norwegii rozpoczął się od stosunkowo płaskiego odcinka z Evenes do Myre o długości 182 kilometrów. Pierwszego dnia do pokonania były trzy podjazdy 2. kategorii o zbliżonej trudności: Karingen Summit (2,5 km i 5,6%), Storvatnet Summit (2,7 km i 5%) i Storeidet Summit (1,6 km i 5,1%). Na liście startowej zabrakło polskich kolarzy.

Pierwszą ucieczkę tego wyścigu stworzyli: Victor Vercouillie (Team Flanders – Baloise), Eirik Vang Aas (Team Drali – Repsol), Henrik Teslo Fjellheim (Lillehammer CK Continental Team), Ludvik Holstad (Team Ringerike) i Morthen Wang Baksaas (Lucky Sport Cycling Team).

Morthen Wang Baksaas wygrał pierwszą premię górską, a na drugiej najlepszy okazał się Eirik Vang Aas. Na podjeździe na Storeidet Summit doszło do ataku z peletonu. Do ucieczki dołączyli jeszcze Teodor De Luca i Axel Kallberg (Lucky Sport Cycling Team). Wówczas główna grupa miała już mniej niż minutę straty do peletonu.

Ostatnią premię górską dnia wygrał Morthen Wang Baksaas i wywalczył koszulkę najlepszego górala. Chwilę później odpadł z czołówki razem z Henrikiem Teslo Fjellheimem.

Kolejnym ważnym punktem etapu był pierwszy przejazd na linii mety. Tam, na ponad 6 kilometrów przed metą do zdobycia były bonifikaty – 6, 4 i 2 sekundy. Peleton pozwolił jeszcze uciekinierom dojechać do tej premii. Jako pierwszy finiszował na niej Teodor De Luca przed Vercouillem i Holstadem.

Ostatecznie grupa zasadnicza doścignęła ucieczkę na 3 kilometry przed metą. Rywalizacja zakończyła się sprinterskim finiszem. Zwycięzcą etapu został Giovanni Lonardi (Team Polti VisitMalta). Dla Włocha to pierwsze zwycięstwo od roku, a przy okazji założy koszulkę lidera wyścigu. Na ostatnich metrach Lonardi wyprzedził Jasona Tessona (TotalEnergies). Czołową trójkę uzupełnił Riley Pickrell (Modern Adventure Pro Cycling).

Poprzedni artykułNowa odsłona Trek Domane: Lżejszy, smuklejszy i przygotowany na najdłuższe trasy!
Następny artykułSowiogórski Tour 2026: Szczęsna, Jędrysek, Sitkova i Bartyzel najlepsi w prologu
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze