fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

W gronie juniorek tytuł mistrzyni Polski w jeździe indywidualnej na czas obroniła Maria Okrucińska. 18-letnia Polka ponownie nie dała szans rywalkom, a po zakończeniu zmagań nasza obecnie najlepsza kolarka do lat 19 krótko podsumowała swój występ na warmińskich szosach.

W czwartek w Raszągu nieopodal Biskupca poznaliśmy pierwszych złotych medalistów Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym 2026. Do tego grona należy Maria Okrucińska, która wyraźnie triumfowała w jeździe indywidualnej na czas juniorek. Kolarka UKS Copernicus Toruń CCC / Grouwels-Watersley R&D Road Team po zakończeniu zmagań nie kryła swojego zadowolenia z tego sukcesu, choć droga do niego była dość wyboista.

Bardzo chciałam dzisiaj wygrać, obronić swoją koszulkę, tytuł mistrzyni Polski w jeździe indywidualnej na czas i super, że się to dzisiaj udało. Przed startem nie byłam zbyt pewna swojej formy, ponieważ nie trenowałam przez 3 tygodnie ze względu na kraksy i wstrząśnienie mózgu, wcześniej jeszcze była kontuzja ręki… Działo się przez ostatnie 2 miesiące, ale zrobiłam najlepszą pracę jaką mogłam. Przygotowałam się, stanęłam na starcie z myślą, że przygotowałam się najlepiej jak mogłam i zrobiłam swoje

— zaczęła Maria Okrucińska, ponownie mistrzyni Polski juniorek w jeździe indywidualnej na czas.

18-latkę spotkałem trenującą na dolnośląskich szosach podczas VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk, później ta zdominowała walkę w Pucharze Polski rozgrywanym na wielkopolskich szosach – czy to znak, że na naszych drogach również da się przygotowywać formę pod kątem imprez mistrzowskich?

Przyjechałam do Polski pod koniec maja, ze względu na matury, a po tym jak je napisałam, kilka dni później byłam już w górach, by się przygotować do kolejnych startów – tak Mistrzostw Polski, jak i dalszych imprez. Myślę, że mamy w całej Polsce naprawdę fajne trasy do trenowania, czy to w górach, czy to u nas w Toruniu na płaskim, w miejscu, które można obecnie nazwać kolebką kolarstwa

— kontynuowała mistrzyni Polski juniorek.

Teraz przed Marią Okrucińską obrona tytułu w wyścigu ze startu wspólnego, w którym przed rokiem zawodniczka UKS Copernicus Toruń CCC nie dała szans rywalkom przecinając linię mety z wyraźną przewagą. Jakie plany ma 18-latka na wyzwanie, które ją czeka za 3 dni?

Wspólny mamy w niedzielę, trasa jest bardzo interesująca, m.in. na dojeździe dla naszej kategorii mamy… Nie wiem jak to nazwać… Kamienie polne? Bruk? Myślę, że będzie to bardzo ciekawy wyścig, na rundzie będzie cały czas góra-dół, do tego czeka nas sporo zakrętów, więc teraz tylko musimy przysiąść z dziewczynami i zaplanować wyścig. Zobaczymy jeszcze, czego będziemy mogły się spodziewać

— zakończyła Maria Okrucińska, która w ten sposób zaprosiła na niedzielny wyścig ze startu wspólnego juniorek, którego start i meta zlokalizowane będą w Ostródzie.

W Raszągu rozmawiał Jakub Jarosz.


Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym 2026:

Poprzedni artykułTour de France 2026: Mattias Skjelmose uda się na start bezpośrednio z obozu wysokościowego
Następny artykułMistrzostwa Polski 2026: Maksymilian Matyasik ze złotem wśród juniorów
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze