W gronie bohaterek i bohaterów czwartkowej rywalizacji w ramach Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym 2026 znalazła się także Maja Tracka. Zawodniczka MAT Atom Deweloper Wrocław bardzo pewnie zwyciężyła w jeździe indywidualnej na czas wśród orliczek, a po wszystkim 22-latka nie kryła, że poświęciła sporo czasu na przygotowania właśnie do tego startu.
Przed startem jazdy indywidualnej na czas orliczek w ramach Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym 2026 wypisywałem wiele nazwisk w kontekście walki o końcowe zwycięstwo. Jednym z nich była Maja Tracka, aczkolwiek ciężko byłoby mi uznać jakąkolwiek z zawodniczek obecnych w stawce za murowaną faworytkę. Wyniki pokazały jednak, że 22-latka z MAT Atom Deweloper Wrocław wygrała z naprawdę sporą przewagą nad konkurentkami, toteż musiałem zapytać jak ta czuje się jako nowa mistrzyni Polski.
Szczerze? Trochę nie dowierzam. Przygotowywaliśmy się bardzo długo do tej czasówki, bo to mój ostatni rok w U23, więc ostatnia szansa, żeby powalczyć. Wiedziałam, że jest to szansa, ale muszę podkreślić, że naprawdę dużo poświęciliśmy z trenerem, żeby wygrać, bo cel był jeden – zdobyć koszulkę. Wiadomo, medal też byłby fajny, ale to jednak był główny cel by zakończyć kategorię ze złotem, więc dziękuję trenerowi, którym jest Bartłomiej Broda, za całą pracę, którą wykonaliśmy. Dziękuję też rzecz jasna całej ekipie MAT Atom Deweloper Wrocław ze dedykacją specjalną dla Pana Władka!
— rozpoczęła Maja Tracka, złota medalistka w jeździe indywidualnej na czas orliczek.
Wielki sukces 22-latki mam nadzieję wybrzmiał, ale to nie koniec Mistrzostw Polski dla zawodniczki, która jako młodsza kolarka ścigała się dla ALKSu Stali Grudziądz, a która od 4 lat przyodziewa koszulkę MAT Atom Deweloper Wrocław. Teraz przed paniami sobotni wyścig ze startu wspólnego, gdzie w jednym peletonie znajdą się zawodniczki elity oraz orliczki. Jakie będą cele podopiecznej Pawła Bentkowskiego na te zmagania?
Nie wiem jeszcze jaki będziemy mieli plan na sobotę, aczkolwiek wierzę, że będziemy walczyć o ten złoty krążek i zobaczymy na co nas będzie stać. Wierzymy w sukces, chcemy obronić tytuł, którakolwiek z nas miałaby to zrobić. Myślę, że jesteśmy wszystkie gotowe by to zrobić. Start wspólny będzie ciężki, ale nie ukrywam, że będziemy walczyć, a osobiście potem będę się szykowała do Mistrzostw Europy na torze
— kontynuowała Maja Tracka, którą dopytałem o przemyślenia związane z trasą sobotniego wyścigu.
Jeszcze nie byliśmy na dokładnym rekonesansie, ale widzieliśmy mapki, analizowaliśmy trasę. Myślę zresztą, że tym składem, który tu mamy, jesteśmy gotowe powalczyć o złoto niezależnie od tego jak będzie wyglądał wyścig, jak ułoży się rywalizacja
— zakończyła zawodniczka MAT Atom Deweloper Wrocław.
Podopieczne Pawła Bentkowskiego faktycznie w czwartek pokazały, nie pierwszy zresztą raz, że rywalki muszą się z nimi liczyć. W czołowej „6” jazdy indywidualnej na czas znalazło się aż 5 kolarek z tej ekipy, a rodzynkiem spośród konkurencji była Malwina Mul, czyli zawodniczka, która 3 poprzednie sezony spędziła w tym zespole, a która obecnie ściga się o poziom wyżej dla Cofidis Women Team. Widać zatem jak na dłoni, że MAT Atom Deweloper Wrocław przyjechał na Mistrzostwa Polski świetnie przygotowany, a Maja Tracka wywalczyła dla tej ekipy pierwsze, choć niekoniecznie ostatnie złoto podczas tegorocznego czempionatu.
W Raszągu rozmawiał Jakub Jarosz.
Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym 2026:
- Ogólna zapowiedź całego czempionatu
- Relacja z czasówki elity kobiet oraz orliczek
- Wszystkie artykuły








