Quinn Simmons (Lidl-Trek) po finiszu z ucieczki wygrał czwarty etap Tour Auvergne – Rhône-Alpes. Liderem pozostał Alex Baudin (EF Education – EasyPost).
Po drużynowej czasówce na kolarzy walczących o prymat we francuskim wyścigu czekał etap z Le Puy-en-Velay do Montrond-les-Bains. Do przejechania było 167 kilometrów, a na trasie było sześć oznaczonych podjazdów.

Tuż po starcie na kolarzy czekał podjazd Col de la Croix de l’Arbre (4 km; śr. 4,1%). Na szczycie pierwszy zameldował się Marco Frigo (NSN Cycling Team). Od samego początku mieliśmy wiele prób ataków, ale po 30 kilometrach ścigania na czele nadal jechał cały peleton.
🏁 160km
🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚗Malgré de nombreuses attaques, l’échappée du jour ne parvient pas à se former. Le peloton roule toujours groupé après 7km.
Despite multiple attacks, today’s breakaway hasn’t formed yet. The peloton is still all together after 7km.… pic.twitter.com/JUV7Mj80YP
— Tour Auvergne-Rhône-Alpes (@tourauverhalpes) June 10, 2026
Na lotnej premii w Arlanc 10 punktów wywalczył Nadav Raisberg (NSN Cycling Team), który był liderem tej klasyfikacji. Podczas podjazdu pod Côte du Temple (5,7 km; śr. 4,5%) w peletonie mieliśmy kolejne ataki.
W odjazd zabrali się Quinn Simmons (Lidl-Trek), Andreas Kron (Uno-X Mobility) oraz Jordan Jegat (Total Energies). Na szczycie pierwszy zameldował się mistrz USA. Na kolejnym podjeździe do trójki dołączyli: Sam Watson (Netcompany Ineos), Finn Fisher-Black (Red Bull-Bora-Hansgrohe), Pablo Castrillo i Raul Garcia Pierna (obaj Movistar), Lars Craps (Lotto Intermarché), Matteo Vercher (Total Energies), Joan Castellon (Caja Rural-Seguros RGA) oraz George Bennet i Marco Frigo (obaj NSN).
Premię górską na Côte de Chougoirand (7,8 km; śr. 5,5%) wygrał Castellon, a przewaga nad peletonem wynosiła niespełna dwie minuty.
🏁 89km
⛰️ Côte de Chougoirand (cat. 2) ⛰️1️⃣ 🇪🇸 Jan Castellon, 5pts
2️⃣ 🇫🇷 Jordan Jegat, 3pts
3️⃣ 🇺🇸 Quinn Simmons, 2pts
4️⃣ 🇳🇿 Finn Fisher-Black, 1pt#TourAuvergneRhoneAlpes pic.twitter.com/5NcPYccRs5— Tour Auvergne-Rhône-Alpes (@tourauverhalpes) June 10, 2026
Po krótkim zjeździe na kolarzy czekał kolejny podjazd, którym był Col des Limites (3,7 km; śr. 5,5%). Tam ponownie najwięcej punktów wywalczył Castellon. Młody Hiszpan był także najlepszy na Côte de Lérigneux (1,7 km; śr. 4,4%) Peleton kontrolował sytuację i na 60 kilometrów przed metą miał tylko 90 sekund straty.
Ostatnią trudnością była górska premia Côte de Roche-en-Forez (2,2 km; śr. 4,5%) i tam także przed ucieczką przyjechał kolarz Caja Rural-Seguros RGA. Jednak nadal w tej klasyfikacji liderem był Clément Braz Afonso (Groupama – FDJ United).
Niestety na zjeździe upadł mistrz Wielkiej Brytanii Watson i odpadł z ucieczki. Po chwili na skutek efektu jazdę w czołówce zakończył także Bennet. Pozostała dziesiątka jechała mocno po zmianach, ale peleton sukcesywnie się zbliżał.
10 kilometrów przed metą przewaga wynosiła już tylko 20 sekund i przez kolejne pięć nie zmieniła się. Peleton widział już ucieczkę i nie zamierzał odpuszczać na długiej, finałowej prostej.
Prędkość obu grup oscylowała wokół 60 km/h. Na ostatni kilometr ucieczka wjechała 10 sekund przed peletonem. Bardzo długim finiszem popisał się Quinn Simmons (Lidl-Trek), który nie dał się dogonić do samej kreski! Kolejne miejsca zajęli Finn Fisher-Black (Red Bull-Bora-Hansgrohe) i Matteo Vercher (Total Energies).
Wyniki 4. etapu Tour Auvergne – Rhône-Alpes 2026:
Results powered by FirstCycling.com





![Tour Auvergne – Rhône-Alpes 2026: Del Toro z rezerwami, Seixas wyczerpany [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/04/Paul-Seixas-Strzala-2026-218x150.jpg)



Ciąg dalszy wyścigu ucieczek. Lepsze to niż klasyczne finisze z grupy. Wygrał Quin no chyba najszybszy z tej grupy. Dobry etap chodź zobaczyłbym już góry.
O co chodzi że 3 na 3 etapy startu wspólnego dojeżdża ucieczka :D?
O co chodzi?
Moim zdaniem, to wynika ze struktury etapów TdF26, do 16 etapu będziemy oglądać ucieczki, …więc ekipy trenują.
A propos Lidl-Trek..ta firma ma szanse wystawić na TdF26 najbardziej odjechany zespół indywidualistów wszech czasów.
I co, znowu peleton będzie płakał że motocykle ciągneły ucieczkę jak na Giro? XD
CO ZA EPICKIE WĄSY
James Hettfield wreszcie wygrał coś dużego.