Fot.: FDJ-SUEZ

Demi Vollering (FDJ United-SUEZ) zwyciężyła na trasie tegorocznego wyścigu Liège-Bastogne-Liège (1.WWT). Na bardzo wysokiej 3. lokacie zmagania ukończyła reprezentantka Polski – Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto). 

W niedzielę z trasą Liège-Bastogne-Liège zmierzyli się zarówno panowie, jak i panie. Jeśli chodzi o kobiety, w tym przypadku trzeba było pokonać 156 kilometrów (Bastogne – Liège). Po drodze nie zabrakło oczywiście rozmaitych trudności, takich jak: Côte de Stockeu (1 km ; 12,1%), Côte de la Haute-Levée (2,3 km ; 7,5%), Côte de Desnié (1,6 km ; 7,5%), Côte de la Redoute (1,6 km ; 8,9%), Côte des Forges (1,3 km ; 7,4%) czy też Côte de la Roche-aux-Faucons (1,3 km ; 10,4%). Na liście startowej mieliśmy dwie reprezentantki Polski: Kasię Niewiadomą (CANYON//SRAM zondacrypto) oraz Karolinę Perekitko (Mayenne Monbana My Pie).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:35. Bardzo szybko wyścig opuściła Teuntje Beekhuis (Uno-X Mobility). W peletonie mieliśmy liczne próby ataków. Zaangażowana w nie była m.in. Alison Jackson (St Michel – Preference Home – Auber93). W pewnym momencie kraksę zanotowała Magdeleine Vallieres (EF Education-Oatly), ale Kanadyjka zdołała wrócić na rower. Atakowała Heidi Franz (St Michel – Preference Home – Auber93), lecz szybko ją złapano.

Ostatecznie od peletonu oderwało się pięć mocnych zawodniczek: Elise Chabbey (FDJ United-SUEZ), Sara Casasola (Fenix-Premier Tech), Nienke Vinke (Team SD Worx-Protime), Femke de Vries (Team Visma | Lease a Bike) oraz Riejanne Markus (Lidl-Trek). Główna grupa nie chciała jednak odpuścić tej ucieczki, w związku z czym na 123 kilometry przed metą na czele mieliśmy cały peleton. Wkrótce na samotny atak zdecydowała się Femke Gerritse (Team SD Worx-Protime). Holenderka szybko wyrobiła sobie około minutę przewagi, a następnie powiększyła ją do ponad 2 minut.

Gonić próbowała ekipa Liv AlUla Jayco. Na 90 kilometrów do mety na kontrę z peletonu zdecydowały się Lauren Dickson (FDJ United-SUEZ) oraz Julie Bego (Cofidis Women Team). Główna grupa traciła około 1 minutę i 15 sekund do samotnej liderki. Dickson i Bego zostały złapane, a peleton mocno zbliżał się do prowadzącej Holenderki. Gerritse również została „wchłonięta”. Niestety mechaniczne problemy miała Lotte Kopecky (Team SD Worx-Protime), a tempo w peletonie dyktowała ekipa EF Education-Oatly, na zmianę z Team Visma | Lease a Bike. Belgijka zdołała powrócić do głównej grupy.

Na Col du Rosier problemy miały m.in.: Mischa Bredewold (Team SD Worx-Protime), Liane Lippert (Movistar Team) oraz Évita Muzic (FDJ United-SUEZ). Na Col du Maquisard od peletonu oderwało się kilka zawodniczek, w tym m.in. Pauline Ferrand-Prévot i Marion Bunel (Team Visma | Lease a Bike). Kryzys miała z kolei Yara Kastelijn (Fenix-Premier Tech). Czołówka została jednak dogoniona, ale chwilę później do przodu ruszyło 7 zawodniczek: Elise Chabbey i Juliette Berthet (FDJ United-SUEZ), Femke de Vries (Team Visma | Lease a Bike), Noemi Rüegg (EF Education-Oatly), Isabella Holmgren (Lidl-Trek), Maeva Squiban (UAE Team ADQ) i Antonia Niedermaier (CANYON//SRAM zondacrypto).

Do mety pozostało 45 kilometrów. W peletonie nie jechała Lotte Kopecky, ale mocno pracowała jej ekipa. Wszystko zjechał się dziewięć kilometrów później. Rywalizacja zaczynała się od nowa, a tempo dyktował zespół FDJ United-SUEZ. Były to oczywiście przygotowania do ataku Demi Vollering.

W głównej grupie jechało około 25 zawodniczek. Zgodnie z przewidywaniami, na Côte de la Redoute zaatakowała Demi Vollering, która ruszyła na solo. Wysoko jechała Kasia NiewiadomaDuże problemy przeżywała z kolei Urška Žigart (AG Insurance-Soudal Team), ale też wiele innych kolarek. 

29 kilometrów przed metą sytuacja przedstawiała się następująco: na czele jechała Vollering, za nią podążała 3-osobowa grupka (Niewiadoma, Puck Pieterse i Holmgren – strata 25 sekund), a potem mieliśmy sporą grupkę pościgową (m.in. z Anną van der Breggen, Paulą Blasi i Ferrand-Prévot – strata 55 sekund).

Zmieniało się przede wszystkim to, że Vollering powiększała swoją przewagę. Holenderka musiała jedynie zachować spokój, ponieważ zwycięstwo w wyścigu miała na wyciągnięcie ręki. Sporo działo się w dużej grupie pościgowej, gdzie najlepiej radziły sobie Blasi, Van der Breggen i Chabbey. Przed nimi nadal była 3-osobowa grupka z Niewiadomą.

Do grupki z reprezentantką Polski zdołała przeskoczyć Anna van der Breggen, a odpadła z niej Isabella Holmgren. Vollering wjechała na ostatnie 8 kilometrów. Pozostało nam czekać na końcowe rozstrzygnięcia, co do miejsc na podium. Mocno wierzyliśmy w naszą reprezentantkę.

Wkrótce rozpoczął się finałowy kilometr. Ostatecznie po pewne zwycięstwo sięgnęła Demi Vollering, dla której był to już trzeci triumf na trasie Liège-Bastogne-Liège (wcześniej triumfowała w 2021 i 2023 roku). Drugie miejsce zajęła Puck Pieterse (Fenix-Premier Tech), a my mogliśmy się cieszyć z 3. lokaty Kasi Niewiadomej!

Wyniki Liège-Bastogne-Liège kobiet 2026: 

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułLiège-Bastogne-Liège 2026: Tadej Pogačar wraca na zwycięską ścieżkę!
Następny artykułLiège-Bastogne-Liège 2026: Pogačar, Seixas i Evenepoel podsumowują wyścig
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Zapdejtowana Kasha Niełiadołma Finy. Nie przestaną mnie śmieszyć fajnopolacy z ich makaronizmami. Dobrze, że apdejt obejmował odrobinę wyrachowania i skończyło się na podium.

Mikołaj
Mikołaj

Podium fajnie że się udało ale to że Vollering zrobiła taką przewagę to już mnie letkawo przeraża. Na strzałę było widać że jest mocna ale dziesiaj no mocno im odjechała.

Tajfun
Tajfun

Kasia z perspektywy całego wyścigu super wynik. Trochę sią bałem, że będzie 4 pod koniec, ale dała radę podium obronić, widać postępy w całokształcie jej.

Szkoda, że znowu końcówka wyścigu i solo jechała bez wsparcia grupy swojej, oby zmieniła team