Alessandro Pinarello zwycięzcą 5. i zarazem ostatniego etapu O Gran Camiño. W klasyfikacji generalnej 5. edycji hiszpańskiej etapówki po wygraną sięgnął Adam Yates.
Na zakończenie rywalizacji w ramach 5. edycji O Gran Camiño organizatorzy przygotowali długi na niespełna 155 kilometrów etap pomiędzy As Neves a Monte Trega. Na trasie odcinka znalazła się dwukrotnie pokonywana wspinaczka na Alto da Valga (5 km; 7,7%), zaś ostatnie 3,6 kilometra miało 7,5% średniego nachylenia. To tu miały się rozstrzygnąć losy klasyfikacji generalnej całego wyścigu.

Po starcie przez dość długi czas trwało formowanie się ucieczki dnia, którą finalnie utworzyli Gorka Sorarrain (Caja Rural – Seguros RGA), Sinuhé Fernández (Burgos Burpellet BH), Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma) i Santiago Mesa (Anicolor / Campicarn). Nawet gdy czwórka harcowników wypracowała sobie przeszło minutę przewagi sytuacja niespecjalnie się jednak uspokoiła, albowiem rozpoczęły się dość liczne kontrataki. Efekt był taki, że średnia prędkość etapu na płaskim dojeździe do pierwszej wspinaczki na Alto da Valga (5 km; 7,7%) przekraczała 46 km/h.
Z czasem do odjazdu przeskoczyli Nadav Raisberg (NSN Cycling Team), Rafael Reis (Anicolor / Campicarn) i Carlos Miguel Salgueiro (Team Tavira / Crédito Agrícola), ale jego przewaga cały czas utrzymywała się na bardzo niskim poziomie oscylującym w okolicach pojedynczej minuty. Co prawda harcownicy nie mieli zamiaru się poddawać, ale ich los był przesądzony, a najważniejsze rzeczy zaczynały dziać się za ich plecami.
Jako pierwszy z peletonu ruszył George Bennett (NSN Cycling Team), za którym ruszyli Abel Balderstone (Caja Rural – Seguros RGA) i osobiście Adam Yates (UAE Team Emirates-XRG). Nie udało im się jednak dołączyć do mistrza Nowej Zelandii, do którego z kolei przeskoczył niedługo potem Jan Castellon (Caja Rural – Seguros RGA). Hiszpan nie tylko dopadł do doświadczonego rywala, ale i po chwili zostawił go za plecami, wjeżdżając na ostatnie 10 kilometrów wyścigu z przewagą około 25 sekund nad grupą faworytów, w której kręciło około 25 kolarzy.
Choć 22-latek bardzo dzielnie walczył, to jednak siła peletonu była zdecydowanie większa, a jego przewaga u podnóża finałowej wspinaczki wynosiła już tylko 10 sekund. Po chwili Hiszpan został dogoniony, a faworyci ramię w ramię zaczęli walczyć na najtrudniejszych fragmentach Monte Trega.
Sytuację w grupie starał się kontrolować Kevin Vermaerke (UAE Team Emirates – XRG), dzięki którego wysiłkom Adam Yates mógł dość spokojnie bronić swojego prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Amerykanin odbił jednak na 2400 metrów przed metą, a na czele znalazł się wówczas wicelider wyścigu Jørgen Nordhagen (Team Visma | Lease a Bike). O dziwo jednak to nie 21-letni Norweg postanowił pociągnąć, a zrobił to Adam Yates – Brytyjczyk chciał najwyraźniej pokazać, że jest zdecydowanie najmocniejszym góralem w stawce i efektownie przypieczętować swój triumf w całej imprezie. Na jego atak odpowiedzieć zdołali bowiem jedynie wspomniany Jørgen Nordhagen, a także Alessandro Pinarello (NSN Cycling Team) i Iván Romeo (Movistar Team).
Adam Yates ciągnął w ten sposób czteroosobową grupę aż do momentu, gdy na kilkaset metrów przed metą na przyspieszenie zdecydował się Alessandro Pinarello. Włoch zrobił to na tyle mocno, że rywale nie byli już w stanie wyjść z jego koła i to właśnie 22-latek wygrał ostatni etap O Gran Camiño. 2. metę przeciął Jørgen Nordhagen, a 3. był Adam Yates, który z uśmiechem na twarzy mógł świętować zwycięstwo w całym wyścigu. Tu na podium kolejność była odwrotna jak na etapie – kolarz UAE Team Emirates-XRG wygrał, drugi był jego rywal z Team Visma | Lease a Bike, zaś dzisiejszy triumfator z NSN Cycling Team zajął 3. lokatę.
Wyniki 5. etapu 5. O Gran Camiño:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com








