Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) był pierwszy na szczycie Santuari de Queralt i wygrał szósty etap Volta a Catalunya. Duńczyk powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej.
W przedostatnim dniu walki o prymat w wyścigu dookoła Katalonii na kolarzy czekał kolejny trudny etap z wieloma podjazdami. Do przejechania było 158 kilometrów z Bergi do Queralty, a łączne przewyższenie wynosiło ponad 4000 metrów.

Do etapu nie przystąpił Thomas Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). Brytyjczyk uczestniczył wczoraj w kraksie i niestety wycofał się dziś z rywalizacji.
Jeszcze przed startem ostrym mieliśmy kraksę w peletonie i po krótkiej przerwie wyścig ponownie wystartował. Od początku mieliśmy wiele ataków i duża grupa podzieliła się. Ostatecznie w odjazd zabrali się: Mattia Cattaneo (Red Bull – BORA – hansgrohe), Marc Soler (UAE Team Emirates – XRG), Bart Lemmen (Team Visma | Lease a Bike), Giulio Ciccone (Lidl – Trek), Andrea Raccagni Noviero (Soudal Quick-Step), Embret Svestad-Bårdseng (INEOS Grenadiers), Ramses Debruyne (Alpecin-Premier Tech), Andreas Leknessund (Uno-X Mobility), Richard Carapaz (EF Education – EasyPost), Jake Stewart (NSN Cycling Team), Nairo Quintana (Movistar Team), Rudy Molard (Groupama – FDJ United), Damien Howson (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma) i Byron Munton (Modern Adventure Pro Cycling).
🏁Km 37. Etapa 6⃣ @AjuntamentBerga – Queralt
🚴♂️15 corredors al capdavant amb @RichardCarapazM, @solermarc93, @giuliocicco1, @NairoQuinCo…
💥We have a break of 15 riders with names such as Carapaz, Soler, Ciccone, Quintana…
💻https://t.co/DtmABxKjAa#VoltaCatalunya105 pic.twitter.com/Q36r1wyNX2
— Volta a Catalunya (@VoltaCatalunya) March 28, 2026
Pierwszą trudnością był podjazd Coll de la Batallola (11,7 km; śr. 3%; maks. 12%). Tam zgodnie z oczekiwaniami o punkty walczył Ciccone, który przed etapem był drugi w klasyfikacji górskiej. W peletonie tempo dyktowali kolarze Team Visma | Lease a Bike. 80 kilometrów przed metą duża ucieczka miała niespełna dwie minuty przewagi.
Po długim zjeździe na kolarzy czekała premia górska kategorii specjalnej – Coll de Pradell (15,1 km; śr. 6,5%, maks. 18%). W połowie podjazdu z ucieczki zaatakował Soler, a na jego kole utrzymał się tylko Munton. Jednak kolarz Modern Adventure Pro Cycling nie wytrzymał tempa Hiszpana i dojechali do niego Carapaz, Svestad-Bårdseng i Ciccone, a po chwili także oni zostawili go z tyłu. Trójka dojechała do Solera, a na premii górskiej jako pierwszy zameldował się Soler, a tuż za nim był Ciccone. Włoch z Lidl – Trek objął tym samym prowadzenie w klasyfikacji górskiej.
Także mocno jechał peleton i sukcesywnie się uszczuplał. Z grupy lidera na kontrę zdecydował się Cian Uijtdebroeks (Movistar Team), ale na zjeździe został on doścignięty. W miejscowości Pedraforca mieliśmy lotną premię. Trzy sekundy zgarnął Ciccone, dwie Soler, a jedną Svestad-Bårdseng.
Prowadząca czwórka podjazd Collada de Sant Isidre (5 km; śr. 8,4%, maks. 15%) rozpoczęła 90 sekund przed coraz mniejszym peletonem. Zaatakował Ciccone, a za nim podążył Carapaz. Włoch dość szybko zostawił z tyłu Ekwadorczyka. W grupie lidera na kontrę tym razem zdecydował się Oscar Onley (INEOS Grenadiers). Po chwili przyspieszył Florian Lipowitz (Red Bull – BORA – hansgrohe), a to spowodowało, że dogoniono Brytyjczyka.
Na szczycie Collada de Sant Isidre pierwszy był Ciccone i umocnił się na prowadzeniu w walce o koszulkę „górala”. W peletonie lider wyścigu Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) został bez pomocników, a tempo dyktował Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe).
🏁-28km. Etapa 6⃣ @AjuntamentBerga – Queralt
💥 @EvenepoelRemco canvia el ritme a la Collada de Sant Isidre!
🚴♂️It's Remco Evenepoel time from the GC group!#VoltaCatalunya105 @RBH_ProCycling pic.twitter.com/hYtdrLcW0E
— Volta a Catalunya (@VoltaCatalunya) March 28, 2026
Na zjeździe Ciccone i reszta uciekinierów została wchłonięta. Z grupki lidera odpadli Mattias Skjelmose (Lidl – Trek), Felix Gall i Matthew Riccitello (obaj Decathlon CMA CGM Team). W czołówce jechali Lipowitz, Evenepoel, Vingegaard, Carapaz, Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step), Lenny Martinez i Afonso Eulálio (obaj Bahrain – Victorious).
Jeszcze przed finałowym podjazdem była lotna premia w miejscowości Berga. Trzy sekundy wywalczył Martinez, dwie Vingegaard, a jedną Lipowitz. Wspinaczka do Sanktuarium Queralta miał 5900 metrów długości i średnie nachylenie 7%. Szybko odpadli Carapaz i pracujący wcześniej Eulálio.
2500 metrów przed metą przyspieszył Vingegaard, a na jego kole zostali Martinez i Lipowitz. Jednak po kolejnym „podkręceniu” tempa przez Duńczyka odjechał on już na dobre konkurentom. Gonił przede wszystkim Lipowitz, ale przewaga oscylowała wokół kilkunastu sekund.
Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) nie dał się już doścignąć i mógł się cieszyć z kolejnego triumfu w Katalonii. Drugi był Lenny Martinez, a trzeci Florian Lipowitz.
Wyniki 6. etapu Volta a Catalunya 2026:
Results powered by FirstCycling.com







Tak właśnie trzeba jeździć mając 29 lat (mówię o JV). Remco jest sporo młodszy i dzisiaj pracował zdecydowanie najwięcej. Nawet nie wiem za bardzo po co.
Jonas mocniejszy niz w 23. Znowu rozjedzie kazdego. W tym roku skomoletuje wielkie toury. Za rok tygodniowki. Mistrz!
Remco pracował na konto Floriana Lipowitza, to raczej oczywiste 😉
Jonas nie wygra touru 🙂 Pogacar też jest dużo mocniejszy niż w 23, ale też mocniejszy niż 23 i 24 kiedy wygrywał z Jonasem
Remco sam powinien walczyć o zwycięstwo etapowe. Gdyby dojechali z kilkuosobowej grupki, to Remco mógłby pokazać swój dobry finisz, jak na pierwszym etapie. A tak Jonas dojechał do mety na solo. Ani Remco nie mógł myśleć o zerwaniu Duńczyka w obecnej jego formie w górach, ani jazda na przereklamowanego Lipowitza też nie miała sensu, bo ten żadnej wielkiej rywalizacji nie nawiązał. Stracony etap dla Remco.
Jonas jest pozom wyżej od wszystkich. Trochę szkoda bo martinez i lipowitz sa blisko siebie , mogła by być z tego ciekawa walka. Zato Remko dobrze że pracował zgubili Gała i Lipowitz wbił się na pudło. I tak by Jonasa nie urwali
Dynda, Dawid – wygra/nie wygra – przecież żaden z Was tego nie wie… Jasne, że Tadek będzie jechał (jak zwykle) jako faworyt, ale na 3 tyg wyścigu tyle się może zdarzyć, że ja bym się nie odważył na tak kategoryczne stwierdzenia (chcąc zachować jakąś powagę…).
Alemida to jedzie w ogóle w tym wyścigu ?
UAE ciągle jest mocne w tym sezonie, ale mam wrażenie, że zaczynają im się trafiać bardzo słabe wyścigi. Nie że jeden kolarz słabnie tylko jest ich więcej. Chociaż i kilku nowych kozaków mają. ciekawe.
Jonas – no cóż, poziom wyżej niż inni, ale ciągle nie miał szansy porównania się z kimś bezpośrednio z czołówki.
Remco – trochę jak nasz Michał (też odnoszę się do newsa o wypowiedzi Lefevra). Się uparł na góry, a ma chyba inne predyspozycje.
Ten Gall to strasznie nierówne dni ma, nie tylko tutaj, ale i wcześniej, w zeszłym roku.