Fot.: Paris-Nice

Harold Tejada (XDS Astana Team) wygrał 6. odcinek francuskiej etapówki Paryż-Nicea. Kolumbijczyk zaatakował w końcowej fazie wyścigu. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymał Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike). 

W piątek kolarze zmierzyli się z pofałdowanym etapem o długości blisko 180 kilometrów (Barbentane – Apt). Interesująco zapowiadała się walka na podjeździe Côte de Saignon (4 km ; 5%), zlokalizowanym kilka kilometrów przed metą.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:50. Na starcie nie pojawili się Iván Romeo (Movistar Team), Oscar Onley (INEOS Grenadiers), Julien Bernard (Lidl – Trek) oraz Rick Pluimers (Tudor Pro Cycling Team). Praktycznie na samym początku piątkowego etapu od peletonu oderwali się Stefan Bissegger (Decathlon CMA CGM Team) oraz Sébastien Grignard (Lotto Intermarché).

Po jakimś czasie ta dwójka została dogoniona. Pozostało nam zatem czekać na kolejne ataki. Na premii górskiej Côte de Saint-Rémy-de-Provence (3. kategoria – 2,5 km ; 5%) jako pierwszy zameldował się Ewen Costiou (Groupama – FDJ United). Z dalszej rywalizacji zrezygnował z kolei Niklas Märkl (Team Picnic PostNL). Finalnie ucieczkę dnia utworzyli Joshua Tarling (INEOS Grenadiers), Arthur Kluckers (Tudor Pro Cycling Team), Steff Cras (Soudal Quick – Step) oraz Igor Arrieta (UAE Team Emirates – XRG).

Tempo w głównej grupie narzucała ekipa NSN Cycling Team. 105 kilometrów przed metą ucieczka miała 1 minutę i 50 sekund przewagi nad peletonem. W pewnym momencie wyścig opuścił Fabio Christen (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team). Ucieczka rozpoczęła wspinaczkę na Côte de Bonnieux (3. kategoria – 2,5 km ; 4,6%). Po trzy punkty sięgnął tam Igor Arrieta. Następnym kolarzem, który zrezygnował z dalszego ścigania był Simon Dehairs (Alpecin – Premier Tech). Na czele peletonu widzieliśmy takie zespoły, jak Team Visma | Lease a Bike oraz Cofidis.

Na 58 kilometrów do mety ucieczka miała jeszcze 1 minutę i 25 sekund przewagi nad główną grupą. Następnym przystankiem na mapie piątkowego etapu była górska premia 2. kategorii – Col de l’Aire Deï Masco (7,1 km ; 4,4%). Od peletonu oderwał się Søren Kragh Andersen (Lidl – Trek).

Po raz kolejny najlepszy na górskiej premii okazał się Igor Arrieta. Tym razem Hiszpan dopisał do swojego dorobku 5 punktów. Z czołówki odpadł Steff Cras, którego szybko dogonił Søren Kragh Andersen. 25 kilometrów przed metą Tarling, Arrieta i Kluckers mieli 45 sekund zapasu nad Andersenem i Crasem oraz 1 minutę i 25 sekund przewagi nad peletonem. Wkrótce główna grupa „wchłonęła” Duńczyka oraz Belga.

Peleton, z którego odpadał Casper Pedersen (Soudal Quick – Step) odrabiał i miał już tylko minutę straty do czołowej trójki. Tempo dyktował Lennard Kämna (Lidl – Trek). Lotny finisz Saint-Martin-de-Castillon padł łupem Tarlinga. Do mety pozostało 13 kilometrów.

Jeszcze przed podjazdem Côte de Saignon (2. kategoria – 4 km ; 5%) peleton mocno się rozciągnął. Na czele mieliśmy takich zawodników, jak Victor Campenaerts (Team Visma | Lease a Bike) oraz Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers). Z czołówki odpadł Arthur Kluckers. Główna grupa traciła już tylko nieco ponad 20 sekund. Tempa nie wytrzymał Biniam Girmay (NSN Cycling Team). Jego los podzielił później Jensen Plowright (Alpecin – Premier Tech). Tarling i Arrieta zostali dogonieni, a w peletonie mieliśmy liczne przyspieszenia. Aktywni byli m.in. Lenny Martinez (Bahrain – Victorious) i Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick – Step).

Niewielką przewagę nad resztą stawki zyskał Harold Tejada (XDS Astana Team). Gonić próbował m.in. Georg Steinhauser (EF Education – EasyPost). Kolumbijczyk wjechał na ostatni kilometr i nie dał się dogonić do samej mety, sięgając po etapowe zwycięstwo. Na drugim miejscu przyjechał Dorian Godon (INEOS Grenadiers), a trzeci był Lewis Askey (NSN Cycling Team). Prowadzenie w generalce utrzymał Jonas Vingegaard. Do zakończenia rywalizacji pozostały dwa etapy.

Wyniki 6. etapu Paryż-Nicea 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułTirreno-Adriatico 2026: Valgren wygrywa w pięknym stylu, Del Toro wraca na fotel lidera
Następny artykułTour of Rhodes 2026: Michał Pomorski czwarty na 1. etapie
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze