Począwszy od sezonu 2026, Międzynarodowa Unia Kolarska zdecydowała się na likwidację cyklu Pucharu Narodów dla kolarzy do lat 23. Decyzja ta sprawiła, że w jej następstwie z kalendarza całkowicie znika Tour de l’Avenir Femmes.
Historia Tour de l’Avenir sięga 1961 roku, aczkolwiek nie od początku była to impreza dedykowana wyłącznie młodym zawodnikom. Niegdyś był to bowiem wyścig, w którym w formacie reprezentacyjnym spotykali się przedstawiciele zarówno zachodniego kolarstwa, jak i tego zza Żelaznej Kurtyny, co trwało aż do 1980 roku. Następnie byliśmy świadkami kilkunastu edycji, gdzie obok siebie spotykały się zespoły narodowe i zawodowe ekipy, by nawet doszło do sytuacji, gdzie był to wyścig goszczący najlepsze zespoły świata. Wszystko zmieniło się w 2007 roku, kiedy to Tour de l’Avenir stało się częścią Pucharu Narodów do lat 23, a o triumf w wyścigu rywalizować zaczęli najlepsi orlicy świata.
Przez kolejne lata na listę triumfatorów wpisali się m.in. Bauke Mollema (2007), Nairo Quintana (2010), Miguel Ángel López (2014), David Gaudu (2016), Egan Bernal (2017), Tadej Pogačar (2018), Tobias Halland Johannessen (2021), Isaac del Toro (2023) czy Paul Seixas (2025). Wciąż jednak mowa tu wyłącznie o męskim wyścigu, bowiem ten przez dekady nie posiadał swojego kobiecego odpowiednika. To zmieniło się dopiero w 2023 roku, kiedy to organizatorzy przygotowali równoległą rywalizację także dla pań.
Tour de l’Avenir Femmes ruszyło z przytupem, a na starcie momentalnie zaczęły meldować się najlepsze kolarki do lat 23 na świecie. Choć oficjalnie nie istniał Puchar Narodów dla pań, to jednak organizatorzy przygotowywali wszystko w identycznej formule jak u panów, a zatem do walki stawały przeciwko sobie reprezentacje narodowe. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez 3 sezony, a na listę triumfatorek wpisały się kolejno Shirin van Anrooij (2023), Marion Bunel (2024) oraz Isabella Holmgren (2025).
Międzynarodowa Unia Kolarska podjęła jednak decyzję, że począwszy od 2026 roku z kalendarza wyścigów znika cykl Pucharu Narodów dla kolarzy do lat 23, co zmusiło organizatorów Tour de l’Avenir do zmiany strategii. O ile wyścig panów będzie nadal trwał, a na jego starcie, niczym na np. Giro d’Italia Next Gen, zameldują się po prostu zespoły klubowe, w tym przede wszystkim developmenty największych drużyn świata, o tyle z imprezą dla pań zrobił się spory problem. U kobiet bowiem próżno szukać rozwiniętej struktury tego typu zespołów, przez co organizatorzy podjęli przykrą decyzję – w obliczu braku odpowiednich ekip do zaproszenia, Tour de l’Avenir Femmes kończy swoją działalność po zaledwie trzech edycjach.
Kobiece drużyny dla kolarek do lat 23 nie są obecnie wystarczająco liczne ani ustrukturyzowane, aby w pełni odgrywać swoją rolę w rozwijaniu młodych talentów, w przeciwieństwie do tego, co widać w przypadku mężczyzn. Zresztą u pań aż 18% zeszłorocznego peletonu kobiet stanowiły zawodniczki, które równolegle ścigały się w wyścigach z cyklu UCI Women’s World Tour, w tym aż 9 z nich wzięło udział w Tour de France Femmes w tym sezonie, co późniejsze dla nich Tour de l’Avenir Femmes. Przy obecnym kształcie zespołów i tym jak wygląda kobiece kolarstwo, nie widzimy możliwości na przeprowadzenie tegorocznej edycji
— powiedział Philippe Colliou, dyrektor Tour de l’Avenir, w rozmowie dla rodzimego DirectVelo.
Jednocześnie organizatorzy nie załamują rąk i mają nowy pomysł, by w ich wyścigu od przyszłego roku ponownie pojawili się zarówno panowie, jak i panie. W przypadku mężczyzn nadal mamy oglądać zawodników do lat 23, zaś jeśli chodzi o zawodniczki, to trwają prace nad Tour de l’Avenir dla juniorek. Czy impreza ta zadebiutuje w kalendarzu UCI już w 2027 roku? Przekonamy się za kilka miesięcy.









szkoda, bo to fajny był wyścig