Fot.: CANYON//SRAM Racing

Już w czwartek ściganie w sezonie 2026 rozpocznie Katarzyna Niewiadoma. Mistrzyni Polski po raz pierwszy w karierze wybrała się na wyścig UAE Tour Women, który będzie dla niej okazją do inauguracyjnej rywalizacji w tym roku.

Od czwartku do niedzieli najlepsze zawodniczki na świecie będą rywalizowały w 2. wyścigu etapowym będącym częścią cyklu UCI Women’s World Tour – rozgrywanym na Półwyspie Arabskim UAE Tour Women. Na panie czeka trasa składająca się z 3 prostszych etapów oraz królewskiego odcinka z metą na Jebel Hafeet (10,8 km; 6,7%) – to właśnie tam zapewne rozstrzygną się losy klasyfikacji generalnej. Jedną z faworytek wyścigu będzie bez wątpienia nasza Katarzyna Niewiadoma, która właśnie tym startem zainauguruje ściganie w sezonie 2026.

Początek sezonu zawsze bywa dla mnie nieco trudny, bo co roku mówię, że czuję się dobrze, bo rzeczywiście tak jest, ale tak naprawdę dowiaduje się, jak się czuję dopiero gdy zaczynam się ścigać. Oczywiście zimą trenuje się głównie indywidualnie lub z grupą, ale trening to nie wyścig. Często zaczynam sezon z poczuciem pewności siebie i siły, a potem zaczyna się ściganie i rzeczywistość uderza. Niemniej o tej porze roku czuję się zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku, ale oczywiście wszyscy się rozwijają, więc jestem ostrożna, mówiąc, czy jestem w dobrej formie, czy nie. Jednak tej zimy zmieniłam trenera i miałam bardzo dobre przygotowania – inne niż zwykle. Jestem ciekawa, jak to przełoży się na moje starty. Udało mi się też przetrwać zimę bez żadnej choroby ani kontuzji, więc to zawsze pozytywny sygnał – nic mnie nie powstrzymywało. Nie mam więc wielkich nadziei, ale mam pewne oczekiwania wobec siebie, przyjeżdżając do Zjednoczonych Emiratów Arabskich

— mówiła przed wyścigiem Katarzyna Niewiadoma.

Wraz z Polką w składzie CANYON//SRAM zondacrypto znalazły się także góralka Neve Bradbury, przechodząca z przełajów Zoe Bäckstedt, sprinterka Chiara Consonni, a także pomocniczki Tiffany Cromwell i Maria Martins. Mistrzyni naszego kraju nie kryje jednak, że to ona ma ambicje, by poprowadzić swój zespół do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej.

Zdecydowanie celuję w zwycięstwo. Zwycięstwo w pierwszym wyścigu sezonu bardzo by nas pozytywnie nastawiło na nadchodzące wyścigi. Widziałam jednak wstępną listę startową i jest tam wiele znanych zawodniczek, więc nie będzie łatwo. Nigdy nie jest łatwo, ale chcę po prostu wystartować, dać z siebie wszystko i uzyskać wynik, który wzmocni mnie psychicznie przed klasykami. Akceptuję również fakt, że jeśli coś pójdzie nie tak, to i tak będzie to dobry wskaźnik tego, ile pracy trzeba włożyć, zanim pojawią się prawdziwe cele. Nie jest tajemnicą, że moim głównym „wielkim” celem na 1. część sezonu jest Strade Bianche, jak co roku. Próbowałam już różnych sposobów, żeby dotrzeć do Włoch w szczytowej formie, więc zmiana w postaci debiutu w UAE Tour Women zdecydowanie jest częścią tych przygotowań, ale to również wyścig, w którym chcę dobrze wypaść. Wkrótce zobaczymy, jak wszystko pójdzie! Zresztą cieszę się na sam początek sezonu. Myślę, że to była naprawdę udana zima treningowa, ale zawsze miło jest ruszyć z miejsca i wrócić do kolarskiej rzeczywistości. Zawsze jest miło i komfortowo, gdy zostaje się w domu z bliskimi, ale starty w zawodach i realizacja marzeń dodają życiu dodatkowej ekscytacji

— zakończyła Katarzyna Niewiadoma.

Kluczem do sukcesu będzie odpowiednie przetrwanie trzech pierwszych etapów – w poprzednich latach niejednokrotnie peleton rwał się na nich na skutek silnych wiatrów, a następnie pokonanie rywalek na finałowym podjeździe. W dotychczasowych 3 edycjach aż 2-krotnie najlepiej robiła to Elisa Longo Borghini (UAE Team ADQ), która znajduje się na wstępnej liście startowej. Wśród potencjalnych gwiazd wyścigu można wymienić także m.in. Marlen Reusser (Movistar Team) czy Annę van der Breggen (Team SD Worx – Protime) – rywalizacja bez wątpienia będzie zatem bardzo ciekawa i wymagająca.

Poprzedni artykułBiniam Girmay gotowy na debiut w nowych barwach
Następny artykułJuż tylko 1 World Team nie zanotował żadnego szosowego podium w sezonie 2026
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
VeloCamino YT
VeloCamino YT

Powodzenia