Biniam Girmay był jednym z tych zawodników, którzy tej zimy zmienili pracodawcę. Dla kolarza z Erytrei przejście do NSN Cycling Team ma być okazją do nowego startu po sezonie, w którym nie wygrał ani razu.
Rok 2026 to zarówno nowy start dla zawodnika, jak i dla ekipy, która powstała na bazie Israel-Premier Tech. W roli dostawcy rowerów Factor został zastąpiony przez Scotta, zmieniono kraj licencji z izraelskiej na szwajcarską, a wreszcie formacja powróciła do najwyższej najwyższej dywizji. Te sprawy nie odstraszyły Biniama Girmaya, a wręcz przeciwnie. Erytrejczyk czuje się podekscytowany startami w nowym środowisku i odbył już pierwszy obóz z nową drużyną.
Miałem super styczniowy obóz treningowy na Majorce z chłopakami, gdzie mogliśmy przeprowadzić kilka symulacji wyścigu, które wyglądały całkiem nieźle. Oczywiście, przed pierwszym wyścigiem nigdy nie wiesz, jak się czujesz, ani jak radzą sobie inni zawodnicy, ale jestem pewien swojej formy. Nadal mogę się poprawić, ale jestem tam, gdzie chcę być na tym etapie sezonu i jestem super zmotywowany przed moim pierwszym wyścigiem w koszulce nowego zespołu.
Biniam Girmay już wkrótce zadebiutuje w nowych barwach wyścigiem Volta a Communitat Valenciana (4-8 lutego), gdzie jego głównym celem będą rzecz jasna zwycięstwa etapowe. Sam zawodnik swoje cele określa następująco.
1. etap to zdecydowanie mój główny cel. 3. etap będzie trudny i wszystko zależy od tego, jak poradzą sobie na nim zawodnicy z klasyfikacji generalnej, ale w dobry dzień dam radę przetrwać podjazd i być na finiszu, bo to kolejna dobra okazja.
25-latek, który triumfował w karierze 16 razy, czeka na wygraną od 11 lipca 2024, kiedy to zwyciężył na 12. etapie Tour de France.








