Tim Merlier (Soudal Quick-Step) okazał się triumfatorem 7. odcinka tegorocznej edycji Tour de France (2.UWT). Piątkowy etap rozstrzygnął się na finiszowych metrach, na skutek sprinterskiej rozgrywki. Liderem klasyfikacji generalnej pozostał Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG).
Po czwartkowych trudnościach na kolarzy czekał łatwy etap z Hagetmau do Bordeaux. Panowie mieli do pokonania 175 kilometrów, a na trasie zlokalizowany był jeden lotny finisz oraz jedna premia górska 4. kategorii. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem była sprinterska potyczka.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:25. Na starcie nie pojawił się Torstein Træen (Uno-X Mobility). W ucieczce znalazło się dwóch zawodników: Baptiste Veistroffer (Lotto Intermarché) oraz Jakub Otruba (Caja Rural-Seguros RGA). Panowie szybko wyrobili sobie 1 minutę i 20 sekund przewagi nad peletonem, w którym na czele kręciły zespoły Alpecin-Premier Tech i Soudal Quick-Step.
💨 Two riders have attacked at the start of this stage! 💨 Ils sont deux à être partis en tête de course en ce début d’étape !
🇫🇷 Baptiste Veistroffer
🇨🇿 Jakub Otruba #TDF2026 pic.twitter.com/QNu4Ffo8Hu— Tour de France™ (@LeTour) July 10, 2026
Temperatura wynosiła 31 stopni Celsjusza. Peleton kontrolował poczynania Francuza i Czecha, nie pozwalając im na zbyt wiele. 90 kilometrów przed metą Veistroffer i Otruba mieli 1,5 minuty przewagi. Chwilę później defekt zanotował Florian Lipowitz (Red Bull-BORA-hansgrohe). Na lotnej premii Landiras najlepszy okazał się Baptiste Veistroffer. Z peletonu jako pierwszy finiszował tam Mads Pedersen, zgarniając 16 punktów do klasyfikacji punktowej.
🇩🇰 Mads Pedersen wins the bunch sprint and extends his lead in the points classification.
Mads Pedersen remporte le sprint du peloton et conforte son avance au classement par points. 💚#TDF2026 pic.twitter.com/bMUQDy7oLB
— Tour de France™ (@LeTour) July 10, 2026
Peleton tracił 1 minutę i 10 sekund. Do mety pozostało 55 kilometrów. Defekt zanotował również Clément Braz Afonso (Groupama-FDJ United). Następnym punktem na mapie piątkowego odcinka była premia górska 4. kategorii Côte de Béguey (1,2 km ; 4,4%), na której triumfował Veistroffer.
🏁 37 km
⛰️ Côte de Béguey (cat. 4) ⛰1️⃣ 🇫🇷 Baptiste Veistroffer, 1pt#TDF2026 pic.twitter.com/bWqaLUM698
— Maillot à Pois E.Leclerc (@maillotapois) July 10, 2026
Główna grupa kontrolowała sytuację i traciła do uciekających zawodników około 55 sekund. Do mety pozostało 37 kilometrów. Goniły przede wszystkim takie ekipy, jak: Alpecin Premier-Tech, Soudal Quick-Step oraz NSN Cycling Team. Peleton zmniejszał stratę. Aktywni byli tam zawodnicy Uno-X Mobility – Jonas Abrahamsen i Anders Skaarseth. Ostatecznie ucieczkę dogoniono na 18 kilometrów do mety. Rozpoczęły się przygotowania do sprinterskiej rozgrywki.
Nie odpuszczali kolarze Uno-X Mobility, którzy chcieli zaznaczyć swoją obecność w peletonie. Panowie wjechali na ostatnie 10 kilometrów. Poszczególne ekipy przygotowywały swoje sprinterskie pociągi. Wśród nich były m.in. NSN Cycling Team i Cofidis. Widoczne były również koszulki Netcompany INEOS. Byliśmy już na ostatnich 5 kilometrach. W pewnym momencie kontrolę przejęli zawodnicy Alpecin-Premier Tech.
Wkrótce rozpędzony peleton wjechał na finałowy kilometr. Pozostało nam czekać na rozstrzygnięcie sprinterskiej potyczki. Ostatecznie na finiszowych metrach najlepszy okazał się Tim Merlier (Soudal Quick-Step) i to on mógł się cieszyć ze zwycięstwa na 7. odcinku Tour de France 2026. Drugie miejsce zajął Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility), a trzeci był Biniam Girmay (NSN Cycling Team). Tuż za podium znaleźli się Max Kanter (XDS Astana Team) i Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech). W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). Do zakończenia zmagań pozostało czternaście etapów.
KING OF CHAOS 👑 Tim Merlier wins a frantic sprint in Bordeaux to take Stage 7 of the Tour de France! 🔥 pic.twitter.com/8uf1cxjBJ4
— Cycling on TNT Sports (@cyclingontnt) July 10, 2026
Wyniki 7. etapu Tour de France 2026:
Wszystko o 113. edycji Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Faworyci klasyfikacji młodzieżowej
- Wszystkie artykuły










Typowy etap dla sprinterów
@Mikołaj
Co Ty nie powiesz, myślałem że Tadej i Jonas będą walczyć dziś o zwycięstwo xd
@Paweł a nie był typowy? Był więc czego się czepiasz? No właśnie
Moim zdaniem, etap nie był „typowy dla sprinterów”… ponieważ szykany nie pozwoliły na ustawienie sprinterskich pociągów, w rezultacie sprinterzy walczyli jeden na jednego.
Podoba mi się w organizowaniu etapów sprinterskich ta tendencja do uniemożliwiania konstrukcji pociągów, to daje i wyrównuje szanse wielu sprinterom.
Beznadziejny etap. Po pierwsze, myślę że w przyszłości takie etapy znikną z wyścigów bo to jest bez sensu jechać 200 km żeby była walka na ostatnich 10 km. Ludzie nie chcą tego oglądać i przełączają kanał więc oglądalność spada. Dlatego myślę że w przyszłości znikną z peletonu typowi sprinterzy a ich miejsce zajmą wszechstronni jak np Mads.
Po drugie UCI jest bezbłędne, brawo. Ponoć jakiegoś chłopka relegowali z ucieczki do peletonu za to że nie właściwie trzymał kierownicę. To samo uci nic nie robi jak etapy kończą się 15 rondami, zwężeniami i progami zwalniającymi. Brawo, Pogaczarowa wyrżnęła na pewno bo miała za wąską kierownicę. Obłuda do kwadratu
@four40
Akurat ten 'chłopek’ to się sam relegował ;). Wkurzył się chyba, że się go babka przyczepiła (faktycznie nieco nadgorliwie, i może dlatego nie miało to żadnych dalszych konsekwencji) i postanowił odpuścić ucieczkę i wrócić do peletonu, ale to była jego decyzja.
@four 2 dni temu był super artykuł na ten temat w The Athletic – dlaczego jest coraz mniej etapów sprinterskich i dlaczego są coraz bardziej niebezpieczne. W ogóle ich coverage TdF jest w tym roku niesamowity, szczególnie artykuły z zaplecza. Polecam mocno ten o zgrupowaniach wysokogórskich w Sierra Nevada
four40
Twoja opinia jest absolutnie błędna. Sprinterzy nie istnieją dla etapów, tylko dla całego ekosystemu wyścigów. A ten ekosystem – sportowy, biznesowy, medialny – opiera się na podejmowanych przez nich ryzyku.
Dzisiaj sprinter rozpędza się do 75 km/h, 78–82 km/h – maksima najlepszych sprinterów przy idealnym rozprowadzeniu. A są chronieni tylko „koszulką”.
Weź „ściganta” i spróbuj sprintu, przy prędkości 50km/h adrenalina wyciśnie potoki łez z oczu.
Etap sprinterski jest produktem medialnym, o niepowtarzalnej jak w przypadku „górali” dramaturgi, dla sponsorów to jest złoto.
Sprinty to DNA kolarstwa.