Sepp Kuss (Team Visma | Lease a Bike) będzie jednym z najważniejszych pomocników Jonasa Vingegaarda podczas Giro d’Italia 2026 oraz Tour de France 2026. Amerykanin ma jednak również własne ambicje, a przy okazji zastanawia się nad startem w trzech wielkich tourach.
Informacje przekazywane przez WielerFlits, dotyczące startu Seppa Kussa w tegorocznej edycji Giro d’Italia, znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Amerykanin zaprezentował swój kalendarz startów na sezon 2026, w którym znalazło się również miejsce na Tour de France. Na ten moment nie wiadomo czy Sepp uda się na Vueltę, ale jest to bardzo prawdopodobny scenariusz. Przypomnijmy, że Kuss to triumfator hiszpańskiej Vuelty z 2023 roku. Reprezentant Stanów Zjednoczonych bardzo ceni sobie starty w tego typu imprezach i świetnie się w nich odnajduje, co potwierdził m.in. we wspomnianym już 2023 roku, kiedy to wystartował we wszystkich wielkich tourach.
W sezonie 2026 na jego pomoc w Giro d’Italia oraz Tour de France będzie mógł liczyć Jonas Vingegaard. Będzie to bardzo przydatne szczególnie na górskich odcinkach. Nie oznacza to jednak, że Amerykanin rezygnuje z własnych celów. O szczegółach Sepp opowiedział w rozmowie z hiszpańską gazetą Marca.
Najpierw pojadę z Jonasem na Giro. Chciałbym wygrać etap na Giro, bo brakuje mi tego zwycięstwa. Zobaczymy, czy wydarzy się to w tym roku. Myślę, że Jonas jest kolarzem stworzonym do Giro […] To trasa, która bardzo mu odpowiada, choć w tym roku jest nieco mniej wymagająca. Pod kątem psychicznym Giro będzie dla niego bardzo dobre, pozwalając mu dotrzeć na Tour bez presji, z którą zmagał się w ostatnich latach
– mówi Sepp Kuss.
Wiemy już, że Amerykanin wybiera się zarówno na Giro, jak i na Tour, ale czy są to jedyne wyścigi w jego kalendarzu startów? Niekoniecznie. Sepp rozpocznie sezon w Omanie, a następnie uda się do Hiszpanii.
Zacznę sezon w Omanie [Tour of Oman – przyp. red.]. Potem pojadę do Katalonii [Volta Ciclista a Catalunya – przyp. red.], a następnie na Giro i Tour. Zobaczymy, jak będzie z Vueltą
– kontynuuje 31-latek.
Było już o Giro d’Italia, więc warto spojrzeć jeszcze na Tour de France. Czy pokonanie Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates – XRG) w jego obecnej formie jest w ogóle możliwe? Amerykanin uważa, że tak, ale będzie to bardzo trudne zadanie.
Z roku na rok jest to coraz bardziej skomplikowane. Chodzi o kreatywność w taktyce i szukanie słabych punktów. Każdy kolarz ma momenty słabości i trzeba je znaleźć […] Czasem wydaje się, że pokonanie go jest niemożliwe. Musimy podchodzić do każdego wyścigu z wiarą, że możemy go pokonać
– kończy Kuss.
Nie da się ukryć, że Jonas Vingegaard ma powody do zadowolenia, ponieważ obecność takiego pomocnika w składzie Team Visma | Lease a Bike na Giro d’Italia i Tour de France to bardzo duże udogodnienie. Amerykaninowi życzymy powodzenia w realizacji osobistych celów. Przypomnijmy, że w jego dorobku znajdują się już dwa wygrane etapy hiszpańskiej Vuelty oraz jeden wygrany odcinek na Tour de France.









