Brytyjczyk, który przez ostatnie dwa lata w amerykańskiej ekipie zmagał się z ogromnym pechem i chorobami, rozpocznie sezon 2026 wyścigiem Volta a la Comunitat Valenciana.
Pierwsze dwa sezony Tao Geoghegana Harta w barwach Lidl-Trek nie potoczyły się zgodnie z planem. Liczne infekcje klatki piersiowej, problemy żołądkowe, zakażenie COVID-19 oraz złamanie żebra sprawiły, że zawodnik w latach 2024–2025 zaliczał regres za regresem. Te przeciwności uniemożliwiły mu powrót do szczytowej formy, jego ostatnie zwycięstwo datuje się na kwiecień 2023 roku (Tour of the Alps), miesiąc przed fatalnym wypadkiem i złamaniem biodra podczas Giro d’Italia.
Główny trener Lidl-Trek, Josu Larrazabal, tchnął jednak w serca kibiców nutę optymizmu. Były triumfator Giro d’Italia w końcu zaliczył „dobrą zimę”, przygotowując się do nadchodzących startów.
W zeszłym roku Tao ponownie uderzyła fala pecha, ale potraktowaliśmy to jako inwestycję. Wkraczamy w 2026 rok, czyli ostatni rozdział jego trzyletniego kontraktu. Pierwsze dwa lata były trudne z wielu powodów, ale jestem optymistą. W końcu udało nam się solidnie przepracować zimę. Odpukujemy w niemalowane, ale jak dotąd wszystko przebiega idealnie. On sam to czuje i jest szczęśliwy
– powiedział Larrazabal w wywiadzie dla Bici.Pro.
Sztab szkoleniowy podkreśla, że w przypadku 30-letniego Brytyjczyka stosuje strategię małych kroków. Na ten moment nie ustalono sztywnego kalendarza startów. Po styczniowym zgrupowaniu Hart zadebiutuje w lutym w Walencji, a dalsze plany pozostają otwarte. Powrót na Giro d’Italia nie jest wykluczony, ale zależy od dyspozycji zawodnika.
Celem jest dobry start w lutym. Potem zdecydujemy, czy pojedzie Tirreno-Adriatico, czy Volta a Catalunya. Rozmawiamy z Tao o Giro, ale kolarz tej klasy nie może tam pojechać tylko po to, by 'odklepać’ start. To wyścig, który wygrał. Aby tam stanął, musi najpierw odnaleźć siebie oraz pewność i stabilność, których brakowało mu w ostatnich latach
– wyjaśnia Larrazabal.
Choć testy wydolnościowe dają obiecujące rezultaty, prawdziwym sprawdzianem będzie rozpoczęcie sezonu. Ewentualny start w Tour de France pozostaje w sferze domysłów. Lidl-Trek będzie chciał wystawić najsilniejszy możliwy skład, by wspierać Mattiasa Skjelmose oraz nowy nabytek, Juana Ayuso. Teoretycznie w tej grupie mógłby znaleźć się Hart, ale sztab tonuje nastroje.
Nie ma sensu teraz o tym rozmawiać. Pamiętajmy, skąd przychodzimy. Nie wiemy nawet, czy wystartujemy w Giro, bo najpierw musimy postawić kilka mniejszych kroków. Priorytetem jest zdrowie, a potem ciągłość wyników
– podsumowuje trener.
Jako przykład podaje ubiegły rok, gdy po świetnym wyniku w Tour of Slovenia, Hart nie był w stanie powtórzyć tej formy zaledwie kilka dni później podczas Tour de Suisse.
Właśnie dlatego potrzebujemy przede wszystkim zdrowia i stabilizacji
– dodaje na koniec Josu Larrazabal.









