fot. Jumbo-Visma

Drugi wyścig Mathieu van der Poela w tym sezonie 2025/2026 przełajowego Pucharu Świata to drugie zwycięstwo Holendra. W Antwerpii mistrz świata był zdecydowanie w lepszej dyspozycji niż przed tygodniem w Namur. Mimo to sam zawodnik uważa, że nie udało mu się uniknąć błędów. O swoim pierwszym wyścigu w tym sezonie wypowiedział się również Wout van Aert. 

Od samego początku vad der Poel narzucił bardzo mocne tempo, dzięki któremu odczepiał kolejnych rywali. W poprzednim tygodniu, w Namur, gdzie Holender również okazał się najlepszy, zawodnik miał zupełnie inną taktykę. Jak sam przyznał, nie był to przypadek.

Czułem się dużo lepiej niż w zeszłym tygodniu, nogi też były w porządku. W ciągu tygodnia już wiedziałem, że jestem dużo świeższy niż podczas wyścigu w Namur, więc bardzo się cieszę z dzisiejszego zwycięstwa. Plan zakładał szybką selekcję. W zeszłym tygodniu wolałem jechać na kole, tym razem chciałem zrobić po swojemu. Gdy przyspieszyłem, szybko znalazłem rytm

Mimo świetnej dyspozycji zawodnik Alpecin-Deceuninck przyznaje, że w Antwerpii popełnił kilka błędów, zwłaszcza na długich piaszczystych sekcjach. Na przedostatnim okrążeniu van der Poel złapał też gumę, ale miał na tyle bezpieczną przewagę, że zdołał dojechać do strefy technicznej na wymianę roweru i wciąż pozostać na czele wyścigu.

Dzisiaj nie byłem z pewnością najlepszy na piasku, popełniłem wiele błędów. Złapałem też gumę, odczułem ją od razu na obręczy. Było jeszcze daleko do drugiej strefy technicznej, ale na szczęście wypracowałem wcześniej bezpieczną przewagę

Nie wyszedł natomiast przełajowy debiut w tym sezonie Woutowi van Aertowi. Zawodnik Team Visma | Lease a Bike również przebił oponę, na wcześniejszym etapie wyścigu, przez co stracił kilka pozycji. Belg próbował co prawda póżniej odrabiać straty i przez długi czas mógł mieć nadzieje na podium. Ostatecznie van Aert finiszował jako siódmy.

Myślę, że walczyłem o podium, ale przebita opona zrujnowała ten rezultat. Mimo wszystko kondycja jest dobra. Tuż po pierwszej strefie wymiany rowerów były zdradliwe odcinki sprzyjające przebitkom. W momencie nieuwagi uderzyłem przednim kołem, które natychmiast straciło powietrze

Belg przyznał, że powrót do rywalizacji w przełajach kosztował go wiele sił. Zauważył również konieczność poprawy w kwestiach technincznych, które to dziś go zawiodły.

Ten sport jest wciąż tak samo trudny. Cierpiałem od pierwszej minuty. Moja technika pozostawiała wiele do życzenia. Mam nadzieję, że uda mi się ją poprawić w nadchodzących wyścigach. Na starcie liczyłem, że znajdę miejsce na zewnątrz pierwszego zakrętu, i mi się udało, ale od tego momentu brakowało mi tlenu. Potem, kiedy van der Poel przyspieszył, mój umysł mówił 'próbuj go gonić’, ale nogi po prostu nie dawały rady

 

Poprzedni artykułKamiel Bonneu po fuzji Lotto i Intermarché-Wanty dołącza do Solution Tech NIPPO Rali
Następny artykułKacper Mizuro dołącza do Copernicus CCC Toruń
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze