Fot.: La Vuelta

Jasper Philipsen (Alpecin – Deceuninck) to nie tylko znakomity sprinter, ale również specjalista od wyścigów klasycznych, w tym tych brukowanych. Belg przyznał w rozmowie z Het Nieuwsblad, iż marzy mu się wygrana w Paryż – Roubaix i jest to jedna z jego ulubionych imprez.

Chyba wszyscy kojarzą belgijskiego zawodnika z jego niesamowitych umiejętności sprinterskich. Wystarczy wspomnieć w tym miejscu o dziesięciu etapowych triumfach Jaspera w Tour de France czy też sześciu wygranych odcinkach na hiszpańskiej Vuelcie. To również triumfator Mediolan – San Remo z 2024 roku, który świetnie odnajduje się w każdych warunkach, na rozmaitych trasach. W związku z tym Philipsen dwukrotnie uplasował się już na 2. miejscu w Paryż – Roubaix (w 2023 i 2024 roku), ale Belg chciałby w końcu wygrać ten wyścig. Opowiedział o tym w rozmowie z Het Nieuwsblad.

To wyścig, dla którego naprawdę żyję. Mam do niego wielką pasję i wzruszam się, gdy o nim myślę. Jest zgodny z moim DNA i DNA zespołu. Podoba mi się, że mogę się na tym skupić. Może zmieni się to za kilka lat i skupię się bardziej na sprintach, bo z natury jestem w tym najlepszy, ale kto się nie odważy, ten nie wygra. Wizualizacja to strzał w dziesiątkę, ale jeśli chcesz zmienić swój styl życia i poprawić formę na wiosnę, potrzebujesz czegoś, co ci w tym pomoże. Jeśli chcesz zakładać codziennie rano dresy, musisz mieć określoną perspektywę, inaczej będzie to trudne. Robię to dla takich wyścigów. Wymaga to także pewnego skupienia od całego zespołu. Mamy kulturę, która opiera się na przygotowaniach do takich wyścigów. Nasi trenerzy i zarząd opanowali sztukę tworzenia planu na taki wyścig i mamy do tego dobry zespół. Myślę, że Mathieu i ja bardzo się nawzajem motywujemy

– powiedział Jasper Philipsen.

Wszystko to brzmi bardzo dobrze i oczywiście Jasperowi absolutnie nie można odmówić woli walki, zaangażowania, umiejętności oraz charakteru, ale problemem w osiągnięciu zamierzonego celu może być… wspomniany wcześniej Mathieu van der Poel, który jest drużynowym kolegą Jaspera. To właśnie Holender wygrał trzy ostatnie edycje Paryż – Roubaix i dopóki będzie prezentował podobną formę do tej, do której przyzwyczaił swoich fanów, będzie również faworytem kolejnych edycji. Wiele będzie tutaj zależało od tego, jak potoczy się dalsza kariera obu zawodników, jak będzie się prezentować sytuacja na trasie oraz jaki plan na wyścig będzie miał zespół Alpecin – Deceuninck.

Poprzedni artykułKacper Maciejuk przechodzi do Voster ATS Team
Następny artykułMedia: Felix Gall wybierze w 2026 roku Giro d’Italia kosztem Tour de France
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze