Fot.: UAE Team Emirates - XRG

Jesteśmy coraz bliżej zakończenia „sezonu ogórkowego” w kolarstwie i wraz z tym, nadszedł czas na deklaracje programów startowych. Rąbka tajemnicy w tej sprawie uchylił Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) – mistrz świata ponownie wystartuje w Tour de France i postara się wygrać wyścigi, których dotychczas nie znajdziemy w jego palmares.

Nikt nie powinien być zdziwiony, że Pogačar kolejny rok z rzędu pojawi się na starcie Wielkiej Pętli. Przyszłoroczna edycja może być dla niego wyjątkowa – w przypadku triumfu, Słoweniec dołączyłby do ekskluzywnego grona zawodników, którzy wygrali największy kolarski wyścig najwięcej, bo aż 5 razy. Znajdują się w nim Jacques Anquetil, Bernard Hinault, Miguel Indurain oraz Eddy Merckx.

Będąc przy Merckxie, można założyć, że przyszły sezon w wykonaniu Pogačara odbędzie się pod znakiem gonienia legendy „Kanibala”. W trakcie rozmowy z Marca lider UAE Team Emirates-XRG przyznał, jakie są jego główne cele na przyszłoroczną kampanię:

Myślę, że pojawię się ponownie na Tourze. To oczywiste – to największy wyścig na świecie. Chciałbym też jednak powalczyć w klasykach i zobaczyć, czy jestem w stanie poprawić swoje wyniki z zeszłych lat. W szczególności mam tu na myśli Mediolan-San Remo oraz Paryż-Roubaix, jestem bardzo zmotywowany do tych startów. Chciałbym spróbować jeszcze raz powalczyć o zwycięstwo

– powiedział Tadej Pogačar.

Wspomniane wyścigi są jedynymi monumentami, których Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) dotychczas nie wygrał. W przypadku Paryż-Roubaix, jego zeszłoroczny debiut w tym klasyku zakończył się drugim miejscem. Mediolan-San Remo to jednak nieco inna historia – Słoweniec w 2022 roku ukończył Primaverę na 5. miejscu, rok później zanotował 4. lokatę, a w sezonach 2024-2025 znajdował się na najniższym stopniu podium. W przypadku tych dwóch wyścigów jego głównym rywalem był i najpewniej pozostanie Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck).

Na chwilę obecną nie znamy pełnego kalendarza startów 4-krotnego triumfatora Tour de France. Z pewnością można wykluczyć start w Giro d’Italia, gdzie najpewniej pojawią Jonas Vingegaard (Visma | Lease a Bike) i Remco Evenepoel (Soudal Quick-Step), z uwagi na wypełniony „pod kurek” kalendarz startów we wiosennych klasykach i wyścigach etapowych. Wątpliwy jest również start w Vuelta a España, z uwagi na ambicje związane z obroną tęczowej koszulki mistrza świata oraz wizją pobicia rekordu Fausto Coppiego w ilości zwycięstw w Il Lombardii. Wszystko wskazuje więc na to, że przyszłoroczna kampania w wykonaniu Tadeja Pogačara będzie bardzo zbliżona do tegorocznej.

Poprzedni artykułDlaczego VO2 max spada u kolarzy po 50tce i co możesz z tym zrobić?
Następny artykułIsrael – Premier Tech zmienia się w NSN Cycling Team
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
19 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

kiedyś mówił, że chce wygrać wszystkie wyścigi w WT, może w którymś roku pojawi się i u nas.

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Alek

Później jednak uściślono, że chodzi o ważne klasyki i wielką siódemkę etapówek, więc nadal takie STDU, Tour of Guanxi czy TdP nie mają co się spodziewać Tadeja na starcie 😉

Hubert
Hubert

Gdyby kolarze ze świata wiedzieli co to za kraj to żaden nie przyjechałby na TdP

Alek
Alek

Myślę, że Tadej jako Słoweniec doskonale wie co to za kraj, za młodu raczej Małysza mógł coś oglądać 😛 Poza tym Rafał zrobił dobrą reklamę.
No ok, to co mu zostało z tej siódemki?
Jakby się dobrze postarać to myślę, że mógłby przyjechać, chociaż termin w kontekście jego kalendarza średni.

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Alek

Zostało mu wygrać Itzulia Basque Country, Tour de Romandie i Tour de Suisse, a zatem nadal 3 z 7.

Out
Out

@Jakub Jarosz

Akurat o Tour Down Under mówił nie raz, że chciałby pojechać.
O Tour de Pologne chyba nigdy.

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Out

Tak, ale potem przychodzi brutalna rzeczywistość, że jednak wylot na drugi koniec świata nie pasuje do harmonogramu zgrupowań itd. Może kiedyś się uda, ale osobiście wątpię 😉

Marek Aureliusz Junior
Marek Aureliusz Junior

Jeśli chodzi o Tour de Pologne to nie prestiż imprezy powstrzymuję Tadeja przed startem, tylko przede wszystkim kalendarz. Od razu widać, że żaden z Was nie grał nigdy w PCM-a, jestem Polakiem, a na kilkadziesiąt przegranych sezonów pojechałem nasz Tour zaledwie kilka razy, bo naprawdę ciężko jest go wcisnąć między najważniejsze wyścigi sezonu 😉

Adam
Adam

Czy on nie jest chory na astme?.

Don-ww
Don-ww

No to tatuś Evenepoela chyba nie miał nosa .Jeżeli facet ma 27. lat i cztery triumfy w TdF na koncie to na prawdę nie jest trudno przewidzieć , że jego celem bedzie najpierw dołączenie do grona rekordzistów , a później ustanowienie swojego rekordu.

Don-ww
Don-ww

Start w TdU , byłby w przypadku Pogacara jakimś nieodpowiedzialnym , dziecięcym kaprysem . I tak z racji UAE Tour – dla niego jest to domowy wyścig musi zaczynać sezon w lutym ( a ściga się do października) to teraz musiałby zacząć miesiąc wcześniej.

Alek
Alek

Tour de Suisse jednak zmniejszyło swoją rangę, formalnie tylko mniej etapów, a to jednak już nie to samo, a terminowo najbardziej pasuje – zamiast Dauphine

uhhh
uhhh

niepotrzebny ten P-R; remco i Vinigo dezerterują na Giro, cele to ogolić TdF, MŚ i 3 x monu

Tomki
Tomki

Moim zdaniem Tadej jest jedynym kolarzem, który mógłby wygrać 3 GT w jednym roku. Może w przyszłości spróbuje.

Alek
Alek

Jest w stanie. Tylko chodzi o konsekwencje, czy nie spowodowałoby to jakiegoś długotrwałego przemęczenia, a z tego bywa ciężko wyjść. Wiem że ma super fizjologie itp ale to nie jest takie hop siup.

Out
Out

@Don-ww

„Start w TdU , byłby w przypadku Pogacara jakimś nieodpowiedzialnym , dziecięcym kaprysem . ”

A start w Roubaix w tym roku nie był podobnie odbierany? W drużynie twierdzili, że nie chcą, żeby tam jechał.

Maciek
Maciek

Uważam, że popełnił wielki błąd w sezonie kiedy wygrał dwa toury i nie zrobił Vuelty. Teraz też tego nie planuje. A za chwilę się okaże, że pojawi się kolejny kosmita i Pogi nie przejdzie do historii jako zwycięzca wszystkich tourów w jednym sezonie

adad
adad

Maciek: „Uważam, że popełnił wielki błąd w sezonie kiedy wygrał dwa toury i nie zrobił Vuelty. Teraz też tego nie planuje. A za chwilę się okaże, że pojawi się kolejny kosmita i Pogi nie przejdzie do historii jako zwycięzca wszystkich tourów w jednym sezonie”.
Ale wygranie 3 GT w sezonie to jakieś głupie wyzwanie…

Tomki
Tomki

Niekoniecznie głupie. To jak wygranie 4 WS w 1 sezonie w tenisie. Czelendż jak cholera.