fot. Tour de France™

W niedzielę na drogach Singapuru odbyło się pokazowe Tour de France EFGH Singapore Criterium. W 4. edycji tej imprezy po wygraną sięgnął dzierżący zieloną koszulkę Jonathan Milan, za którym kreskę przecięli jej dwaj poprzedni zdobywcy – Biniam Girmay i Jasper Philipsen.

Jedni zawodnicy odpoczywają właśnie po długim sezonie na szosie, drudzy skupiają się teraz na innych odmianach kolarstwa, a trzeci wypełniają właśnie swoje obowiązki i zarabiają niemałe pieniądze biorąc udział w pokazowych kryteriach w dalekiej Azji. To ostatnie grono wzięło udział w niedzielę w 4. edycji Tour de France EFGH Singapore Criterium. Tradycyjnie dla tego typu imprez zobaczyliśmy mocno wyreżyserowaną rywalizację, podczas której swoją chwilę przed peletonem mieli zarówno przedstawiciele gospodarzy, jak i zawodnicy nie kojarzeni ze sprinterskimi bataliami – w ten sposób tytuł najaktywniejszego podczas tego 60-kilometrowego kryterium wywalczył Ben Healy.

Na lotnej premii po triumf w klasyfikacji punktowej sięgnął Jasper Philipsen, a następnie obejrzeliśmy sprinterski finisz, w którym metę kolejno przecinali ostatni zwycięzcy tego zestawienia z Tour de France – wygrał jadący w zielonej koszulce Jonathan Milan, drugi był jej zeszłoroczny zdobywca Biniam Girmay, a podium uzupełnił najlepszy w tej klasyfikacji przed dwoma laty Jasper Philipsen. Pełne wyniki tych zmagań można znaleźć pod tym linkiem.


Cały czas pracujemy nad rozwiązaniem problemu technicznego, na skutek którego nie spora część artykułów nie wyświetla się na stronie głównej naszego portalu. By przeczytać niewidoczne teksty polecamy przejść w jeden z dwóch poniższych linków:

Poprzedni artykułOier Lazkano chce udowodnić swoją niewinność
Następny artykułThibau Nys wygrał Koppenbergcross, Joris Nieuwenhuis najlepszy w Rapencrossie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze