Po niesamowicie chaotycznym finiszu i wystawieniu koła na linii, Jasper Philipsen wygrywa Sparkassen Münsterland Giro, okazując się o włos szybszym od rewelacji ostatnich tygodni Aranud de Lie. Podium uzupełnił Pavel Bitner (Team Picnic PostNL). Dla Philipsena było to 7. zwycięstwo w tym sezonie.
Trasa 19. edycji Sparkassen Münsterland Giro, choć pofałdowana w pierwszej części wyścigu, była przeznaczona dla sprinterów, a najdobitniej świadczyły o tym nazwiska, jakie znalazły się na liście startowej. Wśród faworytów wymieniano: aktualnego jeszcze mistrza Europy Tima Merliera (Soudal Quick – Step), Jaspera Philipsena (Alpecin – Deceuninck), Olav Kooija (Team Visma | Lease a Bike) czy będący ostatnio w życiowej formie Arnaud de Lie (Lotto).

Około 10 kilometrów próbówała zawiązać się ucieczka dnia. Dopiero tuż przed pierwszym podjazdem udało się oderwać trójce zawodników: Rasmus Wallin (Uno-X Mobility), Vinzent Dort (BIKE AID) i Colby Simmons (EF Education – EasyPost). Po chwili kontratakować próbował Pepe Albrecht (REMBE | rad-net), który jednak przez jakiiś czas jechał między peletonem a harcownikami.
Peleton kontrolował tempo i nie pozwalał oddalić się uciekinierom na więcej niż 2’30”. Bardzo aktywnie jechał w odjeździe Niemiec z drużyny REMBE, który wygrał wszystkie premie górskie rozlokowane na trasie i zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji górskiej.
W pracę w peletonie zaangażowane były drużyny Team Visma | Lease a Bike, Soudal Quick – Step i Alpecin Deceuninck. Dobra współpraca w głównej grupie nie zwiastowała niczego dobrego dla harcowników, którzy zostali doścignięci około 50 kilometrów przed metą. Dochodziło jeszcze do prób kontrataków, jednak dobrze zorganizowane drużyny nie pozwoliły już nikomu na odjazd.
Wszystko wskazywało, że sprinterskie pociągi rozprowadzą swoich liderów praktycznie pod samą linię, jednak trasa na ostatnich kilometrach miała wiele zakrętów i szykan, co wprowadziło w peletonie sporo nerwowości. Na jednej z takich szykan, 6 kilometrów przed metą, doszło do kraksy, w której poszkodowany został Tim Merlier, a peleton mocno się podzielił. Jasnym stało się, że Belg stracił szansę na odniesienie dziś swojego ostatniego zwycięstwa w koszulce mistrza kontynentu. Ustawione wcześniej pociągi wykoleiły się i większości faworytów pozostało z jednym lub maksymalnie dwoma pomocnikami. Na około 5 kilometrów na czoło wyjechał schowany za plecami Jonasa Rickaerta Jasper Philipsen, który jednak po chwili schował się w grupie innych zawodników.
Jasnym stało się, że pociągi nie zadziałają, a wygra ten, kto najlepiej odnajdzie się z chaotycznym finiszu. Bardzo dobrze w tych warunkach radził sobie, przeskakując między rywalami, będący ostatnio w wyśmienitej dyspozycji Arnaud de Lie, który był o włos od zwycięstwa. Belg musiał jednak obejść się smakiem, gdyż w ostatnim momencie koło wystawił mu Jasper Philipsen, który wygrał tym samym 19. edycję Sparkassen Münsterland Giro i powtórzył swój wyczyn sprzed roku.
Timed to perfection by Jasper Philipsen! 😮
It’s back-to-back wins for the Belgian sprinter in the Münsterland Giro 🥇🥇 pic.twitter.com/SaJMD0fIe3
— Cycling on TNT Sports (@cyclingontnt) October 3, 2025
Results powered by FirstCycling.com









