fot. Tour de l'Avenir

Wiele wskazuje na to, że Jarno Widar (reprezentacja Belgii) nie stanie na starcie poniedziałkowej czasówki, która w harmonogramie tegorocznych mistrzostw świata w kolarstwie szosowym przewidziana jest dla orlików. 19-letni Belg zmaga się z bolesnym urazem.

Nie da się ukryć, że Belg to jeden z głównych faworytów do zdobywania medali na trasie mistrzostw świata w Kigali, ale być może Jarno będzie musiał zrezygnować z jednej próby, aby zwiększyć swoje szanse w kolejnej. Wszystkiemu winna jest kontuzja. Widar opowiedział o tym na konferencji prasowej oraz w rozmowie z Het Laatste Nieuws.

Po Tour de l’Avenir [zajął tam 2. miejsce – przyp. red.] zacząłem intensywnie trenować na rowerze do jazdy na czas i nagle coś się wydarzyło. Ból był nie do wytrzymania. Kość biodrowa i mięsień pośladkowy były pełne napięcia, które ciągnęło w dół

– zaczął Jarno Widar.

Jak się okazało, uraz był na tyle poważny, że Jarno nie mógł trenować do czasówki, odkładając rower na około 10 dni. Potem spróbował przejechać trasę jazdy indywidualnej na czas w Kigali, ale ta próba nie zakończyła się powodzeniem i trening zakończył się przedwcześnie. Na ten moment Belg skupia się na tym, aby dojść do pełni zdrowia i zregenerować się przed wyścigiem ze startu wspólnego. Ostateczna decyzja, co do czasówki ma zapaść po kolejnej próbie zmierzenia się z trasą w Kigali.

[Na treningu – przyp. red.] Jechałem w pozycji aerodynamicznej przez pół godziny, ale potem musiałem zrezygnować, ponieważ ból był nie do zniesienia. Nie zamierzam ryzykować, myśląc o piątku. Jestem tutaj, aby wygrać. Myślę, że moja forma po Tour de l’Avenir jest na tyle dobra, że nie potrzebuję do tego czasówki. Dyskomfort na moim rowerze szosowym ogranicza się do dokuczliwego bólu, więc nie tracę nadziei

– zakończył młody Belg.

Utalentowanemu zawodnikowi pozostaje życzyć dużo zdrowia, mając nadzieję, że losy medali w rywalizacji orlików rozstrzygną się na trasie i nikt nie będzie zmuszony do wycofania się z czasówki jeszcze przed startem. Niestety dużo wskazuje na to, że Jarno Widar będzie musiał nastawić się wyłącznie na start wspólny, choć zawsze jest nadzieja…


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:

Poprzedni artykułJan Jackowiak: „Jestem dobrze przygotowany i gotowy by powalczyć”
Następny artykułKigali 2025: Marlen Reusser ze złotym medalem!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze