W ramach tegorocznej edycji Grand Prix Cycliste de Montréal byliśmy świadkami nie tylko sportowej rywalizacji o triumf w tym wyścigu, ale także ogłoszenia tras przyszłorocznych Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym, które odbędą się właśnie w tym kanadyjskim mieście. Na kolarzy czeka niemal identyczna runda co podczas worldtourowego klasyku.
Podczas specjalnie zwołanej przy okazji Grand Prix Cycliste de Montréal konferencji prasowej organizatorzy Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026, przy obecności przedstawicieli kanadyjskiego rządu, miasta Montreal, Rady Turystyki Montrealu oraz Rady Turystyki regionu Montérégie, położonego na południowy wschód od Montrealu, ogłosili planowany przebieg tras przyszłorocznego czempionatu. Choć oficjalna prezentacja, ta organizowana przez Międzynarodową Unię Kolarską, ma mieć miejsce podczas konferencji prasowej w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025, to już teraz poznaliśmy pełen przebieg wyścigów elity mężczyzn i kobiet.
Według obecnego na miejscu przedstawiciela kanadyjskiego rządu, w organizację tego wydarzenia zainwestowano aż 13 milionów dolarów kanadyjskich, czyli w przeliczeniu na złotówki około 33 milionów naszej waluty. Organizatorzy spodziewają się ponad 500 tysięcy widzów podczas całego tygodnia rywalizacji i nazywają je najważniejszym wydarzeniem sportowym dla Kanady od Igrzysk Olimpijskich w Montrealu w 1976 roku.
Tym co jednak najbardziej w tym momencie interesuje kibiców kolarstwa jest bez wątpienia przebieg samego wyścigu. Te mają wystartować z Brossard i objąć 8 gmin w regionie Montérégie, ale wszystko to będzie tylko przystawką przed rywalizacją na rundach w Montréalu. Te będą niemal bliźniacze do tych znanych z Grand Prix Cycliste de Montréal, który od lat rozgrywany jest na pętlach liczących nieco ponad 12 kilometrów z 269 metrami przewyższenia. Kluczowymi podjazdami są Côte Camillien-Houde (1,8 km; 8%), Côte de Polytechnique (780 m; 6%), Pagnuelo (535 m; 7,5%) i finałowe Avenue du Parc (560 m; 4%). Różnica wobec tej rundy będzie minimalna – ze względu na konieczność pomieszczenia większej liczby pojazdów, namiotów itd. zostanie zlikwidowana nawrotka przed metą, a sam dojazd do niej będzie minimalnie inny.
🚨 Officiel : les tracés Femmes & Hommes Élite de #Montreal2026 sont confirmés!
➡️ Départ Brossard
➡️ 8 municipalités en Montérégie
➡️ Arrivée Mont-Royal, au cœur de Montréal
📢 Restez branchés : le reste des détails à Kigali#UCIWorlds #Cycling #Montréal2026 pic.twitter.com/Mrlv5ZRpTb— Montréal 2026 (@Montreal_2026) September 13, 2025

Ostateczna trasa Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026, w tym długość wyścigów szosowych i profile wysokości, zostaną zatwierdzone i ogłoszone podczas wspomnianej już konferencji prasowej UCI zaplanowanej w Kigali. Kanadyjski czempionat odbędzie się pomiędzy 20 a 27 września 2026 roku, przy czym wyścig szosowy kobiet rozegrany zostanie w sobotę 26 września, a mężczyzn w niedzielę 27 września. Tuż przed tym wydarzeniem, w piątek 11 września i niedzielę 13 września, miejsce będą miały worldtourowe klasyki Grand Prix Cycliste de Quebec i Grand Prix Cycliste de Montréal, które w obliczu światowego czempionatu tuż po nich z pewnością mocno zyskają na znaczeniu i będą prestiżowym przetarciem przed walką o tęczową koszulkę.









Kurczę na samą myśl o pogaczariwej dominacji pragnę bardziej płaskich mistrzostw świata
Mikołaj,
Z jednej strony ja też, a z drugiej – Sagan był 3 krotnym MŚ z rzędu (jedynym w dotychczasowej historii), Pogi wygrał dopiero raz, w tym roku wygra zapewne 2 raz (zobaczymy), w przyszłym roku na zaprezentowanej trasie w Kanadzie może mieć ciężko w MVDP w szczytowej formie… i innymi klasykowcami (Belgowie z Van Artem i Remco na czele) zobaczymy co to będzie.
W 2027 roku jeśli utrzyma swoją dominację i ponad przeciętną formę, na francuskiej trasie powinien dowieźć złoto i może to być dla niego 4 tytuł z rzędu (jeśli wszystko pójdzie po jego myśli) i wtedy dopiero zapisze się w kartach historii jako najlepszy kolarz, z 4 zwycięstwami MŚ i wszystkimi po drodze wygranymi grand tourami i innymi wyścigami.
Wisienka na torcie będą igrzyska olimpijskie w 2028 w LA (mocno pofałdowany teren i bardzo wysokimi wakacyjmymi temperaturami).
Więc spokojnie ma jeszcze kawał roboty do wykonania…
a potem odwiesi rower, a my oczekiwać będziemy kolejnego dominatora.
P.S. W 2028r. MŚ płaskie i wietrzne w Emiratach.