fot. Cxcling Creative Agency / Vuelta a Espana 2025

Winnice i gęste lasy naznaczone niedawnymi pożarami tworzą scenerię, która pasuje do rozgrywanej obecnie 80. edycji hiszpańskiego wielkiego touru. Może zobaczymy pełen obraz, a może realizator sprytnie odwróci nasz wzrok, zmuszając do skoncentrowania się wyłącznie na sportowej rywalizacji. Finał 17. etapu na El Morredero, jeśli zostanie rozegrany, powinien stać się jednym z ważniejszych punktów batalii o czerwoną koszulkę.

17. etap poprowadzi peleton z O Barco de Valdeorras na południowo-wschodnim krańcu Galicji w stronę doskonale znanych polskich kibicom kolarstwa okolic Ponferrady. Jeśli odcinek rozegrany zostanie w pełnym wymiarze, kolarze pokonają w środę 143,2 kilometry i ok. 3350 metrów przewyższenia.

Uczestnicy hiszpańskiego wielkiego touru wystartują z doliny Silu, której zdominowany przez uprawy winorośli i lasy krajobraz zdeformowały rozległe pożary, jeszcze przed trzema tygodniami trawiące tę okolicę. Przelot helikoptera nad tymi obszarami najprawdopodobniej ujawni rzeczywistą skalę zniszczeń.

Po niespełna 10 kilometrach rywalizacji kolarze pokonają krótki niekategoryzowany podjazd, który może zostać wykorzystany do próby odskoku od głównej grupy. Jeśli się to nie powiedzie, kolejna dobra okazja pojawi się dopiero w okolicach 40. kilometra, kiedy teren ponownie zacznie intensywniej falować.

Zlokalizowana w okolicach półmetka górska premia na Paso de las Traviesas (7,8 km, śr. 4,1%) będzie w czwartek jedyną poza finałowym podjazdem, co uznać można za minimalny wymiar kary w przypadku pagórkowatych terenów pogranicza Galicji oraz Kastylii i Leonu.

Według oficjalnego profilu lotny sprint rozegrany zostanie tuż po przejeździe przez Ponferradę (116,2 km), według szczegółowego harmonogramu wcześniej (Almazcara, 100 km), więc niespodzianek na pewno nie zabraknie. W obu wersjach został on przewidziany jako wariant “B” z bonifikatami czasowymi dla pierwszych trzech zawodników.

Finałowy Alto del Morredero (8,8 km, śr. 9,7%) posiada wszystkie niezbędne elementy, by stać się areną batalii pomiędzy najlepszymi kolarzami klasyfikacji generalnej wyścigu, więc pozostaje trzymać kciuki za skuteczność organizatorów w doprowadzeniu do rozegrania środowego odcinka w całości.

W danych z oficjalnych źródeł podjazd został “policzony” od punktu rozpoczęcia najbardziej stromego odcinka, ale w rzeczywistości jest on co najmniej 4 kilometry dłuższy, co nie będzie bez znaczenia. Wspomniana najtrudniejsza sekcja to pierwsze 5 kilometrów wzniesienia w krótszym wariancie (śr. 11,6%), na których maksymalne nachylenie dwukrotnie sięga ok. 15%. Ostatni odcinek to przy tym pestka, choć tam również gradient utrzymuje się na poziomie 7,5%.

Oto, co na temat 17. etapu Vuelta a España 2025 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 17, 10 września: O Barco de Valdeorras > Alto del Morredero (143,2 km)

Na środę przypada powrót w okolice Ponferrady, choć ten konkretny wariant dedykowany będzie dobrze wspinającym się uciekinierom i najlepszym kolarzom klasyfikacji generalnej wyścigu. Finałowy podjazd pod Alto del Morredero (8,8 km, śr. 9,7%) dystansem znacząco przebija to, do czego przyzwyczaiły wzniesienia w tej części Półwyspu Iberyjskiego, ale brakiem regularności i kilkoma sekcjami o nachyleniu przekraczającym 8–10% nawiązuje do ich najgorszych tradycji. Będzie długo, ciężko i potencjalnie rozstrzygająco. W ramach 17. etapu zawodnicy pokonają 143 kilometry i około 3200 metrów przewyższenia.


Pogoda

Umiarkowane temperatury, w niżej położonych partiach w zakresie 17-19 stopni Celsjusza. Prognozowane są przelotne opady deszczu, głównie w środkowej części rozgrywania etapu. Południowo-zachodni wiatr, początkowo słaby, znacząco wzbierze na sile po godz. 15 (do 25 km/h), aczkolwiek kolarze powinni być od niego dobrze osłonięci za sprawą ukształtowania terenu.

Faworyci

Dla potrzeb tego artykułu założę, że 17. etap Vuelty zgodnie z planem zakończy się na szczycie El Morredero. Stające dziś na starcie drużyny będą jednak mieć swoje wątpliwości, a to wpłynie na ich pierwotne założenia taktyczne, a w konsekwencji między innymi skład odjazdu.

Środowa końcówka powinna doprowadzić do pierwszoplanowego pojedynku pomiędzy czołowymi kolarzami klasyfikacji generalnej. Zaatakować musi UAE Team Emirates-XRG, w dodatku jako zwarty kolektyw, z opcją stacji przekaźnikowej w ucieczce, która tym razem nie wybiera wolności. Czas rozegrać chociaż jeden etap jako drużyna, a ten dzisiejszy nawet w pełnej wersji jest na tyle krótki, że może jakoś wytrzymają.

Należę do osób, które dostrzegły w Jonasie Vingegaardzie (Visma | Lease a Bike) dużą słabość podczas wspinaczki na Angliru, jednak nie uważam, aby taki stan miał się dalej pogłębiać. Aby odwrócić losy tegorocznej Vuelty, Joao Almeida (UAE Team Emirates-XRG) musiałby być najlepszą wersją samego siebie – jeszcze lepszą od tego, co zaprezentował w Górach Kantabryjskich – a duński rywal jedną z gorszych, co tworzy mało prawdopodobną kombinację. Lider Vismy-LAB, niezależnie od okoliczności, dobrze jeśli na kole zawodników ekipy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a jako aktualny posiadacz czerwonej koszulki, jest do tego w pełni uprawniony.

Jako best of the rest niezmiennie typuję Jaia Hindleya (Red Bull-BORA-hansgrohe), który jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w ostatnim tygodniu powinien być jeszcze bliżej prowadzącej dwójki.

Do odjazdu typuję klasyczny zestaw z tercetem z UAE (Soler, Vine, Ayuso), bo w ich wierność założeniom taktycznym tak do końca nie wierzę, poszerzony o Boba Jungelsa, Michała Kwiatkowskiego (INEOS Grenadiers), Gala Glivara (Alpecin-Deceuninck), Jamesa Shawa, Seana Quinna (EF Education-EasyPost), Leo Bisiauxa, Johannesa Staune-Mitteta (Decathlon AG2R La Mondiale), Antonio Tiberiego, Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious), Lorenzo Fortunato, Nicolasa Vinokourova (XDS Astana), Clémenta Braza Afonso, Brieuca Rollanda (Groupama-FDJ), Abela Balderstone’a (Caja Rural-Seguros RGA), Eddiego Dunbara (Jayco AlUla), Alessandro Verre (Arkea-B&B Hotels), Kevina Vermaerke (Picnic PostNL) i Marco Frigo (Israel-Premier Tech).

Są w wyścigu ekipy na tyle zuchwałe (i nie mające zbyt wiele do stracenia), by spróbować zagrać w grę z aktywistami i założyć, że etap może skończyć się wcześniej – na przykład u podnóża finałowego podjazdu. Nie szkodzi więc wysłać do odjazdu szybszych kolarzy, tym bardziej że pierwsza część trasy nie powinna przysporzyć im większych trudności. Mads Pedersen (Lidl-Trek) jest oczywistym typem, ale pojawić mogą się również Ivan Garcia Cortina, Orluis Aular (Movistar), Andrea Bagioli (Lidl-Trek), Nico Denz (Red Bull-BORA-hansgrohe), Thibaud Gruel (Groupama-FDJ), Lukas Nerurkar (EF Education-EasyPost), Edward Planckaert (Alpecin-Deceuninck), Alec Segaert (Lotto) czy Jake Stewart (Isreal-Premier Tech).

Harmonogram

🟡 Start honorowy: 13:30 (O Barco de Valdeorras)
🏁 Start ostry: ok. 13:41
🎯 Finisz: ok. 17:00 (Alto de El Morredero)
📺 Transmisja: Eurosport / HBO Max od 14:30

Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułVuelta Ciclista a Venezuela 2025: Szokujące sceny z udziałem motocyklisty [wideo]
Następny artykułTurul Romaniei 2025: Podium Tobiasza Pawlaka na otwarcie
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
MMM
MMM

Ale Javier Romo już chyba nie jedzie 🙂

Jakub
Jakub

Mała poprawka wśród faworytów etapu, Romo nie jedzie już w wyścigu. Pozdrawiam.

Mateusz Gruszeczka
Editor
Mateusz Gruszeczka
Reply to  MMM

Poprawka naniesiona. Dzięki za czujność 🙂

Mateusz Gruszeczka
Editor
Mateusz Gruszeczka
Reply to  Jakub

Poprawka naniesiona. Dzięki za czujność 🙂