Fot.: La Vuelta

Mads Pedersen (Lidl-Trek) wygrał 15. etap Vuelta a España 2025. Lider klasyfikacji punktowej okazał się najlepszym sprinterem w dużym odjeździe dnia, który liczył niecałe 50 zawodników. Drugie miejsce na etapie przypadło Orluisowi Aularowi (Movistar), a podium uzupełnił Marco Frigo (Israel-Premier Tech). Mimo ogromnych różnic na etapie, liderem klasyfikacji generalnej wciąż pozostaje Jonas Vingegaard (Visma | Lease a Bike).

Po ostatnich górskich wojażach na zawodników tegorocznej Vuelty czekała nieco łatwiejsza trasa. Kolarze mieli do przejechania 167,8 kilometrów po nieregularnej trasie, która jednak kończyła się płaskim terenem. Owszem, właściwie od startu przez pierwsze 90 kilometrów czeka ich pokonywanie wcale nie takich łatwych podjazdów jak Puerto a Garganta (16,5 km; 5,1%) czy Alto de Barbeitos (12 km; 4,0%), jednak po półmetku rywalizacji trasa się wypłaszcza. Po kilku trudnych etapach w górach, wszystko zapowiada kolejną okazję dla uciekinierów.

Kolarze wystartowali około godziny 13:12. Peleton od początku odpuścił gonienie ucieczki, w związku z czym jako pierwszy do przodu ruszył Jakub Otruba (Caja Rural-Seguros RGA). Czech zbudował sobie przewagę 20 sekund, ale przede wszystkim wywołał efekt domino, gdyż tuż za nim ruszyli kolejni harcownicy. Ostatecznie ucieczką dnia stał się „minipeleton” liczący przeszło 50 zawodników, a w jego skład wchodzili: Ivo Oliveira, Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG), Julien Bernard, Amanuel Ghebreigzabhier, Giulio Ciccone, Mads Pedersen, Carlos Verona (Lidl-Trek), Orluis Aular, Carlos Canal, Javier Romo (Movistar), Giovanni Aleotti, Finn Fisher-Black, Nico Denz (Red Bull-Bora-hansgrohe), Louis Vervaeke, Junior Lecerf, Gianmarco Garofoli, Maximilian Schachmann (Soudal Quick-Step), Magnus Sheffield, Michał Kwiatkowski, Egan Bernal (INEOS Grenadiers), Edward Planckaert (Alpecin-Deceuninck), Lukas Nerurkar, Sean Quinn (EF Education-EasyPost), Léo Bisiaux, Sander de Pestel (Decathlon AG2R La Mondiale), Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious), David de la Cruz, David Gonzalez (Q36.5 Pro Cycling), Nicolas Vinokourow (XDS Astana), Clement Braz Afonso, Thibaud Gruel, Stefan Küng (Groupama-FDJ), Alex Molenaar, Jakub Otruba (Caja Rural-Seguros RGA), Eddie Dunbar, Kelland O’Brien (Jayco-AlUla), Alessandro Verre (Arkéa-B&B Hotels), Huub Artz (Intermarché-Wanty), Bjoern Koerdt, Kevin Vermaerke, Gijs Leemreize, Juan Guillermo Martinez (Picnic-PostNL), Lars Craps, Alec Segaert (Lotto), Mario Aparicio (Burgos Burpellet BH) oraz Marco Frigo i Jake Stewart (Israel-Premier Tech).

Po ataku na pierwszej premii górskiej triumfował dążący do obrony tytułu sprzed roku Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG). Peleton zdecydowanie odpuścił dzisiejszy etap i dał „wyszaleć się” uciekinierom – po 40 kilometrach ścigania harcownicy mieli około 6 minut i 40 sekund przewagi. Co ciekawe, do przodu wówczas przeskoczyć chcieli sprinterzy z Jasperem Philipsenem (Alpecin-Deceuninck), Bryanem Coquardem i Stanisławem Aniołkowskim (Cofidis) na czele. Peleton szybko jednak zweryfikował zakusy tych zawodników i bez problemów ich dogonił. Na drugiej górskiej premii ponownie triumfował Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG).

Dzięki atakowi na górskiej premii, Jay Vine i Louis Vervaeke (Soudal Quick-Step) wyrwali się na czoło wyścigu. Zawodnicy zgodnie współpracowali i wypracowali sobie prawie 2 minuty i 30 sekund przewagi nad resztą odjazdu dnia. Na półmetku wyścigu ich przewaga wzrosła do 3 minut nad ucieczką, a wspomniana ucieczka miała wtedy już 12 minut zapasu nad jadącym swoją procesję peletonem. Jasne się stało, że etapowy triumf padnie łupem któregoś z uciekinierów.

Na 56 kilometrów przed metą w ucieczce doszło do kraksy, w której ucierpiał min. Javier Romo (Movistar). Hiszpan bez szwanku wrócił jednak do odjazdu dnia. Wypadek był spowodowany interwencją protestujących przez cały wyścig kibiców, z uwagi na ludobójstwo w Strefie Gazy. Przewaga będących z przodu Vine’a i Vervaeke spadła do 2 minut i 20 sekund.

Lotna premia padła łupem Louisa Vervaeke (Soudal Quick-Step). Okazała w liczebności ucieczka wzmożyła jednak swoją pracę, w rezultacie czego przewaga dwójki z przodu regularnie spadała. Na 34 kilometry przed metą liczyła ona raptem półtorej minuty. W międzyczasie rozpoczęły się skoki z głównej grupy – do przodu ruszyli Mads Pedersen (Lidl-Trek), Orluis Aular (Movistar), Nicolas Vinokourov (XDS Astana), Egan Bernal (INEOS Grenadiers), Mario Aparicio (Burgos Burpellet BH) i Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious). Ostatecznie grupę zdołali rozerwać Pedersen, Buitrago i Bernal oraz szybko zbudowali sobie około 15 sekund przewagi nad goniącym „minipeletonem”.

Do zawodników zdołali doskoczyć Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers), Orluis Aular (Movistar), Eddie Dunbar (Jayco-AlUla) i Marco Frigo (Israel-Premier Tech). Bardzo rozciągnięta ucieczka miała problem z redukowaniem straty do odjazdu, a na czele wyścigu wciąż wtedy byli Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG) i Louis Vervaeke (Soudal Quick-Step). W międzyczasie, w peletonie za pracę wzięli się kolarze Bahrain-Victorious, którym zależało na zredukowaniu straty do kolarzy znajdujących się w drugiej dziesiątce klasyfikacji generalnej.

Na 11 kilometrów przed metą Vine i Vervaeke dzielnie bronili się przed pogonią z tyłu. Mieli oni jednak minutę przewagi nad odjazdem dnia, co znacząco poprawiało ich notowania w kwestii walki o etapowy triumf. Znajdująca się między nimi 7-osobowa grupa pościgowa traciła jednak wówczas już tylko 10 sekund.

Żmudna praca harcowników nie poszła na marne i na 7 kilometrów przed metą złapali czołówkę wyścigu. Właściwie od razu po tym na atak zdecydował się Egan Bernal (INEOS Grenadiers). Kolumbijczyk nie zdołał jednak wypracować sobie wystarczającej przewagi. Kolarze zdecydowali się, względnie, wspólnie współpracować i na 3 kilometry przed metą mieli około 30 sekund przewagi. Wszystko to sugerowało, że to właśnie w czołówce znajduje się zwycięzca etapu.

Na ostatni zryw zdecydowali się Eddie Dunbar (Jayco-AlUla) i Mads Pedersen (Lidl-Trek), jednak żaden z nich nie zdobył wystarczającego dystansu. Następnie na podobny ruch zdecydował się Louis Vervaeke (Soudal Quick-Step) oraz Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG) i Egan Bernal (INEOS Grenadiers). Zawodnicy zostali jednak szybko złapani przez Madsa Pedersena (Lidl-Trek), który następnie rozpoczął swój finisz, po ataku Marco Frigo (Israel-Premier Tech). Duńczyk nie miał problemu z pokonaniem ostatecznie drugiego na mecie Orluisa Aulara (Movistar), a podium uzupełnił Marco Frigo (Israel-Premier Tech). Liderem wyścigu pozostał Jonas Vingegaard (Visma | Lease a Bike).

Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) ukończył zmagania na 16. pozycji.

Wyniki dostarcza FirstCycling.com


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułTour of Britain 2025: Kooij wygrywa etap, Grégoire sięga po zwycięstwo w całym wyścigu
Następny artykułVuelta a España 2025: Aktywiści dostali się do radia wyścigu, upadek spowodowany protestem [wideo]
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Albert
Albert

Jak oni jadom że nie mogom go urwać nie rozumiem tego w ogóle.

Jose
Jose

Albert do szkoły!!