Niesamowity atak na ostatnich 500. metrach sobotniego etapu 82. Tour de Pologne pozwolił Victorowi Langellottiemu sięgnąć po zwycięstwo i objąć prowadzenie w wyścigu przed ostatnim etapem w Wieliczce. Sprawdźcie co miał do powiedzenia dzisiejszy triumfator na mecie 6. etapu.
Gdy wydawało się, że nikt nie jest już w stanie dognać Brandona McNulty’ego, jak pocisk wystrzelił Victor Langellotti, który dogonił Amerykanina tuż przed metą. Jak przyznał zwycięzca 6. etapu, atak był precyzyjnie zaplanowany.
Wiedziałem, że musze poczekać na ostatnie 500 metrów. Wiedziałem, że wtedy będę mógł wykorzystać swoje mocne strony, dlatego czekałem żeby rozpocząć sprint. Jestem bardzo zadowolony, że wszystko poszło zgodnie z planem i mogłem dziś wygrać
Nowy lider wyścigu skomentował również słowa Michała Kwiatkowskiego, który przyznał, że Monakijczyk może się popisać jednym z najmocniejszych jednominutowych ataków w peletonie, co potwierdził dziś na ostatnich kilkuset metrach.
Jeśli „Kwiato” tak powiedział, to pewnie tak jest, zna się na kolarstwie lepiej niż ja. To jedna z moich mocnych stron. Staram się to rozwijać. Móc być w drużynie z takim zawodnikiem jak Michał, uczyć się od niego, to coś niesamowitego mieć takiego kolegę. Jestem szczęśliwy, że mogę z nim jeździć
Langellotti wrócił również do poranka, gdy kolarze INEOS Grenadiers dowiedzieli się o niedyspozycji i wycofaniu się z wyścigu Michał Kwiatkowskiego i Magnusa Sheffielda.
Rano, gdy dowiedzieliśmy o chorobach Kwiatkowskiego i Sheffielda, byliśmy w szoku. To był trudny moment, ale byliśmy dobrej myśli. Walczyliśmy cały dzień, drużyna wspierała mnie przez cały dzień, za co im dziękuję. Pokazaliśmy, że potrafimy wygrać nawet bez czterech zawodników, to niesamowite. To był dla nas bardzo dobry tydzień. Wygrana Bena, kilka miejsc na podium
Zapytany o to, jak się czuje przed jazdą indywidualną na czas, kolarz przyznał, że ma świadomość tego, jak jeździ na czas drugi w klasyfikacji generalnej Brandon McNulty. Jednak Langellotti nie zamierza się poddawać.
To będzie duże wyzwanie. Dam z siebie wszystko i zobaczymy co będzie. Gdyby ktoś tydzień temu powiedział mi, że będę liderem przed ostatnim etapem, nie uwierzyłbym. Pojadę na maksa. Wiem, że McNulty jest świetnym czasowcem, więc będzie bardzo trudno, ale dam z siebie wszystko
Lider 82. edycji Tour de Pologne opowiedział również krótko o swoich wrażeniach po tygodniu spędzonym w Polsce.
Lubię ten wyścig. Trasa bardzo mi odpowiada. Móc jechać ten wyścig z „Kwiato” to coś szalonego. Wszyscy mu, a przy okazji nam, kibicują. To bardzo miłe uczucie
Zapytany o to, czy bycie liderem zespołu i fakt, że drużynowi koledzy poświęcają się dla niego, nie przytłacza go, Langellotti odparł, że wręcz przeciwnie.
To daje dużo pewności siebie. Jak widzisz tych chłopaków jak walczą dla Ciebie i poświęcają się, to daje kopa motywacyjnego i dużo energii. Nawet dziś, na niektórych podjazdach miałem problemy, a oni byli przy mnie i mnie wspierali. Nie możesz ich zawieść kiedy oddają wszystko dla Ciebie. Bez nich bym dziś nie wygrał
– zakończył doceniając pracę swoich zespołowych kolegów.




![Radosław Frątczak i Walter Calzoni zwycięzcami kl. pobocznych Tour de Pologne 2026 [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Radoslaw-Fratczak-1-218x150.jpeg)




