Po niesamowicie eksplozywnym finiszu i dogonieniu na ostatnich metrach Brandona McNulty’ego, Victor Langellotti (INEOS Grenadiers) wygrywa w Bukowinie Tatrzańskiej i zostaje nowym liderem 82. Tour de Pologne.
Sobota miała być dla zawodników kluczowym dniem. W końcu różnice w klasyfikacji generalnej po piątkowym etapie nie były zbyt duże, a organizatorzy przygotowali na sobotę bardzo wymagający odcinek o długości 147,5 kilometra (Bukovina Resort – Bukowina Tatrzańska).

Jeszcze przed startem 6. etapu Tour de Pologne 2025 dowiedzieliśmy się, że z rywalizacji na skutek choroby wycofał się Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers).
W ucieczce dnia znalazło się aż dziewięciu zawodników: Olav Kooij i Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike), Timo Kielich (Alpecin – Deceuninck), Colby Simmons (EF Education – EasyPost), Lorenzo Milesi (Movistar Team), Paul Magnier (Soudal Quick – Step), Reuben Thompson (Lotto), Chris Hamilton (Team Picnic PostNL) oraz Nadav Raisberg (Israel – Premier Tech). Co ciekawe Hamilton przed 6. etapem zajmował 24. miejsce w klasyfikacji generalnej, tracąc do lidera zaledwie 32 sekundy.
Pierwsza górska premia (Ściana Harnaś – 1. kategoria) była zlokalizowana na samym początku sobotniego etapu. Wygrał ją Timo Kielich, który powiększył swoją przewagę w klasyfikacji górskiej. Z uwagi na to, że w ucieczce jechał Chris Hamilton, peleton starał się kontrolować sytuację i nie dopuszczał do tego, aby kolarze jadący z przodu zyskali dużą przewagę. Tempo w głównej grupie dyktowały ekipy Bahrain – Victorious, Decathlon AG2R La Mondiale Team oraz UAE Team Emirates – XRG.
Na kolejnym podjeździe (Ściana Bukovina – 1. kategoria) ponownie najlepszy okazał się Timo Kielich. Na drugim miejscu na szczycie zameldował się Colby Simmons, a trzeci był Chris Hamilton. Ucieczka szybko zbliżała się do następnej górskiej premii (Ściana Harnaś – 1. kategoria), a po kolejne 10 punktów ruszył Timo Kielich. Belg w trakcie wspinaczki nie miał sobie równych i tym samym zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji górskiej (pod warunkiem ukończenia wyścigu).
Na około 78 kilometrów do mety peleton tracił do uciekających zawodników 1 minutę i 10 sekund. Wielkimi krokami zbliżała się lotna premia (Szaflary), którą na swoją korzyść rozstrzygnął Timo Kielich. Wiele wskazywało na to, że Belg ma proste założenie – wygrać wszystko, co możliwe do wygrania na trasie 6. etapu Tour de Pologne 2025. Peleton tracił w tym momencie około 50 sekund.
…
Na początku ostatniego podjazdu pod ścianę Bukowinę, gdy tempo w peletonie zaczął dyktować Rafał Majka (UAE Team Emirates – XRG), dystans do grupy zaczął tracić dotychczasowy lider wyścigu – Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale Team). Następnie doszło do kilku prób odjazdu, jednak początkowo nieskutecznych. Wówczas na akcję, tuż przed linią premii górskiej przyspieszył Antonio Tiberi (Bahrain – Victorious), za którym ruszyło kilku kolejnych zawodników, którzy jednak po chwili zostali dogonieni przez główną grupkę, w której jechało kilkunastu kolarzy.
Na kolejnych kilometrach swoje próby podejmowali również inni zawodnicy, w tym między innymi zajmujący trzecie miejsce w „generalce” Jan Christen (UAE Team Emirates – XRG). Jednak jego próba została skasowana przez Pello Bilbao (Bahrain – Victorious).
U podnóża finałowego podjazdu na czoło grupy znów wyszedł Rafał Majka. Główna grupa liczyła 16 kolarzy. Dwa kilometry przed metą po raz kolejny zaatakował Christen, a po chwili poprawił Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG), za którym pognał Tiberi i doprowadziło to do podziału w głównej grupie. Wówczas ponownie zaatakował McNulty, który tym razem samotnie odjechał. Gdy wydawało się, że Amerykanin wygra, kontratakował Victor Langellotti (INEOS Grenadiers), który momentalnie odrobił dystans i wyprzedził McNulty’ego, odnosząc zwycięstwo w Bukowinie Tatrzańskiej i został nowym liderem wyścigu. Rafał Majka przyjechał na 9. miejscu, dzięki czemu w klasyfikacji generalnej awansował na 6. pozycję i jest najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w wyścigu.
Results powered by FirstCycling.com



![Radosław Frątczak i Walter Calzoni zwycięzcami kl. pobocznych Tour de Pologne 2026 [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Radoslaw-Fratczak-1-218x150.jpeg)





Jan Christen to zamiast Izo do bidonu powinien mieć Melisse.
Fajne ściganie, jakby trochę inaczej skonfigurować etapy w Karpaczu i Wałbrzychu mogłoby być podobnie. Tu 15 chłopa dojechało w głównej grupie. Piotr Pękala przyzwoicie ale bez szału.
Mam dwie kwestie do poruszenia, każda z nich nie jest ani trochę przyjemna.
1. Do tej pory lista zwycięzców etapowych naszego narodowego touru jest jak na wyścig World Tour niesamowicie slaba, a nawet zenujaca. Tylko dwóch zwycięzców etapowych to Top 50 rankingu UCI, trójka Top 100. Lapeira, Langelotti, Ben Turner to nie są zdecydowanie zawodnicy klasy World Tourowej. Jeżeli wygrali by z ucieczki to jeszcze ok, bo w taki sposób tacy zawodnicy wygrywają. Ale to były sprinty/ataki z grupy „faworytów”.
2. Na ten moment wiele wskazuje na to, że generalia pójdzie do Mcnultyego. A nawet jeżeli nie to nie ważne. Chodzi o to, że spośród wyścigów etapowych World Tour w tym sezonie, jeżeli dobrze policzyłem 8 wygrali zawodnicy UAE (potencjalnie jutro 9), a cała reszta peletonu aż 3. Jest to niesamowicie niepokojące, że pieniądze są w stanie tak łatwo kupić niemalże monopol na kolarstwo na najwyższym poziomie i nie zdziwie się jeżeli za 5 lat wynik na korzyść UAE będzie wynosic już 12-0. Nie jest to nieprawdopodobne. Wtedy kolarstwo po prostu umrze
V. Langellotti w INEOS Grenadiers naprawdę „wyrósł”!
Jutro czasówka krótka, ale wydaje się, że tu pole do popisu będzie dla B. McNulty i A. Tiberi, no chyba, że V. Langellotti pojedzie czasówkę życia.
Fajnie też gdyby dla kibiców, po top 10, zagiął się Rafał.
Reszta naszych, już niestety straty minutowe.