Wout van Aert triumfował na Polach Elizejskich rywalizację w ramach 21. etapu Tour de France. W klasyfikacji generalnej wyścigu na ulicach Paryża ze względu na neutralizację ostatnich 50 kilometrów nie wydarzyło się już nic istotnego, a zatem po raz 4. w karierze zwycięzcą Wielkiej Pętli został Tadej Pogačar.
Na zakończenie 112. edycji Tour de France na kolarzy czekał 132-kilometrowy etap z podparyskiego Mantes-la-Ville do stolicy Francji, gdzie tradycyjnie przygotowano finał na Polach Elizejskich. Zmianą wobec doskonale znanych już rund było jednak dołożenie 3 okrążeń z podjazdem pod Côte de la butte Montmartre (1,1 km; 5,9%) – brukowaną ściankę znaną m.in. z olimpijskiego wyścigu ze startu wspólnego. Jej pojawienie się na trasie powodowało pewną niepewność czy aby na pewno 21. odcinek okaże się być „etapem przyjaźni”. Warto jednak podkreślić, że walka miała się toczyć jedynie o etapowy triumf – czas zatrzymywano bowiem już przy 4. przejeździe przez linię mety, a zatem przed rundami z brukowanymi podjazdami.

Zaplanowany na godziny popołudniowe początek rywalizacji w ramach 21. etapu był okazją do świętowania przez kolarzy, którzy odnieśli najważniejsze sukcesy podczas tegorocznego Tour de France. Przed kamerami prezentował się zwycięzca klasyfikacji generalnej oraz górskiej, czyli Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG), dzierżący zieloną koszulkę za zestawienie punktowe Jonathan Milan (Lidl-Trek), najlepszy młodzieżowiec tegorocznej Wielkiej Pętli i zarazem 3. zawodnik klasyfikacji generalnej Florian Lipowitz (Red Bull – BORA – hansgrohe) czy najlepsza drużyna całego wyścigu – Team Visma | Lease a Bike na czele z 2. w końcowej klasyfikacji Jonasem Vingegaardem. Wśród wyróżnionych warci wspomnienia są też najaktywniejszy kolarz 112. edycji Tour de France, czyli Ben Healy (EF Education – EasyPost) oraz uznany za najlepszego pomocnika Quinn Simmons (Lidl-Trek).
Tempo wzrosło nieco w peletonie na 110 kilometrów przed metą, aczkolwiek nadal była to jazda daleka od tego co na co dzień nazywamy ściganiem. To rozpoczęło się dopiero po 1. przejeździe przez linię mety, kiedy to jako pierwsi do przodu ruszyli m.in. Magnus Cort (Uno-X Mobility), Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team) czy Bruno Armirail (Decathlon AG2R La Mondiale Team).
Żadna z prób nie zakończyła się jednak powodzeniem, a na lotnej premii najlepszy okazał się być Jonathan Milan (Lidl-Trek). Tuż po niej zaatakował Quinn Simmons (Lidl-Trek), któremu na kole usiadł 3. w klasyfikacji generalnej Florian Lipowitz (Red Bull – BORA – hansgrohe). Amerykańsko-niemiecki duet przeciął linię mety na 3 rundy przed końcem 10 sekund przed peletonem i to w tym momencie zatrzymano czas do klasyfikacji generalnej – kolarzom pozostała już tylko walka o etapowy triumf.
⚠️ Due to the weather conditions, the general classification times will be taken at the 4th crossing of the finish line, 50.3 km from the finish.
⚠️ En raison des conditions météorologiques, les temps au classement général seront gelés au 4ème passage sur la ligne d'arrivée, à…
— Tour de France™ (@LeTour) July 27, 2025
Quinn Simmons i Florian Lipowitz zostali dogonieni na 44 kilometry przed metą, a na dojeździe do pierwszego z trzech przejazdów przez Côte de la butte Montmartre (1,1 km; 5,9%) ciężar pracy wzięli na siebie kolarze Tudor Pro Cycling Team oraz Alpecin-Deceuninck. Podczas brukowanej wspinaczki do przodu ruszył Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team), a wraz z Francuzem w pierwszej chwili zabrał się tylko Arnaud De Lie (Lotto). Przed szczytem dwójkę minął jednak Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG), na którego kole pozostało zaledwie kilku kolarzy. Konkretnie, oprócz wyżej wymienionej trójki, byli to Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), Davide Ballerini (XDS Astana Team), Tobias Lund Andresen (Team Picnic PostNL) i Jenno Berckmoes (Lotto). Na zjeździe czołówka nieco się rozrosła, ale na 2 rundy przed końcem liczyła jedynie około 20-25 kolarzy.
Przy coraz intensywniejszych opadach deszczu grupa kolarzy zainteresowana walką o etapowy triumf dotarła do drugiego przejazdu przez Côte de la butte Montmartre, gdzie ponownie mocno pociągnął Tadej Pogačar. Tym razem jego koło utrzymali tylko Matteo Jorgenson i Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), Davide Ballerini (XDS Astana Team), Matej Mohorič (Bahrain – Victorious) oraz Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling Team). Pogoń nie była przesadnie zdecydowana, w obliczu czego wydawało się, że to wśród tej szóstki znajdzie się zwycięzca etapowy.
Nie wszyscy zamierzali czekać na finisz – już na 10 kilometrów przed metą na skoki zdecydowali się Matteo Jorgenson czy Matej Mohorič. Na nic się to jednak nie zdawało i szóstka razem rozpoczęła ostatni przejazd przez Côte de la butte Montmartre. Tam tempo narzucił Tadej Pogačar, ale pod koniec wspinaczki wyprzedził go Wout van Aert i Belg zdołał samotnie oderwać się od rywali.
Po zjeździe kolarz Team Visma | Lease a Bike miał około 10 sekund przewagi nad liderem wyścigu z UAE Team Emirates – XRG, kolejni zawodnicy tracili jeszcze więcej. Słoweniec widząc, że wygrana mu odjeżdża odpuścił i tym samym Wout van Aert po raz 10. w karierze mógł świętować wygraną etapową podczas Tour de France.
Wyniki 21. etapu 112. Tour de France:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com










Ten etap podsumował druga polowe Touru w wykonaniu Pogacara. Ciągle proby zerwania, a na końcu i tak go wyprzedzają.
Piękny to był wyścig, nie zapomnę go do jutra.
Dobrze, że wygrał dzisiaj mój faworyt, mam i też i szadenfrojde, że Sherminator został dzisiaj wyjaśniony.
To tylko puchar pocieszenia ale honor Vismy uratowany.
Super etap , może nawet najciekawszy w tegorocznym TdF.
Czakam teraz na posty hejterow Pogacara w rodzaju :”co on bierze?” albo „za kilka lat wypłynie co on bierze” … tylko jak na tym tle bedzie wyglądał VVA i reszta z piątki ?
Pogacar the best , najwazniejsze jest sciganie (shaw) , a zdobyte miejsce jest tylko jego pochodną .
Obudził się gość na koniec, Jonas żadnego pożytku z niego nie miał, no ale brawo za etap. Tadej widać że ma dość już i nie katował się już. Brawo UAE za cały wyścig. Największy przegrany to Visma chyba ?
Ale te premie górskie na pierwszych kilometrach jak wszyscy pozowali do zdjęć to jednak zbędne.
Widowisko dobre, trochę bez sensu ta neutralizacja czasu.
Liczę na Mohorica za tydzień w Polsce.
Aha no i czekamy na tabelki z rankingiem WT, bo po tdf już więcej i pewniej mozna prognozować 🙂 A picnic chyba się odbił, a cofidis, cóż, w ich przypadku tour de france się nie odbył, a odbyt, pozycja Staszka w zespole też jest niezrozumiała.
Ronin
Ja nie wiem gdzie Ty te zrywy widziałeś człowieku, przecież ostatni tydzień to była
jazda tak pasywna do porzygania. Dopiero dzisiaj ruszył nie wiadomo po co, chyba miał dość hejtu
Majkel Wantyrnałt. (oficjalny hejter uae)
Mam nadzieję, że kołek w tyłku będziesz miał jeszcze długo długo, przynajmniej do Vuelty gdzie trzeba będzie się już zesrać jak Pogacar wystartuje:D
Piękne kolarstwo, choć deszczowe.
W zasadzie normalny etap, tyle, że ostatni. Ok. Etap „pokoju”, ale ta neutralizacja bo zła pogoda… Trochę słabe, choć po części zrozumiałe.
Tak po krótce, to Tadek po raz 4,a Vingegaard cały wyścig na jego, czyli trochę klasyka.
Na koniec brawo dla Wouta, pięknie to na tej kostce zrobił.
Tylko fuzja Lotto i Intermarche wszystko zaburzyła, bo nagle wychodzi, że z 19. miejsca można się utrzymać.
@Jobi
Nie wiem co ty tam sobie wkładasz, ale nie projektuj tego na mnie.
Oczywiście, ale wciąż będzie walka o 2 miejsca na dziką kartę, ktoś wejdzie w orbitę możliwości dostania takowej na GT, a pytanie czy Arkea nie upadnie, a total nie połączy się z ineos, tyle znaków zapytania 😀
świetny wynik, nie ma dużego zaskoczenia, oby i nasza zawodniczka odniosła ponownie zwycięstwo, na razie pierwsze etapy idą całkiem nieźle