Jednym z faworytów niedzielnego wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn w ramach Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025 był bez wątpienia Marcin Budziński. 27-latek z ATT Investments od 2 lat należy do ścisłej czołówki polskich kolarzy – zanotował w tym okresie m.in. 10 zwycięstw UCI, ale niedzielny wyścig nie ułożył się po jego myśli. Finalnie zakończyło się „dopiero” 10. lokatą.
Gdybym obudzony w środku nocy z soboty na niedzielę miał pod presją czasu powiedzieć kto obok Rafała Majki stanie na podium wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn to bez zastanowienia powiedziałbym, że będzie to Marcin Budziński. 27-latek ścigając się w barwach Mazowsze Serce Polski wskoczył na naprawdę wysoki poziom, który utrzymuje po przejściu do ATT Investments. 10 zwycięstw UCI w 1,5 sezonu, ale też np. 2. miejsce w klasyfikacji generalnej Tour of Taihu Lake (2.Pro) czy 4. lokata w Małopolskim Wyścigu Górskim, który był niejako takim ostatnim sprawdzianem przed Mistrzostwami Polski sprawiały, że wiara w umiejętności 27-latka nie była nieuzasadniona, a i sam przebieg wyścigu pozwalał wierzyć, że ten faktycznie stanie na podium. Były ataki, nie brakowało nóg, ale ostatecznie coś się nie układało – rywale reagowali, ale też nie podejmowali współpracy. Jak zatem Marcin Budziński czuł się na mecie po zajęciu, patrząc na oczekiwania to można śmiało napisać, że dopiero 10. miejsca?
Jestem mocno zmieszany, bo trasa była dobra i dosłownie jeden moment zadecydował o całym wyścigu – wtedy gdy Rafał zaatakował. Niewiele mi brakowało by go przytrzymać, ale jednak zabrakło i potem nie układała się nam współpraca, nikt nie chciał z nami jechać, więc musieliśmy głównie ja z Piotrkiem pracować. Staraliśmy się niwelować straty, żeby otworzyć ten wyścig, by powalczyć o podium, ale nie udało się
— mówił rozczarowany przebiegiem rywalizacji Marcin Budziński.
Trzeba przyznać, że czeskie ATT Investments przyjechało do Polski bardzo dobrze przygotowane. W miasteczku wyścigu rozstawił się kamper, obsługa uwijała się by zawodnicy mieli wszystko gotowe na czas, a już na trasie wyścigu przez całą pierwszą rundę i pewną część drugiej Norbert Banaszek, Alan Banaszek i Marceli Bogusławski ustawili się niemal na czele peletonu osłaniając Marcina Budzińskiego i Piotra Pękalę. Wszystko wyglądało zatem bardzo dobrze, aż do czasu gdy okazało się, że duet z ATT Investments był chyba tym najbardziej pilnowanym przez rywali obecnych w stawce Mistrzostw Polski.

Rafał ruszył w idealnym momencie i był najmocniejszy, więc chyba każdy się pogodził, że walczymy o dalsze lokaty i chyba tak to było. Staraliśmy się cały czas odjechać, bo chłopaki z Mazowsza mieli nad nami przewagę, ale sporo osób nie chciało współpracować, więc we dwójkę z Piotrkiem nie byliśmy w stanie wieźć wszystkich na kole czy wręcz z niego zerwać i powalczyć dalej na solo. Tak bywa, takie jest kolarstwo. Więcej nie dało się wycisnąć z tego wyścigu, choć trasa była ciężka to nam niestety nie udało się porwać peletonu na podjazdach na tyle by nie zjeżdżał się on na płaskich częściach. Ciągle były tylko skoki, skoki, nic się nie układało, a przewaga uciekających tylko rosła
— analizował przyczyny takiego, a nie innego wyniku Marcin Budziński.
Trzeba przyznać, że za plecami uciekającej czwórki, czyli obecnych na czele przez wiele kilometrów Pawła Bernasa i Mateusza Gajdulewicza oraz doskakujących do nich etapami Rafała Majki i Filipa Maciejuka, to właśnie kolarze ATT Investments zrobili najwięcej, a przełożyło się to ostatecznie na 6. miejsce Piotra Pękali i 10. lokatę Marcina Budzińskiego. Jak ten drugi ocenia trasę wyścigu? Czy Mistrzostwa Polski z aż takimi trudnościami mają rację bytu w naszym kraju?
Sądzę, że była to idealna trasa, bo jak widzieliśmy mieliśmy grupę z tyłu za plecami Rafała, który jest na tym poziomie top topów. Dla niego to było dobre, ale jak widać z odjazdu Paweł Bernas go długo przetrzymał, więc podejmując dobre ruchy można było podjąć rywalizację. Co 2-3 lata taka trasa powinna być
— konkretnie odpowiedział 27-latek z ATT Investments.
Czeska grupa ma w tegorocznym dorobku 10 międzynarodowych zwycięstw UCI, ale co ciekawe 100% z nich odnosili Polacy. Połowę z nich do tej puli dołożył właśnie Marcin Budziński, którego zapytałem o plany startowe w tym jakże udanym dla niego sezonie.
Nie spodziewałem się, że aż tak dobrze będę się odnajdował na niektórych płaskich etapach, ale patrząc na to jak układa się nasz kalendarz to pasowało mi sporo finiszów, te wyścigi, które były dotychczas były udane. Wiadomo, że nie uniknie się takich rzeczy jak np. przeziębienia, ale na pewno jak na początek sezonu jest bardzo dobrze i dalej przede mną Wyścig Solidarności i Olimpijczyków, potem Tour of Austria, coś w Polsce i zobaczymy – może Tour de Pologne. Po Austrii to będzie taki dobry cel do przygotowań
— jasno zadeklarował Marcin Budziński.
Piotr Pękala po zdobyciu brązowego medalu w jeździe indywidualnej na czas mocno chwalił sobie obecność w czeskim ATT Investments. A jak w nowej ekipie odnajduje się 27-letni Marcin Budziński, dla którego transfer ten był w sumie dużo prostszy – w barwach czeskiej grupy spotkał bowiem wielu kolarzy, z którymi reprezentował wcześniej wspólnie Mazowsze Serce Polski.
Oceniam ten transfer na plus, ale w sumie to i tak połowa składu została, bo ścigałem się z tą częścią składu już wcześniej. Doszedł do nas Piotrek, a że jesteśmy zawodnikami na podobny teren to fajnie mieć kogoś takiego u boku – czy ja mu pomogę, czy on mi, to zawsze dobrze mieć taką dwójkę z przodu. Z Czechami dobrze się współpracuje, część z nich znam, a młodzi kolarze są fajni, komunikatywni, więc chyba to wszystko jest na plus. Zawsze zmiany są dobre, uczą nowych rzeczy
— zakończył Marcin Budziński.
W sercu wydarzeń, pod Hotelem Dobczyce, rozmawiał Jakub Jarosz.
Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:
- Relacja z czasówki orlików
- Relacja z czasówki elity kobiet i orliczek
- Relacja z czasówki elity mężczyzn
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego orlików
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet i orliczek
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn
- Wszystkie artykuły










żart…przetrzymać…..napewno…
Trochę mnie przeraża że Majka dla naszych innych górali jest jak jakiś pogaczar