Kończąc temat czwartkowych czasówek warto oddać także głos temu, który w Szczyrzycu wywalczył brązowy medal w elicie mężczyzn. Niespodziewanie dla wielu, a na pewno dla samego siebie, na podium tej rywalizacji stanął Piotr Pękala, dla którego to była zaledwie druga jazda indywidualna na czas w ciągu ostatnich 5 lat.
Piotr Pękala i rower do samotnej walki z czasem to zdecydowanie nie jest połączenie, które żyje ze sobą od lat w synergii. 26-latek bowiem ostatnimi laty nie miał okazji sprawdzać się w tego typu próbach, a gdy przyszło mu powalczyć w jeździe indywidualnej na czas podczas zeszłorocznego Tour de Pologne to media obiegła historia na temat pożyczania roweru i ustawiania go jakkolwiek na dosłownie ostatnią chwilę. Jakie emocje zatem towarzyszyły Piotrowi Pękali tuż po zdobyciu brązowego medalu w tej konkurencji?
Jest pozytywnie, bardzo pozytywnie, nawet mogę powiedzieć, że jestem zaskoczony. Szczerze mówiąc nie wiedziałem czego się spodziewać po tej czasówce, bo to był mój pierwszy start w Mistrzostwach Polski w jeździe na czas od kategorii junior. W tamtym roku miałem okazję pokazać się w czasówce podczas Tour de Pologne, tam dobrze mi poszło, dlatego też zdecydowałem, że jeśli jest w drużynie rower czasowy, mogę skorzystać z takiego sprzętu to fajnie byłoby się sprawdzić. Co prawda ta czasówka była po płaskim i lekko się tego obawiałem, że przy mojej masie będzie trudno o dobry wynik, ale postarałem się pojechać jak najmocniej, równo rozłożyć siły i dało mi to 3. miejsce, także mam bardzo pozytywne wrażenia
— opowiadał Piotr Pękala.
Nie zaglądając w bazy wyników aż musiałem z niedowierzania dopytać czy to na pewno pierwsza czasówka 26-latka od zeszłorocznego Tour de Pologne, bowiem wynik, jaki osiągnął pokazywał, że i w tej konkurencji stać go na naprawdę fajne rezultaty.
Tak, przecież Tour de Pologne było niecały rok temu [śmiech]. To nie jest aż tak długi okres patrząc na to kiedy startowałem w poprzedniej czasówce, bo przed Tour de Pologne miałem od tej konkurencji 4 czy 5 lat przerwy. Miałem trochę czasu by się przygotować, drużyna zapewniła odpowiedni sprzęt, więc udało się optymalnie przygotować do tego startu
— kontynuował brązowy medalista w jeździe indywidualnej na czas elity mężczyzn.
Sam Piotr Pękala przyznał, że jest nieco za lekki na takie płaskie próby czasowe, ale to co w czwartek było wadą może być jednocześnie w niedzielę wielką zaletą. O 26-latku z ATT Investments mówi się jako o jednym z faworytów wyścigu ze startu wspólnego. Jakie nastawienie przed nim ma brązowy medalista z czasówki?
Może bardziej mi odpowiada ta niedziela, będę miał też wsparcie kolegów z drużyny, ale to nie znaczy, że do tego startu nie podszedłem na 100%. Przyjechałem powalczyć, starałem się pojechać najlepiej jak to możliwe, treningi też były ułożone tak by być w optymalnej formie i tutaj, i w niedzielę. Ta różnica dwóch dni już nic nie zmieni i ta dyspozycja będzie taka sama. Może i tak, niedziela bardziej mi odpowiada, ale zależało mi by pokazać się w obu tych zmaganiach
— podkreślał Piotr Pękala, który od tego roku reprezentuje barwy czeskiego ATT Investments. Zespół ten, który zatrudnia też czwórkę innych Polaków, z boku wygląda na niezwykle profesjonalny, a dotyczy to zarówno tematu sprzętu, jak i np. dość bogatego kalendarza startów. Jak 26-latek odnalazł się w nowej grupie?
Tak jak to wygląda z boku, tak też jest od środka. Drużyna jest bardzo profesjonalnie zorganizowana, mamy bardzo doświadczonych dyrektorów sportowych, dobry sprzęt i bardzo dobrych zawodników. Myślę, że to robi dużą różnicę na wyścigach, bo mając ze sobą mocny zespół można naprawdę wiele zrobić. Być może czasem nie mamy najmocniejszego zawodnika na wyścigu, ale jesteśmy w stanie rozegrać go na inny sposób tak by skończył się na naszą korzyść. Bardzo dobrze się rozumiemy, świetnie ze sobą współpracujemy i do tej pory mieliśmy naprawdę zespołowo bardzo dobry sezon
— obszernie opowiadał kolarz ATT Investments.
Wszystkie z 10 zwycięstw czeskiej grupy w 2025 roku zostały odniesione przez polskich kolarzy, ale wśród tych sukcesów dotychczas nie było wygranej Piotra Pękali. Jaki zatem jest jego cel na resztę tego sezonu?
Cel.. Być lepszym niż do tej pory, bo na pewno do tej pory, jeżeli chodzi o moje wyniki, to nie był to dobry sezon. Niecały miesiąc temu miałem dość poważną kontuzję, złamałem obojczyk i łokieć, przed tą kontuzją też kilka razy gdy jechałem na GC, na własną rękę, gdy drużyna stawiała na mnie coś szło nie tak – a to defekt, a to choroba i ciągle gdzieś ten wynik mi uciekał, chociaż po zimie wydawało się, że jestem bardzo dobry, nawet na wyższym poziomie niż rok temu. Nie byłem jeszcze w stanie sięgnąć po dobry rezultat dla siebie, ale często wydaje mi się, że byłem bardzo pomocny dla kolegów i teraz, gdy po kontuzji wszystko idzie w dobrą stronę, będę mocniejszy niż przed nią i gdy szczęście dopisze uda mi się sięgnąć po jakiś fajny wynik
— wytłumaczył na zakończenie Piotr Pękala.
Prosto ze Szczyrzyca Jakub Jarosz.
Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025 prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!
Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:
- Zapowiedź całych zawodów
- Relacja z czasówki juniorek
- Relacja z czasówki juniorów
- Relacja z czasówki orlików
- Relacja z czasówki elity kobiet i orliczek
- Relacja z czasówki elity mężczyzn
- Wszystkie artykuły









