fot. UAE Team Emirates - XRG

João Almeida (UAE Team Emirates-XRG) okazał się zwycięzcą siódmego etapu tegorocznej edycji Tour de Suisse. Portugalczyk popisał się świetnym przyspieszeniem na finiszu, dzięki czemu zostawił w tyle drugiego Oscara Onleya (Picnic-PostNL) i dopełniającego podium Kévin Vauquelin (Arkéa-B&B Hotels), który pozostał liderem w klasyfikacji generalnej. 

Na kolarzy czekała ciekawa i względnie wymagająca trasa. Siódmy etap zapowiadał 207 kilometrów ścigania po nieregularnym terenie. Pierwszą trudnością dnia, mniej więcej w połowie etapu, była premia górska drugiej kategorii Schwändi (3 km; 8,8%). Tuż za nią, na szczycie całego podjazdu ulokowano dwie premie lotne. Po około 150 kilometrach ścigania mieliśmy jeszcze jedną okazję do zdobycia punktów, a crème de la crème dzisiejszego etapu były ostatnie dwa podjazdy na samym końcu wyścigu. Pierwszy z nich to wymagający Bürgenstock (5,5 km; 7,9%), a po pokonaniu tej góry i zjeździe, kolarze finiszowali po zwycięstwo na Emmetten (3,9 km; 8,1%).

Zawodnicy wystartowali około godziny 12:00. Od samego początku etapu wielu kolarzy starało się stworzyć ucieczkę, jednak peleton czujnie kontrolował ataki. Sielanka nie mogła jednak trwać wiecznie, albowiem po około 30 kilometrach ścigania mieliśmy już ucieczkę dnia. Grupę tworzyli: Quinn Simmons (Lidl-Trek), Junior Lecerf (Soudal Quick-Step), Aleksandr Vlasov (Red Bull-Bora-hansgrohe), Felix Engelhardt (Jayco-AlUla), Hugo Houle (Israel-Premier Tech), Tiesj Benoot (Visma | Lease a Bike) i Frank van den Broek (Picnic-PostNL).

Przewaga ucieczki w tamtym momencie wynosiła około dwóch minut. Harcownicy zgodnie współpracowali, w związku z czasem ją powiększali. W międzyczasie z wyścigu wycofali się Sjoerd Bax (Q36.5 Pro Cycling Team) i Steven Kruijswijk (Visma | Lease a Bike). Wyścigu nie omijały również kraksy, albowiem mniej więcej na półmetku rywalizacji na asfalcie wylądowali Thomas Gloag (Visma | Lease a Bike), Silvan Dillier (Alpecin-Deceuninck) i Bob Jungels (INEOS Grenadiers).

Gdy rozpoczęła się wspinaczka na Schwändi, ucieczka miała trzy minuty przewagi. Na szczycie tego wzniesienia premię górską wygrał Aleksandr Vlasov (Red Bull-Bora-hansgrohe). Z powodu kraks z wyścigu wypadać zaczęli kolejni kolarze, albowiem tym razem, wycofali się Roger Adria (Red Bull-Bora-hansgrohe), Simon Clarke (Israel-Premier Tech) oraz znajdujący się na 9. miejscu w klasyfikacji generalnej Matthew Riccitello (Israel-Premier Tech).

Lotne premie na szczycie podjazdu padły łupem wpierw Quinna Simmonsa (Lidl-Trek), a następnie Tiesja Benoota (Visma | Lease a Bike). Po zjeździe, przewaga harcowników wynosiła dwie i pół minuty, a za pracę w peletonie odpowiadali zawodnicy Tudor Pro Cycling. Na ostatniej premii lotnej tego dnia, która znajdowała się w Kussnacht, wygrał Aleksandr Vlasov (Red Bull-Bora-hansgrohe).

Przewaga ucieczki stopniała do niecałej minuty, w związku z czym u podnóża Bürgenstock zaatakował Quinn Simmons (Lidl-Trek). Grupa szybko się podzieliła, a w peletonie ze swojej okazji skorzystał Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale). Jego atak szybko zdystansował większość stawki, jednak ostatecznie utworzyła się grupka, w skład której, oprócz Galla, wchodzili: Oscar Onley (Picnic-PostNL), João Almeida (UAE Team Emirates-XRG), Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling) i Kévin Vauquelin (Arkéa-B&B Hotels).

Faworyci klasyfikacji generalnej szybko doskoczyli do opadających z sił uciekinierów, a na około 18 kilometrów przed metą złapali ostatniego z harcowników, Quinna Simmonsa (Lidl-Trek). Kontakt z grupą miał wciąż również Frank van den Broek (Picnic-PostNL), w związku z czym zaczął nadawać tempo, ku uciesze swojego lidera, Oscara Onleya. Krótko po tym, tempa czołówki nie wytrzymał Quinn Simmons (Lidl-Trek).

Po zjeździe z podjazdu czołówka miała około 20 sekund przewagi nad goniącą grupą. Mocne tempo Franka van den Broeka pozwoliło czołówce utrzymać odpowiedni dystans przed szczytem Emmetten, gdzie zlokalizowano metę. Gdy Holender skończył swoją pracę, za nadawanie tempa grupy zabrał się João Almeida (UAE Team Emirates-XRG). Jego wysiłki nikogo jednak nie zaskoczyły, dlatego na atak zdecydował się Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale). Austriak w tamtym momencie był około 2 kilometry przed metą i szybko zbudował sobie przewagę paru sekund.

Gdy Almeida przyspieszył ponownie, kontakt z czołówką powoli tracił Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling), jednak resztkami sił zdołał utrzymać się na tyle grupy. Oprócz tego, zdołał dogonić Felixa Galla. Na kilometr przed metą zaatakował Oscar Onley (Picnic-PostNL), jednak jego starania spełzły na niczym. W samej końcówce pierwszy finiszować zaczął lider Kévin Vauquelin (Arkéa-B&B Hotels), jednak na ostatniej prostej uległ João Almeidzie (UAE Team Emirates-XRG) i to Portugalczyk sięgnął po zwycięstwo etapowe. Tuż za triumfatorem uplasował się Oscar Onley (Picnic-PostNL), a podium uzupełnił wciąż prowadzący w klasyfikacji generalnej Kévin Vauquelin (Arkéa-B&B Hotels).

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTom Dumoulin: „To zbyt długo, żeby utrzymać wysoką formę, ale za krótko, by się zregenerować”
Następny artykułGiro d’Italia Next Gen 2025: Pavel Novák wygrywa królewski etap
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze