fot. SD Worx-Protime

Lorena Wiebes (SD Worx-Protime) wygrała pierwszą edycję Copenhagen Sprint kobiet. Sprinterka potwierdziła swoją klasę i bez większej trudności pokonała drugą Elisę Balsamo (Lidl-Trek) i trzecią Chiarę Consonni (Canyon//SRAM zondacrypto). 

Trasa inauguracyjnej edycji duńskiego klasyka raczej nie obfituje w trudności. Kolarki pokonały 151 kilometrów po płaskim terenie, z czego 120 kilometrów to dojazd z Roskilde do Kopenhagi, a organizatorzy przygotowali również na tym segmencie trzy lotne premie dla aktywnych zawodniczek. Następnie, gdy peleton trafi do stolicy Danii, zaplanowano trzy okrążenia po 11-kilometrów wokół miejskiej trasy pełnej zakrętów. Wszystko to zapowiadało show sprinterek, a o tym, które się mogą liczyć w walce o zwycięstwo, zadecyduje dobra pozycja na czele grupy.

Zawodniczki wystartowały około godziny 13:30. Pierwsza część rywalizacji to właściwie procesja – mało kto szarpał się na ambitne akcje, a jeśli już takich śmiałków się znalazło, peleton czujnie kontrolował sytuację. Ostatecznie ucieczkę dnia utworzyły: Julia Borgström (AG Insurance-Soudal), Meis Poland (VolkerWessels), Britt de Grave (DD Group Pro Cycling Team) i April Tacey (Team Coop-Repsol).

Kolarki zgodnie współpracowały utrzymując przewagę około minuty nad peletonem. Na premii we Frederikssund pełną pulę punktów zgarnęła Meis Poland (VolkerWessels). Patowa sytuacja utrzymywała się właściwie przez większość dojazdu do Kopenhagi. Wartym odnotowania wydarzeniem była kraksa Valentine Fortin (Cofidis). Oprócz tego, lotną premię w Ganløse wygrała April Tacey (Team Coop-Repsol).

Mniej więcej na półmetku rywalizacji w pracy w peletonie kooperowały zawodniczki z wielu drużyn i sukcesywnie zmniejszały stratę do uciekającej czwórki. Z wyścigu wycofała się w Blanka Vas (SD Worx-Protime), a w międzyczasie w peletonie doszło do sporej kraksy, w której udział wzięło blisko 20 zawodniczek, w tym Daria Pikulik (Human Powered Health).

Na 50 kilometrów przed metą przewaga ucieczki była już marginalna, w związku z czym zawodniczki na przemian próbowały swoich ostatnich zrywów. Dzięki jednej z takich akcji, na lotnej premii w Rødovre triumfowała April Tacey (Team Coop-Repsol). Niemniej jednak, na około 38 kilometrów przed metą peleton wchłonął ostatnią z dzielnych zawodniczek.

Krótko po tym, peleton wjechał na miejską trasę w Kopenhadze. Pociągi sprinterskie zaczęły powoli się formować, a bardzo widoczne z przodu były zawodniczki Cofidisu. Na początku ostatniego okrążenia w peletonie doszło do kraksy, przez co grupa na chwilę się podzieliła. Sam finisz, to świetne rozprowadzenie Loreny Wiebes (SD Worx-Protime), a faworytka dzisiejszych zmagań nie zaprzepaściła tej pracy na marne i zgodnie z oczekiwaniami triumfowała w inauguracyjnej edycji Copenhagen Sprint. Jako druga linię mety przecięła Elisa Balsamo (Lidl-Trek), a na najniższym stopniu podium zameldowała się Chiara Consonni (Canyon//SRAM zondacrypto).

Daria i Wiktoria Pikulik (Human Powered Health) wycofały się z rywalizacji i nie ukończyły wyścigu.

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułGiro d’Italia Next Gen 2025: Pavel Novák wygrywa królewski etap
Następny artykułBaloise Belgium Tour 2025: Jenno Berckmoes wygrywa 4. etap
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze