Marlen Reusser (Movistar) okazała się najlepsza na 1 etapie Tour de Suisse Women. Szwajcarka pokonała w dwójkowym sprincie Demi Vollering (FDJ-Suez) i została pierwszą liderką wyścigu.
Pierwszego dnia rywalizacji Panie ścigały się na 93,5 kilometrowej rundzie wokół Gstaad. Główną trudność stanowiły dwa podjazdy usytuowane w pierwszej części trasy (kolejno 2 i 1 kategorii). Później także nie było łatwo, gdyż teren wznosił się do samej mety. Zapowiadało się na walkę faworytek od samego początku wyścigu.

Na trasie zameldowały się cztery Polki: Katarzyna Niewiadoma-Phinney, Agnieszka Skalniak-Sójka (obie Canyon-SRAM zondacrypto), Kaja Rysz (Roland) oraz Marta Lach (Team SD-Worx Proxtime).
Peleton początkowo jechał spokojnie, właściwie aż do drugiego podjazdu nie było akcji, które zakończyłyby się uformowaniem ucieczki. Na podjeździe pod Jaunpass zaatakowała Femke de Vries (Team Visma | Lease a Bike) i udało się jej odjechać na kilkanaście sekund.
Holenderka została doścignięta niedługo później. Wtedy do głosu doszła Sarah Gigante (AG Insurance Soudal Team), której faworytki nie pozwoliły odjechać.
Wyselekcjonowana grupa podzieliła się na zjazdach, gdzie zaatakowała Marlen Reusser . Za nią podążyła Demi Vollering , która wkrótce doścignęła rywalkę. Kilkanaście sekund za tą dwójką jechały Niewiadoma i Niamh Fisher – Black (Lidl-Trek), do których wkrótce dołączyła Urška Žigart (AG Insurance – Soudal).
Prowadzące Vollering i Reusser zgodnie współpracowały i powiększały różnicę czasową. W pewnym momencie stało się jasne, że sprawa zwycięstwa etapowego i koszulki liderki rozstrzygnie się między tą nimi.
Pierwsza na finiszu ruszyła Holenderka ale Szwajcarka przeprowadziła udany kontratak i to ona mogła unieść na mecie ręce w geście triumfu. Na trzecim miejscu, ze stratą niespełna dwóch minut finiszowała Katarzyna Niewiadoma – Phinney, zostawiła za sobą Fisher – Black i Žigart.
Results powered by FirstCycling.com










Pozamiatane na dzień dobry. W górach Vollering po prostu będzie patrzeć jak Reusser spływa.
Przy całej sympatii dla Katarzyny Niewiadomej nie widzę szans na pokonanie Vollering na Tour de France. A do tego będzie co najmniej Reusser i Van der Breggen więc o trójkę będzie bardzo ciezko