fot. Team Picnic PostNL

Za nami pierwszy z wielkich tourów w sezonie 2025, a także masa kolejnych wyścigów niższych kategorii, po których walka o licencję UCI World Tour na lata 2026-28 weszła w kluczową fazę. Zgodnie z trendem z ostatnich miesięcy XDS Astana Team przegoniła już swoich rywali, a o 18. pozycję biją się obecnie przede wszystkim Team Picnic PostNL i Cofidis. Kto będzie górą w tym pojedynku?

Początkowo artykuły z cyklu „Walka o World Tour 2026-28” miały się planowo ukazywać co mniej więcej 1-2 miesiące, a jeśli emocje by opadły to być może nawet jeszcze rzadziej. Życie pisze jednak różne scenariusze, a ten stworzony przez kolarzy XDS Astana Team jest naprawdę zaskakujący. Kazachska grupa w 2025 roku zdobyła już ponad 70% tego co wcześniej nazbierała przez pełne 2 sezony, a to sprawiło, że z sytuacji, która wydawała się być beznadziejna XDS Astana Team nie tylko wróciła do walki, ale już wyprzedziła kolejno Uno-X Mobility, Arkéa – B&B Hotels, Cofidis oraz Team Picnic PostNL. Napisać, że sytuacja w rankingu na początku czerwca, tuż po zakończeniu Giro d’Italia, jest ciekawa to jak nie napisać nic. W walce o licencje UCI World Tour na lata 2026-28 wciąż liczy się kilka ekip, spośród których nie dla wszystkich pojedynek ten zakończy się happy endem. Wszystko to świetnie oddaje poniższa tabela.

Analiza sytuacji w rankingu trzyletnim 2023-25 (na dzień 05.06.2025):

M. Drużyna Poz. Pkt 2023-24 Zapas / strata na start Pkt 2025 Aktualny zapas / strata
14 Israel – Premier Tech PRT 21666 +5792 4459 +3728
15 Team Jayco AlUla WT 21323 +5449 3876 +2745
16 Intermarché – Wanty WT 20315 +4441 3577 +1505
17 XDS Astana Team WT 13563 -4670 9535 +650
18 Team Picnic PostNL WT 18736 +2862 3938 +203

GRANICA WORLD TOUR

19 Cofidis WT 18233 +2359 4167 -203
20 Uno-X Mobility PRT 15500 -2733 4728 -2461
21 Arkéa – B&B Hotels WT 15874 -2359 3422 -3311
22 TotalEnergies PRT 10667 -7566 3015 -9015

 

Jak zatem widzimy wydaje się, że walka o licencje UCI World Tour rozegra się pomiędzy drużynami z miejsc 16-20. Ciężko bowiem sobie wyobrazić by całkiem solidnie punktujące Israel – Premier Tech i Team Jayco AlUla nagle całkowicie zatrzymały się, a ich przewaga wydaje się być na ten moment naprawdę bezpieczna. Gorąco za to może się robić w Intermarché – Wanty, które choć ruszało z dość komfortowej pozycji to sukcesywnie z miesiąca na miesiąc powoli roztrwania swoją przewagę, która obecnie wynosi już tylko 1,5 tysiąca punktów.

Na 17. miejscu znajdziemy XDS Astana Team – choć ich przewaga nad rywalami póki co jest niewielka to wydaje się, że kazachska grupa jest na takiej fali, że nie tylko utrzyma ten zapas, ale i będzie go w kolejnych miesiącach sukcesywnie powiększać. Oczywiście jest to tylko pewna predykcja – kilka kontuzji, załamanie formy liderów i inne zdarzenia mogą nagle zatrzymać fantastyczną w tym roku XDS Astanę, a wówczas utrzymanie statusu World Teamu wcale nie jest jeszcze pewne.

O 18. miejsce biją się tymczasem obecnie przede wszystkim Cofidis i Team Picnic PostNL. Francuska grupa ostatnio wyprzedziła już swoich rywali z Holandii, których los wydawał się być przesądzony, ale Giro d’Italia okazało się być pewnym zwrotem akcji w tym pojedynku. Wygrana etapowa Caspera Van Udena, 11. miejsce w klasyfikacji generalnej Maxa Poole’a i kilka pomniejszych wyników sprawiły, że Team Picnic PostNL ponownie wyprzedza nieznacznie Cofidis, a to zapowiada pasjonującą walkę aż do końca sezonu, czyli 19 października.

Brak udziału w Giro d’Italia mocno odbił się na Uno-X Mobility – choć norweska ekipa w pewnym momencie mocno zbliżyła się do swoich rywali to jednak zauważalnie uboższy kalendarz z racji na brak statusu World Teamu czy obligatoryjnej dzikiej karty utrudnia tej ekipie walkę o awans do World Touru na lata 2026-28. Strata niemal 2,5 tysiąca punktów wydaje się być ogromna, ale wciąż jeszcze nie można definitywnie skreślić tej formacji.

Tak czy siak można napisać w ramach konkluzji jedno – bez wątpienia końcówka okresu rankingowego 2023-25 przyniosła spore emocje, a te są dużo większe niż można się było spodziewać. Walka o licencje UCI World Tour na lata 2026-28 do samego końca zapowiada się naprawdę pasjonująco!

Poprzedni artykułCritérium du Dauphiné 2025: Silny skład Soudal Quick-Step
Następny artykułJuan Ayuso nie wystąpi na Vuelcie i Il Lombardii – czy to oznacza rozłam z UAE?
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Konrad
Konrad

Obecny podział na dywizje i związane z nim zasady awansów spadku / awansu to pic na wodę. Tak naprawdę grupom, które spadną do drugiej dywizji będzie to na rękę. Obniżą jedynie koszty związane z posiadaniem licencji, a i tak będą obligatoryjnie zapraszane na wszystkie wyścigi kosztem innych zespołów drugiej dywizji. Co więcej, w przeciwieństwie, do grup z pierwszej dywizji, będą mogły odmówić udziału w niektórych imprezach. Co więcej, dzięki obligatoryjnemu zaproszeniu na wszystkie najważniejsze wyścigi, grupy te, znajdują się w uprzywilejowanej pozycji w zdobywaniu punktów w stosunku do innych grup z drugiej dywizji i w konsekwencji znów wrócą do pierwszej dywizji. Patrz. Lotto i israel. Coś takiego mogło wymyślić tylko UCI.

Andrzej
Andrzej

Jeżeli chodzi o bezpośrednią walkę pomiędzy tymi ekipami, to stawiałbym teraz na Picnic, który jest na fali wznoszącej. Holenderska drużyna ma naprawdę kilku zawodników na światowym poziomie i jeżeli oni będą dowozić, to szansa na utrzymanie będzie duża. Brak im z kolei głębi składu, bo spora część zawodników nie jest w stanie punktować w żadnych wyścigach.
Cofidis z kolei ma skład idealny na punktowanie wszędzie i wiele, ale zawodnicy francuskiej formacji są zwyczajnie przeciętni. Aranburu i Fretin nie wystarczą. Widać już po listach startowych na kolejne wyścigi, że Cofidis będzie jeździł na dwóch sprinterów, czyli w życie wchodzi już plan „ratuj się kto może”. Walka Staszka z Fretinem zapowiada się ciekawie… A mówiąc poważnie, w tym sezonie Polak jest kiepski, czego nie można powiedzieć o Belgu, który ma sezon życia.
Przed obiema drużynami ciężki czas. Intermarche powinno już być bezpieczne. Astana oczywiście też – coś za sezon notuje ta drużyna. Biję się w pierś, bo nie wierzyłem, że są w stanie to zrobić.