Tuż po zakończeniu 20. etapu Giro d’Italia zarówno w wywiadach, jak i komentarzach w sieci pojawiła się spora krytyka postawy Isaaca del Toro, który ostatniego dnia pełnowymiarowej rywalizacji stracił koszulkę lidera 108. edycji włoskiej trzytygodniówki. W obronę swojego młodszego kolegę klubowego wziął jednak m.in. Rafał Majka.
Podjazd pod Colle delle Finestre oraz dojazd do mety w Sestrière okazały się być kluczowe dla losów klasyfikacji generalnej 108. edycji Giro d’Italia, którą, o ile nie wydarzy się coś bardzo dziwnego, wygra dziś Simon Yates. Kolarz Team Visma | Lease a Bike wykorzystał w sobotę fakt, że Isaac del Toro (UAE Team Emriates – XRG) był bardzo skupiony wyłącznie na Richardzie Carapazie (EF Education – EasyPost) i z pomocą Wouta van Aerta zyskał wiele minut nad swoimi rywalami. Wiele mówi się o dziwnej postawie 21-letniego Meksykanina, który jechał jakby nie przejmował się Brytyjczykiem i tym, że przegrywa na jego rzecz wyścig, ale swojego dużo młodszego kolegę klubowego w obronę wziął Rafał Majka, który krótkim wpisem w mediach społecznościowych wsparł Isaaca del Toro.
Napisaliśmy fajną historię Isaac! Nie słuchaj ludzi, którzy mówią „Przegrałeś…”. To doświadczenie sprawi, że pewnego dnia zostaniesz mistrzem
— napisał Rafał Majka.
35-letni Polak przez 3 tygodnie mocno wspierał najpierw głównie Juana Ayuso i Adama Yatesa, a gdy okazało się, że koszulkę przejął Isaac del Toro to właśnie 21-letniego Meksykanina. Z dnia na dzień było widać jak więź między tą dwójką zawodników rozwija się, a Rafał Majka kolejny raz udowodnił, że jeżeli chodzi o pomocników to wciąż należy do ścisłej światowej czołówki. Polak mimo wykonywanej pracy sam zakończy dziś zmagania w 108. edycji Giro d’Italia na 13. pozycji w klasyfikacji generalnej – po raz 7. w karierze uplasuje się w top15 włoskiej trzytygodniówki, co oprócz niego w historii czynili tylko Zenon Jaskuła (9. w 1991 i 10. w 1993), Przemysław Niemiec (6. w 2013) i Dariusz Baranowski (12. w 2003). Rafał Majka najwyżej w Giro d’Italia był 5. w 2015 roku co pozostaje najlepszym polskim wynikiem w historii.
We wrote a cool story Isaac! 🇵🇱🇲🇽
Don't listen people who say "You lost…"
With this experience, one day you'll become a Champ 🫡#UAETeamEmirates #WeAreUAE #GirodItalia pic.twitter.com/wAWNf7S7kd— Rafał Majka (@majkaformal) May 31, 2025










Jedno jest pewne – to co się wczoraj zdarzyło na pewno przejdzie do historii (oczywiście tylko kolarstwa), tylko nie wiem czy o takim zapisaniu się na jej kartach w UAE marzyli.
Cóż, drugie miejsce dalej jest oczywiście świetnym wynikiem, choć sposób w jaki stracił prowadzenie był co najmniej dziwny. Wolałbym by było to wynikiem „odcięcia prądu” (mówiąc, jak to mawia D. Baranowski, po kolarsku) – i może tak było, choć sposób w jaki jechał i nawet potem finiszował sugeruje na błędy taktycznie i ogólne zagubienie. Szczylowi można oczywiście to wybaczyć i zrozumieć, ale kurde co robił dyrektor sportowy na słuchawce w tym czasie?
Karolina Migoń wygrała wczoraj po 130 km ucieczce Unbound 200, najważniejszy grabelowy wyscig świata, może gdzieś o tym też napiszcie.
@Tomek, zwróć uwagę na nazwę serwisu.
Etap był świetny. No może bardziej precyzując ostatni podjazd.
Uwaga, mogę się mylić! Dla mnie to wyglądało na to, że del Toro to typowy gość od kręcenia nogami. Jeśli chodzi o myślenie to już nie koniecznie. Nie wiem czy sztab UAE tak mu mózg wytrzepał na każdej odprawie, żeby pilnował Carapaza czy może opadł z sił i to świetnie ukrywał?
Jedno jest pewne EF jako zespół pokazał „jaja”, odwagę oraz strategię biorąc na siebie początek podjazdu i tym samym nie pozwalając żadnej innej drużynie kontrolować tempa. Świetną strategią wykazali się również zawodnicy Visma.
Jeżeli natomiast to co robił del Toro było częścią jakiegoś tajemniczego planu to może niech on więcej już nie planuje.
Zero chęci rywalizacji, to wyglądało na to jakby czekał aż dojedzie do niego Majka i mu powie: stary, ale ty teraz masz jechać!
Komentarz Carapaza po etapie to było świetne podsumowanie del Toro.
Aby napisać coś na usprawiedliwienie: młody jest, jeszcze się musi nauczyć kilku rzeczy. Poza tym to on troszkę nieplanowo został liderem. Widzieliśmy z jakim smutkiem i troszkę fochem wychodził na podium jak go Wout ograł. Widzieliśmy również jak się cieszył jak zamienił różowa koszulkę na białą. Oto historia o której wspomniał Majka…
A Yates, cóż wygrał sam ze sobą! Pokazał że można! Mam nadzieję że kiedyś ktoś nakręci o tym film! Brawo!
A może po prostu woleli zarobić razem i każdy z osobna dużo większą kasę u bukmacherów?
@sebix zwróć uwagę, że naszosie pisze o wszystkich odmianach wyścigów na dwóch kółkach, ale cóż, imię Sebix zobowiązuje :))))
Nie, nie piszemy praktycznie nic o kolarstwie górskim, BMX, trialu czy indoor cycling. Tematyka gravelowa też nie jest priorytetem, szczególnie w dniu zakończenia Giro d’Italia.
Szkoda Adama. Na pewno zebrał w per*ol od kolegów z zespołu…
Przemysław : Uważam że masz rację. To była ustawka dla dużej kasy u bukmacherów. Skoro Chińczycy sprzedawali mecze w snooker (co udowodniła sądy i były kary), piłkarze wiadomo, to tym bardziej jaki kłopot zarobić na kolarstwie. Przyznaję że plan świetny, przy okazji piękna historia, ale wykonanie tak słabe, że tylko ślepiec nie dostrzeże oszustwa. Kibicowałm Del Toro, ale za ten numer: stracił u mnie. Poświęciłem sobotę i czuję się okradziony z czasu.