fot. Simon Clarke/Twitter

W długim oświadczeniu Simon Clarke poinformował swoich fanów o zakończeniu zawodowej kariery po 2025 roku, a właściwie na początku przyszłego sezonu. 38-letni Australijczyk weźmie bowiem jeszcze udział w przyszłorocznych Santos Tour Down Under i Cadel Evans Great Ocean Road Race, gdzie pożegna się z fanami.

Simon Clarke swoją przygodę z kolarstwem rozpoczynał w rodzimych zespołach, z których w 2009 roku trafił do Europy, gdzie pierwsze kroki stawiał w barwach Amica Chips – Knauf – ekipy, którą reprezentował wówczas m.in. Michał Gołaś. Stamtąd jeszcze w sierpniu trafił do ISD – Neri, skąd w 2011 roku awansował do World Touru, a konkretnie ekipy Astany. Dalej w karierze Australijczyka pojawiły się takie zespoły jak Orica GreenEDGE (2012-15), Cannondale – Drapac (2016-20), Team Qhubeka NextHash (2021) i wreszcie Israel-Premier Tech, którego barwy reprezentuje do dziś i w których pożegna się z kibicami na początku przyszłego sezonu podczas rodzimych wyścigów UCI World Tour.

W dorobku Simona Clarke’a znajdziemy w sumie 7 zawodowych zwycięstw, a tymi są m.in. 2 etapy Vuelta a España i odcinek Tour de France. W hiszpańskiej trzytygodniówce Australijczyk wygrał także klasyfikację górską, a na poziomie World Tour był też m.in. 2. w Amstel Gold Race. Obecnie 38-latka oglądamy w Giro d’Italia, gdzie teoretycznie cały czas ma szansę na skompletowanie wielkotourowej trylogii etapowej.

Poprzedni artykułMathieu van der Poel złamał nadgarstek
Następny artykułPrimož Roglič wycofuje się z Giro d’Italia
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze