Z początkiem 2025 roku na kolarskiej mapie Polski zadebiutowała nowa, ambitna drużyna amatorska – WALBET Team. Głównym celem zespołu jest udział w Szosowych Mistrzostwach Świata, które w tym sezonie odbędą się w australijskim Lorne.
Zawodnicy rywalizować będą zarówno na szosie, jak i w wyścigach gravelowych. Priorytetami są starty w prestiżowych cyklach UCI Gran Fondo, UCI Gravel World Series, a także udział w największych i najważniejszych wyścigach w Polsce.
Zespół tworzy 15 zawodników, w tym jedna kobieta – wszyscy połączeni wspólną pasją. Skład drużyny jest zróżnicowany – znajdują się w nim zarówno doświadczeni zawodnicy z bogatą przeszłością wyścigową, jak i osoby, które do świata kolarstwa dołączyły stosunkowo niedawno. Wszyscy już dziś udowadniają swoją determinację i sportowy potencjał.
Drużyna od początku funkcjonuje na wysokim poziomie organizacyjnym, przy wsparciu licznych sponsorów i partnerów. Głównym sponsorem projektu jest firma Walbet, której jednym z właścicieli jest Karol Walkowiak – pasjonat sportu i wspierania sportowych inicjatyw. Zespół ściga się na rowerach marki Factor, dostarczonych przez firmę PRO BIKES – wyłącznego, oficjalnego dystrybutora w Polsce.
Nad wizerunkiem oraz sprawnym funkcjonowaniem całego projektu czuwa równie zaangażowany zespół – grono osób, odpowiedzialnych za organizację, planowanie, logistykę i obsługę medialną. To dzięki ich pracy drużyna może działać profesjonalnie i konsekwentnie realizować wyznaczone cele sportowe.
Przygotowania do sezonu rozpoczęły się od marcowego zgrupowania w Hiszpanii, a już pod koniec miesiąca zawodnicy rozpoczęli rywalizację, odnosząc szereg imponujących sukcesów. WALBET Team ma już na swoim koncie zwycięstwa m.in. w prestiżowym UCI Grand Fondo w Austrii, UCI Grand Fondo na Cyprze, a także w wyścigach w Przytoku, Sobótce, Miękini, Węglińcu, Poznaniu i Zakopanem.
To dopiero początek, ale projekt zapowiada się jako jeden z najciekawszych na polskiej scenie amatorskiego kolarstwa. Zespół działa z rozmachem, konsekwencją i długofalową wizją. Przyszłość pokaże, w jakim kierunku się rozwinie, ale jedno jest pewne – WALBET Team już teraz wyznacza nowe standardy.
Skład WALBET TEAM (kolejność alfabetyczna):
- Adam Adamkiewicz
- Sebastian Druszkiewicz
- Patryk Gieracki
- Marcin Karbowy
- Kacper Kistowski
- Patryk Krajewski
- Dariusz Łabiak
- Kornelia Mikołajewska
- Adrian Mrówka
- Max Myrnyj
- Krzysztof Paterka
- Adrian Stempniak
- Gracjan Szeląg
- Karol Walkowiak
- Zachary Wolny












no i co
Jest to Izrael , który szuka poklasku.
Fajna inicjatywa, mocna ekipa, widać ich na drogach 🙂
Zawsze tylko zastanawiam się nad jednym – jest kilka ekip amatorskich, mocnych. Są i mocni, którzy nie próbują się zmierzyć w elicie. Czy to dobrze, czy źle? Nie wiem. Ale wyższy poziom amatorów powinien się też przekładać na zawodostwo. Niech robią robotę, a może w przyszłości sponsor pomyśli o przejściu do 3 dywizji lub przynajmniej jako klub zawodowy.
Bardzo ładne ambicje pamiętajcie tylko aby nie wspierać tych ZbroDniaŻy którzy w Strefie panoszą się a produkuja właśnie rowery FACTOR! To kipitał Rzymski produkowany w Chinach. Wstyd ze w Word Tour z nazwą Izareal jeżdżą kolarze na piersi i z rowerami Factor. Nikt ludziom tego nie wyjasni bo przeciez blokuje sie takie przekazy. Zastanowicie się!
Tak zwani zawodowcy wśród amatorów 😀
Widziałem jak na wyścigu w arlamowie mijał mnie peletonik 7 czy 8 zawodników. Potem sprawdzając wyniki widzę że ojebal ich chłop jadący 80% trasy solo xD (start sektorowy i nie jechali razem ze zwycięzcą)
I jadąc niemalże peletonem na Orlen Lang Team Race w Arłamowie , dostali becki na solo do Dawida Nytko który startował 2 minuty przed nimi z pierwszego sektora.
Bardzo fajnie ,że takie grupy powstają tylko jak to się ma do faktycznych amatorów startujących w pojedynkę.
no i super…im więcej mocnych teamów amatorskich tym większa szansa na narybek w pro za parę lat….podoba mi się takie podejście w amatorskim kolarstwie.
Dobrze jest dobrze robią dobry przekaz leci. Nie no, a tak serio, to jakby mieli ambicje, to w polsce brakuje profesjonalnych drużyn i ambitnych zawodowców, którzy by zdobyli jakieś punkty dla polski w WT. Drużyna Pana Banaszka niestety jest rozpoznawalna tylko dla zainteresowanych i wśród mieszkańców w Dupowicach Wielkich, gdzie akurat na osranych wiejskich drogach ktoś rozgrywa wyścig ostatniej kategorii UCI. Kasę warto pompować w KOLARSTWO a nie TURYSTYKĘ dla biednych amatorów. ESSA