fot. Tour de Romandie / Keystone

Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike) wygrał po sprinterskim finiszu wyścig Rund um Köln. To już jego piąte zwycięstwo w tym sezonie. 14. miejsce wywalczył Bartłomiej Proć. 

107. edycja jednodniówki w Kolonii rozegrana została tym razem na lekko zmienionej trasie. Do przejechania było 181 kilometrów, a kolarze musieli zmierzyć się z pięcioma podjazdami.

Na liście startowej było czterech Polaków: Szymon Ilski, Kacper Maciejuk oraz Bartłomiej Proć (wszyscy Run & Race – Wibatech) i Mateusz Uryga (Team Storck – Metropol Cycling).

W pierwszą ucieczkę zabrało się siedmiu zawodników, ale jedyną zdobyczą były punkty na górskich premiach. Brylował w tym Ole Theiler (REMBE | rad-net), który ostatecznie wygrała tę klasyfikację.

50 kilometrów przed metą peleton na skutek kraksy podzielił się, a pierwsza grupka doścignęła harcowników. W czołówce kręciło około 40 kolarzy. Co chwilę mieliśmy próby ataków, a ostatni zakończył się 2600 metrów przed metą.

O zwycięstwie zgodnie z oczekiwaniami zadecydował sprinterski finisz. Po ładnej walce najszybszy okazał się Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike). To już piąty triumf 19- letniego kolarza w tym sezonie.

Drugi był Biniam Girmay (Intermarché – Wanty), a trzeci Itamar Einhorn (Israel – Premier Tech). W pierwszej grupie przyjechał między innymi Bartłomiej Proć (Run & Race – Wibatech), który był 14.

Wyniki Rund um Köln 2025:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułCo przed nami? Najbliższy tydzień będzie stał niemal wyłącznie pod znakiem Giro d’Italia
Następny artykułTour de Hongrie 2025: Molano z etapem, Martín López wygrywa wyścig
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Maciej
Maciej

Nie chcę wyjść na wiecznego krytykanta ale porównanie do Goszczurnego narzuca się samo….Oboje mają 19 lat a jaka przepaść w wynikach i statusie! Jak można pisać ,że w Orlen Narodów był drugi na etapie jakby to był sukces? Na tym” juniorskim” poziomie tylko zwycięstwa dają „coś” i jeszcze,że to wyrównanie rekordu, ciekawe,że ten kolarz, który już raz był drug na etapie i w tym wyścigu to chyba kariery nie zrobił, nawet go nie znam….Ok, fajnie, też chciałbym „być w Vismie” ale żeby się przebić to trzeba wygrywać, proste! I skończmy z tym gadaniem „w polskim stylu”, że ma czas bo jest młody, to już inne czasy są…. Oczywiście życzę Goszczurnenu jak najlepiej ale na razie jestem pesymistą…..