Kaden Groves (Alpecin-Deceuninck) wygrał zneutralizowany szósty etap Giro d’Italia 2025. Australijczyk okazał się najlepszym z ocalałych sprinterów, zostawiając w tyle finiszujących na drugiej pozycji Milana Fretina (Cofidis) i trzeciego Paula Magniera (Soudal Quick-Step). Liderem wyścigu pozostał Mads Pedersen (Lidl-Trek) z uwagi na neutralizację etapu w wyniku groźnej kraksy.
Dzisiaj na kolarzy czekał długi, bo liczący przeszło 227 kilometrów jazdy etap. Największe trudności przewidziane były w pierwszej połowie dnia, przy okazji wspinaczki na Valico di Monte Caruozzo (19,8 km; 3,7%), gdzie ulokowano premię górską drugiej kategorii. Po około 145 kilometrach ścigania do pokonania będzie jeszcze Monteforte Irpino (14,6 km; 2,2%). Podjazdy te jednak nie będą raczej wystarczać do zerwania sprinterów, a w obliczu dzisiejszej końcówki oraz najbliższych dni, peleton powinien wspólnie zameldować się na mecie, gdzie wygra najszybszy ze sprinterów.

Zawodnicy wystartowali około godziny 11:50. Na starcie nie pojawił się Alessandro Pinarello (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè). Tuż po pokonaniu krótkiego podjazdu do przodu ruszyła dość spora grupa kolarzy, w której znalazł się chociażby Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG), jednak peleton szybko się z nimi uporał. Po próbach ataku przez wielu kolarzy, pierwszą grupę utworzyli: Lorenzo Fortunato (XDS-Astana), Felix Engelhardt (Jayco-AlUla), Josef Černý (Soudal Quick-Step), Martin Tjøtta, Michel Ries (Arkéa – B&B Hotels), Lorenzo Germani (Groupama-FDJ) i Ben Turner (INEOS Grenadiers). Do przodu przeskoczyć się starał Joshua Tarling (INEOS Grenadiers), a wśród zawodników którzy dołączyli do jego akcji był min. Mathias Vacek (Lidl-Trek), Davide Formolo (Movistar), Lucas Hamilton (INEOS Grenadiers) i Jan Tratnik (Red Bull-Bora-hansgrohe).
Peleton nie był zbytnio zadowolony z takiego rozwoju wydarzeń, w związku z czym dzięki pracy Lidl-Trek i Visma | Lease a Bike przewaga obydwu uciekających grup szybko topniała. Przez atak Tarlinga, wzmożona aktywność w peletonie spowodowała dogonienie uciekinierów i wróciliśmy do punktu wyjścia. Nową ucieczkę uformowali Enzo Paleni (Groupama-FDJ) i Taco van der Hoorn (Intermarché – Wanty). Kolarze szybko uzykali około trzech minut przewagi, a na premii lotnej w Muro Lucano pełną pulę punktów zdobył Enzo Paleni.
😮💨 After a thrilling start, the race seems to have calmed down.
We now have a duo in the lead, with:
🇫🇷 @nzopli (GFC)
🇳🇱 @TacovanderHoorn (IWA)#GirodItalia pic.twitter.com/F4QWRw6P5Z— Giro d’Italia (@giroditalia) May 15, 2025
Do uciekającej dwójki dołączyć chciał lider klasyfikacji górskiej, Lorenzo Fortunato (XDS-Astana), co ostatecznie udało mu się w trakcie wspinaczki na Valico di Montoe Carruozzo. W momencie doskoku Fortunato, harcownicy mieli prawie 4 minuty przewagi. Akcja Włocha okazała się skuteczna również dlatego, że wygrał premię górską drugiej kategorii zlokalizowaną na szczycie tego wzniesienia i powiększył swoją przewagę w klasyfikacji górskiej.
Po zjeździe z premii górskiej Fortunato zdecydował się wrócić do peletonu – jego zadanie na ten dzień zostało wypełnione. W międzyczasie zaczął padać deszcz, a temperatura również dawała się zawodnikom we znaki. Przewaga pozostałych w ucieczce Paleniego i van der Hoorna spadła do dwóch i pół minuty. Wyżej wspomniany Paleni wygrał również swoją drugą tego dnia premię lotną w Lioni, a w peletonie 5 punktów zebrał Jensen Plowright (Alpecin-Deceuninck), trzy wpadły na konto Olava Kooija (Visma | Lease a Bike) i symboliczne oczko do swojego dorobku dopisał Mads Pedersen (Lidl-Trek).
Na półmetku rywalizacji sytuacja pozostawała niezmienna, jednak peleton zaczął nadawać mocniejsze tempo, w rezultacie czego uciekinierzy przewodzili wyścigowi z przewagą tylko minuty. W peletonie doszło również do kraksy, w której ucierpieli aktywny w pierwszej części dnia Lucas Hamilton (INEOS Grenadiers) oraz Filippo Zana (Jayco-AlUla). W momencie wjazdu na Monteforte Irpino sytuację kontrolowali zawodnicy Visma | Lease a Bike, liczący dzisiaj na szybkość Olava Kooija na finiszu. Premię górską trzeciej kategorii zlokalizowaną na szczycie tego podjazdu wygrał bardzo aktywny dzisiaj Enzo Paleni (Groupama-FDJ).
Warunki atmosferyczne pozostowały nienajlepsze i na 71 kilometrów przed metą w peletonie doszło do dużej kraksy, w której ucierpało wielu zawodników – wśród najważniejszych postaci w kontekście zwycięstwa etapowego czy klasyfikacji generalnej na asfalcie wylądowali chociażby Gerben Thijssen (Intermarché-Wanty), Richard Carapaz (EF Education-EasyPost), Derek Gee (Israel-Premier Tech), Jai Hindley, Daniel Felipe Martinez (Red Bull-Bora-hansgrohe), Mads Pedersen (Lidl-Trek), Paul Magnier (Soudal Quick-Step) czy Adam Yates (UAE Team Emirates-XRG). W tamtym momencie zdecydowano się również zneutralizować etap. W wyniku tego zdarzenia z wyścigu zmuszeni byli wycofać się Jai Hindley (Red Bull-Bora-hansgrohe) i Josef Černý (Soudal Quick-Step)
💥 Massive crash in the peloton, with many riders involved, including @RichardCarapazM, Jai Hindley, @PaulMagnier1 and others.
The race is neutralized for the moment, we’ll provide updates as soon as we can. #GirodItalia pic.twitter.com/tZMaNvGIwO
— Giro d’Italia (@giroditalia) May 15, 2025
Ostatecznie wyścig długo pozostawał zneutralizowany i w obliczu protestu zawodników, którzy martwili się o bezpieczeństwo na dzisiejszym etapie, sytuacja trochę się przedłużyła. Koniec końców, wyścig wystartował na ostatnie 60 kilometrów etapu, a do przodu ruszyli mający swoją 50-sekundową przewagę Enzo Paleni (Groupama-FDJ) i Taco van der Hoorn (Intermarché-Wanty). Potwierdzono wtedy również, że dzisiejszy etap będzie w pełni zneutralizowany jeśli chodzi o różnice czasowe, w związku z czym walką zainteresowani byli jedynie sprinterzy, którzy chcieli zdobyć skalp etapowy. Organizatorzy nie zdecydowali się jednak przyznać dzisiaj punktów do klasyfikacji punktowej.
🛑 No points or bonus seconds will be awarded at the RedBull KM, or at the finish.
The classifications will be set at the moment of the crash. There will be no time limits.
The stage win will be disputed in Napoli. #GirodItalia pic.twitter.com/Vue68e9uDL
— Giro d’Italia (@giroditalia) May 15, 2025
Wszystko było więc klarowne – z przodu peletonu głównie kręciły drużyny chętne do walki o zwycięstwo etapowe, głównie można było tam zauważyć zawodników Visma | Lease a Bike. W międzyczasie poinformowano, że z wyścigu wycofali się Dion Smith (Intermarché-Wanty) i Juri Hollmann (Alpecin-Deceuninck). W peletonie brakowało równiez Madsa Pedersena (Lidl-Trek), którego z rywalizacji o swój czwarty triumf na włoskich szosach wyeliminowało pokłosie dzisiejszej kraksy. Niemniej jednak, Duńczyk ukończył etap bez większych problemów.
Wciąż uciekający Paleni i van der Hoorn dzielnie bronili się przed peletonem, a na 6 kilometrów przed metą nadal mieli 30 sekund przewagi. Niestety, wzmożone wysiłki w peletonie zakończyły ich godny podziwu rajd na 2,5 kilometrów przed metą. W tym samym czasie na trasę wbiegł kibic z transparentem, jednak na szczęście służby porządkowe szybko zajęły się tym problemem. Z przodu można było zobaczyć pociągi sprinterskie Decathlon AG2R La Mondiale, Alpecin-Deceuninck i Visma | Lease a Bike, bo to tam trzeba było szukać faworytów dzisiejszego etapu. Ostatecznie, niczym z procy wystrzelił Kaden Groves (Alpecin-Deceuninck) i to on okazał się triumfatorem dzisiejszego etapu. Drugie miejsce zajął Milan Fretin (Cofidis), a trzeci przyjechał Paul Magnier (Soudal Quick-Step). Po tym szalonym dniu z uwagi na neutralizację etapu liderem wyścigu pozostaje Mads Pedersen (Lidl-Trek).
Wyniki dostarcza FirstCycling.com
Wszystko o 108. Giro d’Italia:
- Zapowiedź trasy
- Oficjalna lista startowa
- Plan transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Przegląd klasyfikacji pobocznych
- Wszystkie artykuły










Ah ten włoski bardak 🙂
Góry się zaczną może będzie bezpieczniej, chociaż zjazdy też będą.
neutralizować wszystkie zjazdy ponad 2% . przedłużyć zwyczaj tzn długiej ręki do 2 km. I to będzie wyścig dla chłopców XXI wieku !
Jakimi frajerami byli kolarze w XX wieku