fot. Strade Bianche

W rozgrywanym w niedzielę Liège-Bastogne-Liège kobiet Demi Vollering zajęła „dopiero” trzecie miejsce. Jak sama tłumaczyła, powodów swojej słabszej dyspozycji szuka w okresie menstruacyjnym. Zawodniczka FDJ-Suez opowiedziała o tym temacie i jego istnieniu w sportowej codzienności.

28-letnia Holenderka opowiedziała o temacie cyklu menstruacyjnego w sporcie za pośrednictwem swojego profilu w portalu społecznościowym LinkedIn. Niewątpliwie jest to chleb powszedni w życiu kobiety i może odbić się na formie dnia w przypadku sportsmenek – jak tłumaczy sama zawodniczka, trzeba mieć jednak na to swój sposób:

Normalna część życia sportsmenek, a jednak wciąż rzadko poruszany temat. Nadal niektóre zawodniczki uważają, że utrata miesiączki to dobry znak, że ciężko trenują — ale to nie jest normalne! Ja traktuję swój cykl jako sygnał i narzędzie, które pokazuje, że jestem w równowadze. Zrezygnowałam z antykoncepcji hormonalnej, bo chcę pozostać w bliskim kontakcie z naturalnym cyklem — pomaga mi zrozumieć, jak reaguje moje ciało w ciągu miesiąca

– opowiada Demi Vollering.

Kolarka niejako przełamuje tabu w tym temacie, bowiem trudno znaleźć w mediach sportowych jakiejś głębszej debaty w zakresie okresu menstruacyjnego. Jak zauważa Vollering, nie ma na to uniwersalnej odpowiedzi i pozostawia te decyzje w rękach zawodniczek:

Widziałam też zbyt wiele dziewczyn wokół siebie, które miały poważne problemy z antykoncepcją hormonalną — przybieranie na wadze, depresja, uczucie utraty siebie. Ale to tylko mój wybór, każda zawodniczka jest inna. Dla niektórych antykoncepcja hormonalna to najlepsze narzędzie do radzenia sobie z bólem lub regulowania objawów. Nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania. Najważniejsze, abyśmy rozumiały i wspierały swoje ciała — bez względu na to, jak to wygląda

– kontynuuje liderka FDJ-Suez.

Paradoksalnie, Holenderka zauważa pewne pozytywy „miesiączki”. Zdecydowanie odbija się to dyspozycji dnia, jednak w pewnym stopniu odbudowuje to organizm, co pozwala na lepsze osiągi w następujacych dniach:

Tak, niektóre dni są trudniejsze: energia spada, sen jest zaburzony, nogi „ciężkie”, koordynacja gorsza, motywacja trudniejsza do znalezienia. Ale inne dni — np. te po menstruacji — mogą dać zastrzyk energii: siła wraca, nastrój się poprawia, regeneracja jest szybsza, potrzeba mniej snu. Ten rytm, gdy go dobrze poznasz, może stać się narzędziem do poprawy wyników

– mówi 28-letnia Holenderka.

Temat cyklu menstruacyjnego w sporcie wciąż nie jest w pełni zbadany, gdzie w opozycji do tego znajduje się stanowisko Demi Vollering. Według niej, to ogromne pole do badań i dyskusji, żeby poprawić wydolność zawodowych sportowczyń:

Dzięki rosnącej liczbie badań i otwartym dyskusjom, każdego roku uczymy się więcej. Wiemy już, że nasz cykl hormonalny wpływa nie tylko na wydolność, ale też na trening, regenerację, odżywianie, sen i koncentrację. Im lepiej zintegrujemy tę wiedzę w coachingu i opiece nad zawodniczkami, tym lepiej. Ale wiem też, że wciąż jest za mało badań na ten temat, a u każdej kobiety cykl może wyglądać nieco inaczej. Czasem to wciąż może przypominać labirynt

– kwituje Demi Vollering.

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2025: Thymen Arensman i Egan Bernal na czele INEOS Grenadiers
Następny artykułJuan Ayuso: „W kolarstwie to właśnie Tadej jest naszym Messim”
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Tą Dimulę
Tą Dimulę

Problemy żołądkowe to normalna część życia sportsmenów i sportsmenek, a jednak wciąż rzadko poruszany temat. Dlatego zrobiłem wiele (całą kupę roboty) by nagłośnić ten przemilczany i niepotrzebnie jakże wstydliwy temat.

magda
magda

mam wrażenie, że nie tylko w sporcie jest to temat tabu, raczej po prostu w życiu. Wg mnie fajnie, że Vollering porusza ten temat, mała cegiełka do normalizacji go.

Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

Bez obrazy, ale nie interesują mnie i nie mam zamiaru wysłuchiwać wynurzeń na tematy spraw fizjologicznych i wydzielin kolarzy, czy jakichkolwiek innych sportowców.

Salazar
Salazar

Kiedyś mężczyźni całowali kobiety w rękę. Obecnie to tu to tam próbuje się umniejszać lub wyśmiewać tamten zwyczaj twierdząc, że było to na pokaz. Jednak we większości był to szczery wyraz szacunku mężczyzn dla trudu z jakim muszą mierzyć się kobiety i który nierozłącznie związany jest z macierzyństwem. To wyraz szacunku dla własnych matek, których trud widziało każde dziecko a dorastając i poznając życie docierało do niego, że ten trud jest jeszcze większy niż się wydaje.

Gdy chodziłem do szkoły średniej, lub nawet później – nie miałem pojęcia co przechodzą dorastające dziewczyny a później cały czas kobiety. Nieraz jakaś koleżanka musiała wyjść z lekcji, nieraz inne odprowadzały ‘kumpelę’ do domu – nie rozumiałem tego, pomimo, że jakieś terminy, jakaś wiedza docierała do mnie, to zupełnie nie rozumiałem o co chodzi. Dopiero później gdy założyłem rodzinę poznałem jaki to jest długotrwały trud kobiet. Miesiąc w miesiąc, rok w rok przychodzi niedyspozycja, osłabienie a nieraz samotna i skryta walka z tym, bo otoczenie nie rozumie, wyśmiewa. A to wszystko przechodziła moja i Twoja Matka po to abyś tu był i mógł cieszyć się życiem. Dlatego kobiety całuje się w rękę i większość mężczyzn robi to bardzo szczerze.

My faceci nie mamy w ogóle takich problemów. Gdybyśmy mieli – ooooo jakie to by było biadolenie, jacy to my poszkodowani, jak to los okrutnie nas doświadcza i jak trzeba użalać się nad nami.

W cytowanej wypowiedzi Demi wykazuje się wielką mądrością życiową. Bo mądrość polega między innymi na podpatrywaniu życia i wyciągania z tego dobrych wniosków. Demi stwierdza, że kobieta ma specyfikę związaną z macierzyństwem i jej pewne elementy mogą pozytywnie pomagać w sporcie.
Jednocześnie bardzo trafnie dociera też do mnie, bo przypomina, że kobieta ma dodatkowy element, który może powodować jej słabszy wynik. Element którego mężczyźni nie mają w ogóle, dlatego może zapominają o jego istnieniu.