fot. Red Bull – BORA – hansgrohe

Choć Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies swoje funkcjonowanie rozpoczęło dopiero w tym roku to już teraz niemiecka ekipa może pochwalić się pierwszym transferem do World Touru. Utalentowany Callum Thornley od przyszłego roku przejdzie z developmentu do głównej formacji niemieckiej drużyny.

Tej zimy swoje funkcjonowanie rozpoczęła drużyna Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies – ekipa skupiona na szkoleniu kolarzy do lat 23 i będąca niejako łącznikiem między działającym od lat juniorskim Team GRENKE – Auto Eder a worldtourowym Red Bull – BORA – hansgrohe. Od początku funkcjonowania tej ekipy wprost mówiono, że celem jest promocja zawodników do „głównej” formacji, a do pracy z młodzieżą zatrudniony został m.in. Cesare Benedetti, który po zakończeniu sportowej kariery został dyrektorem sportowym w tym zespole. Drużyna w świat kolarstwa weszła z przytupem od wygranych w klasyfikacji generalnej Istrian Spring Tour (2.2) oraz w Giro del Belvedere (1.2U), a teraz może się pochwalić także pierwszą promocją kolarza do World Teamu.

Tym szczęśliwcem, który od początku sezonu 2026 stanie się częścią Red Bull – BORA – hansgrohe jest Callum Thornley. 21-letni Brytyjczyk do niemieckiej ekipy trafił z Trinity Racing (2023-24) i od początku dał się poznać jako spory talent. Był 4. w POREČ Classic, zajął 3. miejsce w wygranym przez klubowego kolegę Istrian Spring Tour, a przede wszystkim był częścią głównej formacji w ramach wypożyczeń podczas Challenge Mallorca, Volta ao Algarve czy Scheldeprijs. To najwyraźniej przekonało włodarzy World Teamu i ci zaoferowali 21-latkowi 2-letni kontrakt na najwyższym światowym poziomie.

To wydaje się zupełnie nierealne. Gdyby ktoś powiedział mi rok temu, że podpiszę worldtourowy kontrakt przed końcem kwietnia — nigdy bym w to nie uwierzył. To szaleństwo – wszystko się zmienia, ale jednocześnie nic się nie zmienia. Mam kontrakt, o jakim marzyłem przez całe życie, a mimo to nadal chodzi o dawanie z siebie wszystkiego podczas treningu i wygrywanie wyścigów. To po prostu niesamowite uczucie. Teraz chciałbym kiedyś pojechać w Tour de France. Wiem, że nie jestem Pogačarem, ale chcę zobaczyć, jak daleko mogę zajść, a jeśli uda mi się podnieść ramiona po kilku pięknych zwycięstwach to byłoby to naprawdę epickie

— powiedział Callum Thornley po podpisaniu nowej umowy.

Poprzedni artykułStrzała Walońska 2025: Mattias Skjelmose bez złamań, Maxim Van Gils wciąż poturbowany
Następny artykułChris Froome: „To był najbardziej pamiętny dzień w mojej karierze”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze